JAROSŁAW PIEPRZYCA: Nasz największy sukces

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Wybuch radości po strzale Michała Czarnego w serii rzutów karnych
Wybuch radości po strzale Michała Czarnego w serii rzutów karnych fot. Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Rozmowa z JAROSŁAWEM PIEPRZYCĄ, prezesem Puszczy Niepołomice, której II-ligowi piłkarze w 1/8 finału Pucharu Polski wyeliminowali wicelidera ekstraklasy, Lechię Gdańsk.

- Awans do I ligi w 2013 roku czy zwycięstwo nad Lechią - który sukces ceni Pan bardziej?

- Raczej trudno porównać te osiągnięcia. Awans do I ligi był efektem pracy przez dłuższy okres czasu, wymagającej systematyczności. Ten sukces smakuje inaczej. Dla zawodników Puchar Polski to wielka przygoda, i przede wszystkim zasługa ich oraz trenera. Sukces jest niespodziewany, mierzyliśmy się przecież z drużyną na zupełnie innym niż my pułapie finansowym i organizacyjnym. Mieliśmy ostatnio przykład Borussii i Legii, widzieliśmy, jak się to skończyło. Nam się udało. Było trochę szczęścia, mnóstwo wysiłku.

- Jeśli chodzi o odbiór ogólnopolski, to właśnie teraz jest o Puszczy najgłośniej.

- Medialnie chyba rzeczywiście to wydarzenie odbiło się największym echem. Dzięki transmisji telewizyjnej, dzięki temu, że Polsat jest tak zaangażowany w rozgrywki Pucharu Polski. Jest głośniej o klubie, o samych Niepołomicach. Cieszę się, że poszedł w Polskę przekaz, że w naszym miasteczku dzieje się coś fajnego...

Z drugiej strony: ciesząc się sukcesem, wiem, że kij ma dwa końce. Obawiam się o utrzymanie poziomu sportowego w lidze, bo jednak dużo wysiłku kosztował naszych piłkarzy ten mecz. Pamiętamy, że Błękitni Stargard też mieli taką fajną przygodę w Pucharze Polski (w sezonie 2014/15 doszli do półfinału - przyp.), a później bili się o utrzymanie w II lidze. Ta nasza przygoda wcześniej czy później - oby jak najpóźniej - się skończy. I trzeba wrócić do rzeczywistości, a nie zderzyć się z nią.

- W przypadku Lechii mówi się o przynajmniej 40-milionowym budżecie. Ile Puszcza ma do wydania pieniędzy na sezon?

- Do półtora miliona.

- W kadrze Lechii jest kilkunastu piłkarzy wycenianych przez portal Transfermarkt na wyższą kwotę. Pieniądze nie grają?

- Pewnie gdybyśmy grali z Lechią 10 meczów, to może udałoby się wygrać jeden albo dwa. Czytałem zapis konferencji prasowej trenera Nowaka - doszukiwanie się, że nie powinno być karnego dla nas, czy że sędzia nie zagwizdał dla nich. Powiem tak: zespół oparty na takim budżecie, z takimi zawodnikami, po prostu powinien wyjść na boisko, zrobić swoje, wygrać trzy-cztery do zera i wracać do Gdańska, a nie szukać tłumaczenia. Nazwiska, klasa rozgrywkowa, pozycja w ekstraklasie - to zobowiązuje. Myślę, że trochę pokory im się przydało.

- Ile kosztował was środowy mecz? Musieliście dostosować stadion do wymogów profesjonalnej transmisji telewizyjnej.

- Był przede wszystkim problem z udostępnieniem miejsca dla kamer na dachu trybuny i stworzeniem zabezpieczeń - barierek. I tak jest to w pewnym stopniu prowizorka. Była liczniejsza niż zwykle ochrona. Nie mogę jednak powiedzieć, by były to jakieś kolosalne kwoty. Nie ukrywajmy też, że za każdą rundę Pucharu Polski dostajemy pieniądze z PZPN.

- Ile w tym przypadku?

- Za przejście Korony Kielce w 1/16 finału było to 25 tysięcy.

- Zarząd zamierza nagrodzić piłkarzy, sztab szkoleniowy za wyeliminowanie Lechii?

- Tak, oczywiście. Ponosimy koszty, ale na pewno podzielimy się tymi pieniędzmi z zawodnikami, żeby byli usatysfakcjonowani. Prawdę mówiąc, przed meczem w ogóle nie rozmawialiśmy o pieniądzach. Może niektórzy po cichu mieli nadzieję, że powalczymy, ale nie wiem, czy ktoś był przekonany, że przejdziemy Lechię - być może nie mówił głośno, żeby nie zapeszać (uśmiech). Chcemy się w piątek spotkać z drużyną i sztabem na uroczystym obiedzie. Bo nie ukrywajmy: to jest największy sukces w dziejach Puszczy Niepołomice, i oni go osiągnęli.

Rozmawiał Tomasz Bochenek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie