"Jaskółki" nad Bałtykiem

Redakcja
W kadrze Azotów oprócz Polaków: Wojciecha Majchrzaka, Wojciecha Żurawskiego, Romana Rutkowskiego, Łukasza Kwiatkowskiego, Waldemara Malinowskiego, Grzegorza Radwana, Piotra Romanka, Zbigniewa Marculewicza, znaleźli się także: James Havrilla i nowy nabytek tarnowian, rozgrywający, rodem z NBA, Litterial Green.

JUSTYNA KŁĘK, Gdynia

 Koszykarze Azotów Unii Tarnów otrzymali zaproszenie do udziału w 2 turniejach organizowanych przez kluby znad morza. W dniach 30-31 sierpnia występują w Gdyni i Gdańsku, a 1-2 września zagrają w słupskiej hali Gryfia, gdzie swe mecze ligowe rozgrywa drużyna tamtejszego Broka Czarnych.
 Turniej w Sopocie jest bardzo skomplikowaną sprawą. Drużyna Prokomu Trefla Sopot gra swe mecze ligowe w hali gdańskiej AWF, jednak ze względu na odbywający się tam w środę zjazd "Solidarności", mecze przeniesiono na ten dzień do hali w Gdyni. Problem polegał jednak na tym, że jedna z głównych dróg prowądzacych do hali była doszczętnie rozkopana. Drużyna dotarła tam bez problemów, jednak osoby udające się na piechotę, jak choćby moja osoba, grzęzły po kostki w błocie, gdyż jakieś 2 godziny przed meczem nad Gdynią przeszła ulewa z gradobiciem. Nie dziwi więc fakt, że na inaugurujący turniej mecz Azotów Unii Tarnów z Hoopem Pruszków dotarła garstka widzów, z transmisji zrezygnowała także jedna z platform cyfrowych.
 Obie drużyny spotkały się już miesiąc wcześniej - w Tarnowie górą okazał się Hoop, więc teraz nadszedł czas do rewanżu. - Wyniki takich spotkań przedsezonowych są sprawą drugorzedną - tłumaczył mi przed meczem trener Azotów, Wojciech Krajewski. - Chodzi głównie o to, by wypróbować pewne ustawienia, zawodnicy mają zdobyć moje zaufanie, a ja ich. Jednak wiadomo, że przed przeciwnikiem nie można odkryć wówczas wszystkich kart. _Po drugiej stronie parkietu, na ławce trenerskiej Hoopu zasiadł niedawny trener koszykarzy Azotów, Jacek Gembal. - Mamy strasznego pecha do tego okresu przygotowawczego - skarżył się przed meczem. - Cały czas trapią nas kontuzje, problemy kadrowe, mam nadzieję, że na ligę będziemy gotowi. Pyta pani, jak się czuję przed konfrontacją mojej obecnej drużyny z dawną? Odpowiem krótko: jak przed każdym meczem. Na boisku nie ma sentymentów.
 Mecz był zacięty, po pierwszej kwarcie tarnowianie przegrywali jedynie różnicą dwóch punktów, 22-24. II kwarta to prawdziwy popis Litteriala Greena, który w tej części meczu rzucił aż 14 oczek, w tym dwukrotnie za 3. Dobrze grał także młody Grzegorz Radwan, zdobywca 9 punktów, w tym jednej "trójki". - _Jeszcze niedawno do głowy by mi nie przyszło, że zagram w lidze zawodowej, jestem bardzo wdzięczny trenerowi, że daje mi szansę
- mówił. Po tej części meczu Unia prowadziła 54-46. Dalej było już jednak gorzej, zawodnicy jakby opadali z sił, III kwarta zakończyła się wynikiem 75-71 dla Hoopu. Kondycyjnie nie wytrzymał także Green, który IV kwartę przesiedział na ławce. Ostatecznie wygrali pruszkowianie 91-83, tarnowianom przyjdzie więc zmierzyć się w meczu o 3 miejsce z Legią Warszawa, która po dogrywce uległa gospodarzom.
 Pojawiły się głosy, że gdyby grał kontuzjowany Jeff Massey, wygralibyśmy. - Najbardziej martwię się tym, że nie mieliśmy jeszcze okazji przetestować układu Green - Massey - _mówił trener Krajewski. - Jeffa czeka jeszcze prawie dwutygodniowa rehabilitacja._

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie