Jan Boruta i Tomasz Sułkowski najlepszymi dzielnicowymi roku

SZEL
NOWY SĄCZ. Aspirant sztabowy Jan Boruta z Rewiru II, dzielnicy Gorzków w Nowym Sączu został uznany za najlepszego dzielnicowego w mieście w plebiscycie Komendy Miejskiej Policji i "Dziennika Polskiego".

W powiecie nowosądeckim najwięcej głosów uzyskał sierżant Tomasz Sułkowski, dzielnicowy ze starosądeckiego komisariatu, mający pod opieką Barcice, obie Moszczenice i Przysietnicę.

Od połowy listopada do końca grudnia ubiegłego roku na naszych łamach zamieszczaliśmy zdjęcia dzielnicowych z miasta i powiatu nowosądeckiego. Publikowaliśmy też kupony, na których Czytelnicy mogli głosować na swoich faworytów. Zebrano łącznie 2314 głosów. Najwię cej w samym Nowym Sączu (1851), mniej w regionie (463). Na zwycięzcę, aspiranta sztabowego Jana Borutę, nadesłano 602 kupony. W policji służy od 1994r., a pracę zaczynał w Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie. Przyjechał do Nowego Sącza, bo ciągnęło go w rodzinne strony.

- Pochodzę ze Słopnic, więc zdecydowanie bliżej mi do Nowego Sącza - mówi Jan Boruta. Przydzielono mu bardzo trudny rewir, bo Gorzków należy do najbardziej niebezpiecznych rejonów miasta. - Sytuacja w dzielnicy już się uspokoiła - przekonuje Jan Boruta.

Mieszkańcy docenili też zaangażowanie w pracę sierżanta Tomasza Sułkowskiego ze starosądeckiego komisariatu, którego poparło 71 osób. To duży sukces, bo w policji pracuje zaledwie od trzech i pół roku. Mało tego, komendant miejski policji w Nowym Sączu inspektor Witold Bodziony awansował go wczoraj do pracy w pionie kryminalnym starosądeckiego komisariatu.

- Lubię pracować z ludźmi, dlatego wkładałem dużo serca w realizowanie obowiązków dzielnicowego - przyznaje Tomasz Sułkowski. Jego zwierzchnicy podkreślają, że kontaktu z ludźmi nie straci. Będzie też miał możliwość dalszego wykazywania się na służbie.

Zdaniem młodszego inspektora Henryka Koziała, zastępcy komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu, praca dzielnicowych ma szczególny charakter, więc kandydaci do takiej właśnie służby muszą wykazać się wyjątkowymi cechami.

- Cenna jest przede wszystkim łatwość nawiązywania kontaktów w ludźmi, dobra znajomość terenu i lokalnych realiów - wylicza Henryk Koział. - Dzielnicowy powinien też mieć szeroką wiedzę z zakresu obowiązującego prawa i policyjnych procedur. Musi ciężko pracować na szacunek i uznanie mieszkańców, z czym wiąże się częste bywanie na terenie powierzonego mu rewiru.

Dzielnicowi roku 2009 takie uznanie mają, bo przecież wybrali ich nie zwierzchnicy, ale sami mieszkańcy. Wczoraj odebrali nagrody - po 700 zł. KMP wyróżniła też dwie panie, które głosowały w plebiscycie, a wypełnione przez nie kupony zostały komisyjnie wylosowane. Józefa Mrowca z Nowego Sącza i Małgorzata Furnagiel z Mogilna odebrały upominki z rąk komendanta Witolda Bodzionego.

- Uczciwi, porządni i skuteczni policjanci - mówiły o zwycięzcach obie panie. A KMP już zapowiedziała, że plebiscyt pod patronatem "Dziennika Polskiego" będzie kontynuowany.

- Nie może być inaczej, bo pokazuje mieszkańcom pracę dzielnicowych i zbliża społeczeństwo do policji - wyjaśnia Henryk Koział.

(SZEL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie