Jaki ład: Obciążenia kontra wsparcie i ulgi dla firm. 99 procent przedsiębiorców straci na zmianach podatkowych, ale może to sobie odbić

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Udostępnij:
Lawinowy wzrost kosztów – pracy, surowców, a ostatnio paliw i energii – martwi wielu przedsiębiorców, a zarazem nakręca w Polsce inflację. Obok nagłych zmian w przepisach i koszmarnej zawiłości prawa gospodarczego i podatkowego jest to dziś jeden z głównych problemów działających nad Wisłą firm. Co można z tym zrobić i na ile mogą w tym pomóc nowe formy wsparcia i ulgi zaproponowane przez rząd w ramach Polskiego Ładu?

FLESZ - Czas zimowy i letni przez kolejne 5 lat

Napisaliśmy przed tygodniem, że źródłem niepokoju przedsiębiorców są szybkie i nagłe zmiany warunków prowadzenia biznesu spowodowane czynnikami globalnymi, jak pandemia czy obecny kryzys energetyczny, ale też działaniami lub zaniechaniami własnego rządu. Wedle zgodnej opinii organizacji gospodarczych, rozległe i głębokie zmiany, jakie rząd chce wprowadzić w ramach Polskiego Ładu, zwłaszcza w podatkach i składkach, pogłębiają problem – i to w sytuacji, gdy wiele firm boryka się wciąż ze skutkami pandemii, a szczyt czwartej fali dopiero przed nami.

Równocześnie jednak wśród rozwiązań zaproponowanych w Polskim Ładzie przez resort rozwoju, pracy i technologii jest wiele takich, które mogą wielu przedsiębiorcom pomóc w inwestowaniu i rozwijaniu biznesu. Dla równie licznych stanowić one będą realne wsparcie w transformacji energetycznej służącej nie tylko ochronie klimatu, ale i zatrzymaniu narastających kosztów paliw i energii.

Globalny kryzys energetyczny zagroził stabilności, a nawet istnieniu wielu przedsiębiorstw. W najlepszej sytuacji są ci, którzy w porę zrozumieli, że transformacja energetyczna nie jest przyczyną tegoż kryzysu, lecz jedyną skuteczną odpowiedzią na ów kryzys i inne wyzwania współczesnego świata. Ta transformacja musi się zatem dokonać zarówno na poziomie krajów, jak i poszczególnych firm.

Państwowe agendy, z Bankiem Gospodarstwa Krajowego na czele, dysponują narzędziami (i przygotowują kolejny pakiet), które mogą pomóc firmom w przeprowadzeniu niezbędnych inwestycji. Chodzi nie tylko o nowe preferencyjne kredyty i pożyczki czy gwarancje kredytowe, ale też inne formy wsparcia przewidziane w Polskim Ładzie. Sam BGK ogłosił niedawno nową strategię, w ramach której zamierza do 2025 roku zostać liderem w tworzeniu i realizowaniu „programów wzmacniających stabilną i konkurencyjną gospodarkę wspieraną przez silny kapitał społeczny”. Zapowiada m.in. specjalne linie gwarancyjne, które pozwolą wygenerować 3 mld zł kredytów na inwestycje związane z czystym powietrzem oraz inicjatywy jak Invest EU, czyli gwarancje wspierające transformację energetyczną.

Równocześnie w Polskim Ładzie rząd przewidział szereg nowych (lub zmodyfikowanych z korzyścią dla firm) ulg i innych ciekawych rozwiązań służących inwestowaniu w nowe technologie, transformację cyfrową i energetyczną, automatyzację i robotyzację, a także niezbędne do tego badania naukowe realizowane w ramach przedsiębiorstw oraz w ścisłej współpracy z uczelniami, jak AGH czy Politechnika Krakowska, oraz ośrodkami naukowymi, jak sieć badawcza Łukasiewicz. Rządowi zależy przy tym, by przedsiębiorcy byli świadomi nie tylko wyzwań i kosztów, jakie wiążą się z zachodzącymi i wprowadzanymi zmianami, ale i szansy obniżenia kosztów oraz stworzenia i rozwinięcia nowych biznesów.

Doradcy podatkowi przyznają, że co do zasady 99 procent przedsiębiorców straci na zmianach podatkowych i nowych zasadach (nie)odliczania składek zdrowotnych, ale przynajmniej część owego uszczerbku można sobie zrekompensować korzystając z nowych ulg lub też zmieniając formę prowadzonej działalności (w wielu wypadkach opłaci się na przykład przejść z podatku liniowego na rozliczenia na zasadach ogólnych).

Twórcy Polskiego Ładu wyraźnie zachęcają do szerszego korzystania z ulgi badawczo-rozwojowej i innych mniej dotąd popularnych preferencji, a także zwiększonych autorskich kosztów uzyskania przychodu. Mają się też pojawić całkiem nowe formy wsparcia dla ekspansji i rozwoju firm, obejmujące przede wszystkim system ulg podatkowych:

  • na IPO, czyli pierwszą publiczną ofertę sprzedaży akcji, wraz z ulgą na inwestycje w giełdowych debiutantów, która wspiera długoterminowe lokowanie kapitału na rynku publicznym,
  • konsolidacyjna, która wspiera proces łączenia się przedsiębiorstw, aby wzmacniać ich pozycję na rynku,
  • na ekspansję, czyli podatkowa zachęta do zdobywania nowych rynków zbytu,
  • dla inwestujących za pośrednictwem funduszy Venture Capital, jako zachęta do inwestycji w polskie przedsiębiorstwa innowacyjne i startupy.

Zamiast ulg można skorzystać z estońskiego CIT, w zmienionej formie (bo dotychczasowa ulga była obwarowana tak wieloma warunkami, że niemal nikt z niej nie korzystał). Celem jest zachęcenie firm do inwestowania przy absolutnym minimum formalności, zgodnie z zasadą: dopóki inwestujesz (w określone rzeczy), dopóty nie płacisz podatku dochodowego.

O szczegółach – zaletach i wadach, szansach i zagrożeniach – porozmawiamy 24 listopada na XVI Forum Przedsiębiorców Małopolski (online). Proszę rezerwować termin!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tępy Wsion
@Zbyszek

kurde, skądeś Ty się urwał ?

Byłeś zamknięty w biurowcu ostatnie 6 lat czy co ?
Z
Zbigniew Rusek
Dziwię się Sejmowi, ze bezkrytycznie przyjmuje wszystkie rzadowe projekty ustaw, a to świadczy o słabości Sejmu i jego zniewoleniu przez rząd. W ogóle to nie powinno być czegoś takiego, jak rządowe projekty ustaw, a jeśli już, to absolutnie nie powinny być obowiązujące dla Parlamentu. Parlament powinien być całkowicie autonomiczny i nie może mieć obowiązku zatwierdzania rządowych projektów. Jeśli np. przechodzi 70% czy więcej rządowych projektów to jest to już dzwonek alarmowy, gdyż świadczy to o zniewoleniu parlamentarzystów i głosowaniu pod dyktando rządu, czyli tylko niewielki krok do dyktatury i zrobienia z Sejmu "maszynki do glosowania". .
E
Ehh
Z tymi wszystkimi ,,prawami "jest jak z jedyna droga po srodku której postawi sie słup. Siłą rzeczy będzie sie ta doga chodzić, tylko omijać...słup.Madry zlikwiduje słup i będzie szedł do przodu a mniej mądry postawi następne co by dalej...obchodzić i robota przy stawianiu słupów była.
T
Tępy Wsion
Jak dostaniesz wsparcie z Polskiego Wału przygotowanego przez zauszników 72-letniego prawiczka to się nie wypłacisz...
Dodaj ogłoszenie