Jakub Ajchler: Awans tylko pod warunkiem ciężkiej pracy

Maciej Hołuj
Jakub Ajchler
Jakub Ajchler Fot. Archiwum prywatne
Udostępnij:
Jakub Ajchler jest bramkarzem i kapitanem Stowarzyszenia Uczniowskiego Międzyszkolnego Klubu Sportowego "Jedynka" Myślenice. Jego drużyna rywalizuje w II lidze piłki ręcznej. Jak trenuje i na co może liczyć w rozgrywkach?

FLESZ - Chcesz się budować ? Dobrze się przygotuj

Większość młodych sportowców chce uprawiać dzisiaj piłkę nożną, Pan zdecydował się na uprawianie piłki ręcznej. Skąd wziął się u Pana taki wybór?
Moja przygoda ze sportem tak naprawdę zaczęła się właśnie od piłki nożnej, natomiast odkąd pamiętam z dużym zainteresowaniem oglądałem mecze piłki ręcznej, kiedy więc znany trener szczypiorniaka pan Władysław Piątkowski pojawił się w pewnym momencie w gimnazjum, do którego uczęszczałem i zaprezentował swoją wizję stworzenia klubu piłki ręcznej, doszedłem do wniosku, że jest to świetna okazja ku temu, aby wreszcie spróbować swoich sił w tym sporcie. Z perspektywy czasu widzę, że moja decyzja była słuszna, bowiem gram w szczypiorniaka do dzisiaj. Zamiany piłki nożnej na piłkę ręczną nie żałuję.

Pełni Pan w zespole Stowarzyszenia Międzyszkolnego Uczniowskiego Klubu Sportowego „Jedynka” Myślenice grającego w II lidze szczypiorniaka dwie ważne role. Kapitana i bramkarza. Która z nich jest według Pana ważniejsza?
Nie jestem w stanie określić, która z tych ról jest ważniejsza. Myślę, że obie są tak samo ważne chociaż tak naprawdę wiążą się z nimi różne obowiązki. Tak jedne, jak i drugie staram się wypełniać najlepiej jak potrafię.

Czy jako kapitan drużyny ma Pan posłuch wśród zawodników tak na parkiecie, jak i poza nim?
Wydaje mi się że tak. Na parkiecie jest o tyle łatwiej, że jako zawodnik grający na pozycji bramkarza widzę najwięcej i dzięki temu mogę wspomagać kolegów z drużyny radami. Podobnie zresztą czynię poza boiskiem.

Pandemia wciąż trwa, ale obostrzenia z nią związane zostały nieco poluzowane. Jak spędził Pan okres sportowej kwarantanny? Jak wyglądał w tym czasie Pana trening?
Spędziłem ten czas nieustannie trenując pomimo braku dostępu do sprzętu. Mój trening siłą rzeczy sprowadzał się do ćwiczeń ogólnorozwojowych: biegania po przydomowym ogrodzie oraz do ćwiczeń ze skakanką.

Drużyna, w której Pan występuje ma zapewne swoje ambicje. Jak daleko sięgają? Czy awansu do I ligi?
Jesteśmy zespołem młodym i już choćby dlatego podnosimy sobie wysoko poprzeczkę, oczywiście chcemy awansować i to jak najwyżej, ale mamy przecież świadomość, że tak naprawdę dopiero co zaczęliśmy grać i że awans nie pojawi się natychmiast, tym bardziej bez naszego wkładu czyli ciężkiej pracy na treningach.

Jak Pana zdaniem drużyna „Jedynki” będzie przygotowana do sezonu? Czy trzymiesięczna izolacja miała istotny wpływ na okres przygotowawczy?
Myślę, że drużyna będzie dobrze przygotowana do sezonu. Na pewno będziemy się starać wykorzystać ten fakt w 100%, natomiast odnośnie trzymiesięcznej izolacji to oczywiście nie sposób zaprzeczyć że miała ona nie najlepszy wpływ na przygotowanie zawodników. Każdy z nas trenował we własnym zakresie, ale brakowało nam elementów gry. Te braki staramy się aktualnie nadrabiać.

Których drużyn obawia się Pan w lidze najbardziej?
Nie można bać się przeciwników, jeśli chce się myśleć o sukcesie, zawsze należy próbować grać z rywalem jak równy z równym chociaż podchodzić do każdego z należytym szacunkiem. Mogę zapewnić, że w każdym meczu damy z siebie wszystko, mimo tego że przeciwnicy są najczęściej bardziej ograni i dysponują większym doświadczeniem.

Kiedy zatem początek sezonu?
Wstępnie inauguracja rozgrywek II ligi planowana jest na połowę września, ale jest wiele czynników które mogą ją przesunąć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie