MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Jaskółki” na zakręcie. Czy szczypiorniści z Tarnowa przystąpią do gry w Superlidze?

Roman Kieroński
Była radość, a teraz, jeśli szczypiorniści Unii w ogóle przystąpią do rozgrywek, to już w zupełnie innym składzie
Była radość, a teraz, jeśli szczypiorniści Unii w ogóle przystąpią do rozgrywek, to już w zupełnie innym składzie Tomasz Schenk
Piłkarze ręczni Grupy Azoty Unii Tarnów miniony sezon zakończyli na dobrym, dziesiątym miejscu. Teraz jednak, po wycofaniu się ze sponsorowania klubu przez Grupę Azoty, drużyna jest bliska wycofania z Superligi.

Szczypiorniści Unii obronili się sportowo, ale przyszłość zespołu stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

- Po wycofaniu się generalnego sponsora Grupy Azoty znaleźliśmy się na zakręcie. Nie udało się nam do tej pory uzyskać kwoty 2 milionów złotych gwarantującej uzyskanie licencji na grę w ekstraklasie. W tej sytuacji grozi nam spadek do I ligi centralnej, ale na grę w tej klasie także nie posiadamy 1,5-milionowego budżetu - informuje członek zarządu Wacław Grzesik. Jego zdaniem jest jeszcze maleńka iskierka nadziei, ale czas ucieka i szanse maleją.

W tej sytuacji zawodnicy otrzymali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów. Świetnie broniący Patryk Małecki wybrał występy w drużynie beniaminka Śląska Wrocław, Dmitrij Smolikow wybiera się do Ostrowa, kapitan Albert Samek prawdopodobnie wyjedzie do Włoch. Chęć odejścia zgłosili także: Jakub Adamski, Michał Słupski,Vladislav Parowinczak. Zrezygnował z gry Marcel Zdobylak. Nowego zajęcia szuka także, być może powrotu do Zabrza, Aliaksandr Buszkow. Pozyskaniem doświadczonego Pawła Podsiadły i młodego utalentowanego Jakuba Tokarza, a także Przemysława Mrozowicza, mocno jest zainteresowana mielecka Stal.

Po wywiadzie w lokalnej rozgłośni trenera Marcina Janasa, co spotkało się z ostrą reakcją władz klubu, ewentualna dalsza współpraca nie rysuje się w różowych barwach. Przyszłość mającego bogate tradycje, od pięciu lat grającego w najwyższej klasie zespołu, wisi na włosku.

Wycofanie drużyny z rozgrywek byłoby wielką stratą dla lokalnej społeczności, która kocha sport. Tym bardziej, że szczypiorniści pokazali w minionym sezonie, iż mimo trudności potrafią ambitnie walczyć do końca.

Kadrowe roszady

Przed rozpoczęciem sezonu drużynę opuścili podstawowi zawodnicy, m.in. najlepszy strzelec ekstraklasy Taras Minotski, obrotowy Shuichi Yoshida, rozgrywający Ajdin Zahirović. Zakończył karierę bramkarz Marek Bartosik. Z Tarnowa do Zabrza przeniósł się trener Tomasz Strząbała. W tej sytuacji rolę pierwszego szkoleniowca powierzono dotychczasowemu asystentowi, ambitnemu młodemu tarnowianinowi Marcinowi Janasowi.

Janas nie zawiódł zaufania włodarzy klubu i tarnowskich kibiców.

- Nad podjęciem decyzji o prowadzeniu zespołu nie zastanawiałem się długo. W końcu niewielu trenerów ma propozycje pracy w Superlidze. Na początku mojej pracy było wiele różnych głosów, licznych także w Tarnowie krytykantów, twierdzących, że ze względu na skład oraz młodego, nie mającego doświadczenia i umiejętności trenera będziemy skazani na walkę o zachowanie ligowego bytu. W trakcie sezonu okazało się, że byli w błędzie - powiedział trener " Jaskółek".

Tarnowianom nie udało się jednak powtórzyć osiągnięcia z poprzedniego sezonu - zajęcia siódmej lokaty. Marzeniem zawodników i trenera był awans do czołowej „ósemki” - fazy play-off.

- Wspólnie z zawodnikami wierzyłem, że gdyby nie ogromne problemy organizacyjno-finansowe, powalczylibyśmy o coś więcej niż o dziesiąte miejsce. Warto jednak przypomnieć, że w historii klubu jest to drugi wynik - dodaje Marcin Janas.

Niepewność o los klubu miała wpływ na wyniki

Profesjonalne kluby mają cały sztab trenerów. Trener Janas jako jedyny w tej klasie rozgrywkowej nie miał nawet asystenta, choć na tym poziomie jest bardzo dużo pracy, także poza treningami.

- Krzysztof Mogielnicki, prokurent klubu, a wcześniej prezes, poinformował mnie, że nie ma na to środków finansowych, ale obiecał mi, że utrzymam liczącą 18 zawodników kadrę. Słowa nie dotrzymał - mówi z żalem trener.

Już w październiku klub musiał rozwiązać kontrakt z leworęcznym Alim Mehdizadenem, a w styczniu z będącym filarem defensywy Łukaszem Kucharzykiem. To byli ważni dla funkcjonowania zespołu zawodnicy, brakowało ich na treningach i w meczach. Przed ważnymi spotkaniami z Legionowem, Zagłębiem Lubin i Wybrzeżem Gdańsk klub publicznie poinformował o problemach finansowych.

Trudno się więc dziwić, że w głowach zawodników pojawiła się niepewność o przyszłość, a nawet złość, że nie będzie tak, jak im wcześniej obiecano. A przecież większość z nich chciała pozostać w Tarnowie. W trudnym dla zespołu okresie także z tego powodu zanotowaliśmy serię porażek, na szczęście w końcówce sezonu znów pokazaliśmy charakter i umiejętności. Z sześciu ostatnich spotkań wygraliśmy cztery i zakończyliśmy rozgrywki na dobrym dziesiątym miejscu - tłumaczy trener.

Trener Janas twierdzi, że wszyscy jego zawodnicy dołożyli coś do sportowego sukcesu, jedni mniej, drudzy więcej. Szczypiorniści Unii kilkakrotnie wybierani byli MVP spotkań i graczami kolejki. Paweł Podsiadło z dorobkiem 162 bramek sięgnął po tytuł króla strzelców. Do kadry narodowej B zostali powołani Jakub Adamski i Michał Słupski, do „młodzieżówki” Jakub Tokarz i Jakub Wysocki.

Trener podkreśla także super pracę na treningach młodych zawodników, którym, mimo ogromnej presji na wynik, dawał szansę gry i oni pokazali, że mają potencjał na dalszą grę w Superlidze.

Tarnowianie w 31 spotkaniach minionego sezonu Orlen Superligi zdobyli 36 punktów, wygrali 12 spotkań, doznali 19 porażek, spotkania rozstrzygnięte po rzutach karnych zakończyły się wygraną i porażką. W rozgrywkach ekstraklasy zdobyli 815 bramek, stracili 922.

W drużynie Unii w sezonie 2023/2024 występowali: Paweł Podsiadło (31 spotkań/162 bramki), Dmitrij Smolikow (27/111), Vladysłav Parowinczak (31/108), Jakub Adamski (31/79), Aliaksandr Buszkow (30/71), Michał Słupski (29/67), Albert Sanek (31/49), Jakub Sikora (31/41), Marcel Zdobylak (16/35), Jakub Tokarz (21/19), Korneliusz Małek (20/17), Konrad Wątroba (14/16), Przemysław Mrozowicz (30/15), Ali Mehdizadeh (4/4), bramkarze: Patryk Małecki (28/1), Paweł Kazimier (2/1), Jakub Wysocki (28/0), Łukasz Kucharzyk (30/35) - zdobywał bramki dla Unii i Energi Kalisz.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: „Jaskółki” na zakręcie. Czy szczypiorniści z Tarnowa przystąpią do gry w Superlidze? - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski