Jaki Ład? Czego potrzebują firmy w Polsce, aby inwestować i dalej rosnąć, a co spędza im dzisiaj sen z powiek (część 1)

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
W opublikowanej właśnie nowej edycji rankingu konkurencyjności systemów podatkowych w krajach OECD, przygotowywanego co roku przez amerykański think tank Tax Foundation: Polska obsunęła się o kolejne dwie pozycje i zajmuje przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie Włochy. Największym problemem jest koszmarne skomplikowanie przepisów. Polski Ład go pogłębi.
W opublikowanej właśnie nowej edycji rankingu konkurencyjności systemów podatkowych w krajach OECD, przygotowywanego co roku przez amerykański think tank Tax Foundation: Polska obsunęła się o kolejne dwie pozycje i zajmuje przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie Włochy. Największym problemem jest koszmarne skomplikowanie przepisów. Polski Ład go pogłębi.
Udostępnij:
Jak prowadzić i rozwijać firmę w warunkach totalnej niepewności? To pytanie zadają sobie chyba wszyscy przedsiębiorcy w Polsce. I duzi, i średni, i mali, i mikro. Źródłem ich niepokoju są szybkie i nagłe zmiany warunków prowadzenia biznesu spowodowane czynnikami globalnymi, jak pandemia czy obecny kryzys energetyczny, ale też działaniami lub zaniechaniami własnego rządu.

Głównym tematem rozmów w większości firm nad Wisłą jest od miesięcy niestabilność i niepewność przepisów. Polscy przedsiębiorcy stają coraz częściej przed dylematem: prowadzić i rozwijać firmę czy próbować przebrnąć przez 700 stron wściekle zawiłych nowych regulacji i 10 000 stron objaśnień do nich. Nowe regulacje spadają na ich barki w ciągu roku, a nawet z końcem roku – z mocą obowiązywania „od już”. Odbija się to na skali inwestycji firm - najniższej od 30 lat w relacji do PKB. Widać to także w opublikowanej właśnie nowej edycji rankingu konkurencyjności systemów podatkowych w krajach OECD, przygotowywanego co roku przez amerykański think tank Tax Foundation: Polska obsunęła się o kolejne dwie pozycje i zajmuje przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie Włochy.

W zgodnej opinii ekspertów wprowadzenie rozwiązań zapisanych w uchwalonym przez Sejm, a procedowanym przez Senat Polskim Ładzie sprawi, że obsuniemy się na samo dno. Warto więc przyjrzeć się analizom Tax Foundation, bo robi to cały świat, włącznie z działającymi nad Wisłą przedsiębiorcami (polskimi i zagranicznymi) rozważającymi nowe inwestycje i inwestorami planującymi ekspansję w UE.

Podatki w Polsce dość niskie, ale rekordowo skomplikowane

Dobra wiadomość jest taka, że pod względem wysokości podatków wypadamy dobrze – obciążenia są relatywnie niskie, zwłaszcza w porównaniu z krajami skandynawskimi. Główną przyczyną bezsenności polskich przedsiębiorców jest natomiast poziom skomplikowania systemu podatkowego. Eksperci Tax Foundation analizowali go w trzech obszarach. W kategorii podatków od osób prawnych Polska zajęła miejsce 28., w kategorii opodatkowania osób fizycznych – 30., a w kategorii opodatkowania konsumpcji – ostatnie (37.); wszystkie wprowadzone ostatnio „uproszczenia” (m.in. matryca VAT) w opinii analityków skomplikowały system. Według wyliczeń PwC, wypełnianie obowiązków podatkowych w Polsce zajmuje średnio 334 godziny rocznie, gdy w Estonii (która przewodzi rankingowi Tax Founfdation) - 50.

Wszystkie organizacje gospodarcze w Polsce zwracają uwagę, zmiany zapowiadane na rok 2022 jeszcze zwiększą prawny chaos - i niepewność przedsiębiorców. Inwestowanie i rozwijanie firm w kraju o najgorszym systemie podatkowym w całym OECD będzie nie lada wyzwaniem.

- Regulacje proponowane w Polskim Ładzie stanową największą w historii podwyżkę podatków dla przedsiębiorców i osób najbardziej zaangażowanych w budowę polskiej gospodarki. Zawierają przy tym masę błędów i wprowadzone są nagle, dramatycznie komplikując i tak już skomplikowany system, a często wręcz wywracając do góry nogami dotychczasowe warunki gry. Dla kontrowersyjnych regulacji wydłużmy przynajmniej vacatio legis do stycznia 2023 roku i dajmy sobie czas na ich poprawienie

- apeluje Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Zwraca uwagę, że jeśli zmiany zostaną opublikowane na koniec listopada i wejdą w życie już 1 stycznia 2022 r., to istnieje bardzo duże ryzyko, że firmy, pomimo dołożenia wszelkich starań, nie zdołają przygotować się do stosowania nowych przepisów.

12 mld złotych stracą przedsiębiorcy, nie cwaniacy. I nie zdążą się przygotować do stosowania nowych przepisów

- To nie cwaniacy, a właśnie przedsiębiorcy stracą najwięcej na zmianach zapisanych w Polskim Ładzie: aż o 12 mld zł rocznie zwiększą się ich obciążenia – mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich i prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej, nawiązując do niedawnych słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że na Polskim Ładzie stracą tylko cwaniacy.

Dodaje, że sektor przedsiębiorstw tworzy ok. 1,7 biliona złotych PKB oraz 12,5 mln miejsc pracy w Polsce. W 2021 r. przedsiębiorcy bezpośrednio zapłacą prawie 65 mld zł CIT, 40 mld zł PIT, 71 mld zł w składkach finansowanych przez pracodawcę oraz ponad 14 mld zł w podatkach sektorowych. W sumie ok. 190 mld zł. Dla porównania – program 500 plus kosztuje rocznie 40 mld zł.

- Inwestycje, które są główną siłą napędową stabilnego wzrostu gospodarczego, finansowane są głownie przez przedsiębiorców. W 2019 r. sektor przedsiębiorstw przeznaczył na inwestycje ok. 249 mld zł – dodaje Marek Kowalski. Dla porównania inwestycje publiczne w tym samym czasie wyniosły niewiele ponad 98 mld zł i były w znacznej mierze finansowane ze środków unijnych.

Podczas XVI Forum Przedsiębiorców Małopolski w Krakowie/online (24 listopada 2021) spróbujemy wypracować w kręgu przedsiębiorców, naukowców, doradców, przedstawicieli instytucji wspierających biznes, propozycje skutecznych rozwiązań w tym obszarze na najbliższą i dalszą przyszłość. Za tydzień: Jak sobie radzić z rosnącymi kosztami pracy, surowców, energii, skąd wziąć pieniądze na transformacje energetyczną i inne niezbędne inwestycje.

Pokolenie Z Dobry, ale szybki klient

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Jest wszystko 1)tania sila robocza-Jest, jak nie to sie ściagnie 2)Tani pieniądz na rozwój-Jest ,Provident i reszta lichwiarskiegi towarzystwa. 3)Technologia-jest ,cala masa lobbystów, ktorzy chca wcisnąć wszystko i wszystkim ,wspieranych przez panuff KAPITALISTÓW nakladajacych co raz to wyższe plany sprzedażowe na pracowników 4) Tania energia wspierająca przemysł i zapewniajaca funkcjonowanie w zyciu codziennym -jest, wystarczy spojrzeć na rachunki 5)No i oczyście system prawny ,który trzyma piecze nad powyzszymi punktami .Oczywicie nie za darmo,tylko za OPIEKĘ prawna,co by w normalnym WOLNYM świecie nazwano to ŁAPÓWKA albo HARACZEM.

Ale zawsze moze byc gorzej i zapewne bedzie.
Z
Zbigniew Rusek
PiS to zakała i ma dyktatorskie ciągotki. Lepiej, by podatek VAT od gazu ziemnego zredukowano z 23 na 8%. Gaz to surowiec a nie przetworzony produkt i jest to towar pierwszej potrzeby (kuchnia, podgrzewanie wody w łazienkach a w wielu przypadkach także ogrzewanie). Prąd może ewentualnie pozostać z podatkiem 23%, ale gaz ziemny (dla celów bytowych) musi mieć nie wyższy niż 8%, a mile widziane byłoby nawet wprowadzenie 5% podatku na błękitne paliwo. Obniżenie VAT na gaz ziemny zrekompensowałoby podwyżki cen gazu.
T
Tępy Wsion
Firmy w Polsce potrzebują rzeczywistego obniżenia podatków a nie podwyższania ich i opowiadania, że się je obniża.

Firmy w Polsce potrzebują prawnego spokoju, pewności prawa.

Tego neokomuna nie zapewni w żaden sposób gdy:

Zero szuka sposobu grzebania w prawomocnych wyrokach, początkowo z potrzeby zemszczenia się na lekarzach a teraz już z rozpędu.

Zamiast w więzieniu, to w tak zwanym trybunale konstytucyjnym siedzi czerwony pająk, prokurator aktywny i nagradzany za aktywność przez swoich komunistycznych towarzyszy także w czasie stanu wojennego.

Siedzi tam z nim locha, która od innych przedstawicieli swojego gatunku odróżnia się tym, że jest brzydka, nieokrzesana i okropnie zacięta. Oboje (acz nie tylko oni) ślepo wykonują polecenia 72 letniego prawiczka.

W efekcie grozi polskim firmom brak funduszy z EU.

Rzeczony 72 letni prawiczek wraz ze swoim kotem i szarpejowatym kundelkiem chciałby zbudować nowy model rodziny i kraju.

Rodziny, w której kobieta to inkubator a mężczyzna to niewykształcony, niepracujący, posłuszny głosowacz.

Kraj zaś to źródło dochodu dla wybranych wyznawców owego prawiczka, dochodu wytarganego firmom w postaci stale rosnących podatków.

Czego potrzebują firmy ?

Firmy potrzebują debolszewizacji Polski.
Dodaj ogłoszenie