Jazda motocyklem i quadem po lasach będzie legalna? Lasy Państwowe chcą się dogadać z fanami offroad. Przyrodnicy i turyści oburzeni

Bogumił Storch, Janusz Bobrek
Czy motocykliści jeżdżący po lasach będą mogli to robić bezkarnie i całkowicie legalnie? Amatorzy takich wyścigów, liczą na taką możliwość po tym, jak rękę do nich wyciągnęły Lasy Państwowe. Przyrodnicy i zwykli ludzie szukający wśród drzew spokoju są tym faktem zszokowani.

Lasy, parki i inne podobne tereny rekreacyjne, jak dotychczas nie są miejscem dla osób, które lubią brawurową jazdą quadami i motocyklami crossowymi. Obecnie za nieuprawniony wjazd do lasu grozi mandat karny w wysokości od 20 do 500 zł, a jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, może zakończyć się grzywną nawet do 5 tys. zł.

Tymczasem Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych zwróciła się do skupiającego amatorów tego typu sportu motorowego, czyli środowiska offroadowego, z prośbą o pomoc w przy "rozwiązaniu istotnych dla wszystkich stron problemów związanych z jazdą po lasach".

Tysiące motocyklistów zaangażowało się w ten projekt

Chodzi o stworzenie możliwości legalnego uprawiania off-roadu, co oznaczałoby zmianę obecnych przepisów, tak by motocykliści i jeżdżący quadami mogli to robić bez obawy przed karą.

Chcą tego sami motocykliści, którzy wypełniają specjalną ankietę, przygotowaną w tym celu przez leśników. Jak ustaliliśmy sprawa wywołała wśród osób lubiących jazdę terenową ogromne poruszenie. Bardzo im się ten pomysł spodobał.

O skali zjawiska i zainteresowania tematem świadczy fakt, że zaledwie w dobę od uruchomienia ankiety wpłynęło prawie 10 tysięcy wypełnionych formularzy. Podobna ankieta przeprowadzana jest zresztą także wśród leśników pracujących w terenie.

Na razie to wstępne, niezobowiązujące interpretacje, które trudno powiedzieć, jak miałyby wyglądać w praktyce. Być może będzie chodzić o jakieś wybrane miejsca, które nie są cenne przyrodniczo, mają charakter wtórny, po przemysłowych szkodach. Sam się zastanawiam, jakby to miało wyglądać. Musiałyby być to jakieś tereny nieprzedstawiające wartości przyrodniczych

mówi Stanisław Michalik, nadleśniczy z Nadleśnictwa Piwniczna-Zdrój i przypomina, że niektóre nadleśnictwa chociażby karkonoskie stworzyły np. trasy przystosowane do górskiego kolarstwa.

- Wiadomo, że offroudowcy to silniki i hałas, uszkadzanie terenu, więc na pewno nie ma pomysłu, aby to było na skalę masową – dodaje.

Amatorzy quadów i motocykli crossowych obecnie są zmorą turystów i leśników

Poruszają się najczęściej po szlakach, rozjeżdżają je, zakłócają spokój, a spacerujący czują się zagrożeni. Ludzie przychodzą do lasu wyciszyć się, a nie spotkać pędzącego motocyklistę

podkreśla Stanisław Michalik.

Mieszkańcy i turyści w strachu: motory nas rozjadą na szlakach!

Leśne rajdy jednośladów irytują też turystów. Szczególnie tych, którzy spacerują z dziećmi i którzy szukają w leśnej głuszy przede wszystkim ciszy i spokoju.

Problem nasila się. Hałas przez las ciągnie się kilometrami, myśli nie można zebrać, nie mówiąc już o odpoczynku. Widzę często, jak tacy szaleńcy jeżdżą szlakiem na Leskowiec

mówi Krzysztof Targosz, mieszkaniec gminy Mucharz w pow. wadowickim.

Niedawno, w niedzielne popołudnie, widziałem jak rodzina z dziećmi szła na Leskowiec. Najpierw mijali ją trzej panowie na rowerach a potem nagle, z impetem, zza zakrętu wyskoczyły cztery motocykle crossowe. O mało nie staranowali tej rodziny dodaje.

Motocykliści: dajcie nam teren, to nie będzie awantur, uchronicie nas przed linczem

Jak wynika z dokumentów, przygotowanych przez Lasy Państwowe, celem tej ankiety jest poznanie potrzeb oraz oczekiwań środowiska offroadowego w zakresie między innymi dostępności miejsc do jazdy oraz tras.

To bardzo dobrze, że Lasy Państwowe wyraziły chęć współpracy z nami. Czy tego ktoś chce, czy nie, to my po tych lasach i tak będziemy jeździć. Dlatego warto ustalić jasne i przejrzyste dla wszystkich reguły, na jakich miałoby się to odbywać

mówi Paweł Jarosz, offroadowiec z powiatu wadowickiego.

Krwawy efekt starcia motocyklisty z rolnikiem na jednym z leśnych traktów  w okolicy Andrychowa w 2020 r. Użyto noża.
Krwawy efekt starcia motocyklisty z rolnikiem na jednym z leśnych traktów w okolicy Andrychowa w 2020 r. Użyto noża. NaughtyRiders/Facebook

Przypomina, że w pobliskich lasach Beskidu Małego wielokrotnie dochodziło do konfliktów między motocyklistami a pieszymi.

Nie chcemy stwarzać zagrożenia, tylko nie ma dla nas miejsc, w których nie byłoby spacerowiczów. Ludzie robią się agresywni, gdy nas widzą. Potem dochodzi nawet do rękoczynów i samosądów

skarży się.

Do tego typu niebezpiecznej sytuacji doszło w ub. roku w okolicach Andrychowa, choć wtedy to akurat zarzuty postawiono motocyklistom.

Plany Lasów Państwowych, by pozwolić motocyklistom na więcej, niż do tej pory, przerażają też ekologów. Pomysłem zaskoczony jest przyrodnik i felietonista „Dziennika Polskiego” Grzegorz Tabasz.

Jedną z podstawowych funkcji lasów jest bardzo szeroko pojęta ochrona przyrody, ochrona gleby i wody. Otwieranie się na off road, czyli samochody terenowe i motocykle jest co najmniej dziwne, jeśli nie absurdalne. Skutki można wymieniać długo zaczynając od zagrażania dla chronionych gatunków, a kończąc na funkcjach turystycznych. Już mamy kłopot z quadami i crossami, a zima skuterami śnieżnymi, których nikt nie kontroluje, a które szaleją po lasach

zaznacza Tabasz.

Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych wyjaśnia, że badania i ankietę zrobiła na prośbę motocyklistów, którzy wnioskowali o udostępnienie im do wyczynowej jazdy terenów, znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych,

Lasy Państwowe przygotowały ankietę badającą motywację oraz oczekiwania pasjonatów terenowej jazdy, szczególnie w zakresie dostępności tras. Ankieta jest próbą zdefiniowania najważniejszych punktów zapalnych oraz płaszczyzn porozumienia pomiędzy leśnikami a off-roadowcami

informuje Magdalena Świtka z krakowskiego oddziału Lasów Państwowych.

Gdy pytamy, czy i kiedy może dojść do zmiany przepisów na wersję korzystniejszą dla motocyklistów, to urzędnicy z Krakowa odsyłają nas do warszawskiej centrali.

Michał Gzowski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych co prawda zapewnia, że sama ankieta w żadnym stopniu nie jest deklaracją zmiany prawa, czy deklaracją otwarcia lasów na tego rodzaju aktywność, ale jednocześnie nie ukrywa, że w niedalekiej przyszłości może faktycznie do tego dojść

Dopiero po analizie jej wyników zostaną podjęte kolejne decyzje w sprawie ewentualnego systemowego rozwiązania sprawy

mówi.

Wideo

Materiał oryginalny: Jazda motocyklem i quadem po lasach będzie legalna? Lasy Państwowe chcą się dogadać z fanami offroad. Przyrodnicy i turyści oburzeni - Gazeta Krakowska

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Banał

Na dzień dzisiejszy jest zakaz jazdy po szlakach górskich. Zakaz a oni maja w d... i jeżdżą. Łamią prawo. Służba leśna i Policja w weekendy śpi na szlaku ich nie widziałem. Motocykle i te czterokołowce dla tatusiów widziałem wszystkie bez tablic rejestracyjnych.

P
Pxxxska
16 maja, 09:53, Gość:

"Czy tego ktoś chce, czy nie, to my po tych lasach i tak będziemy jeździć."

To pokazuje z kim LP chcą się dogadywać.

Ta wypowiedź jest czymś strasznym. Czy mamy prawo czy nie i tak będziemy niszczyć lasy i ogłuszać spacerowiczów. Kim on jest, że tak może mówić? Czyżby najadł się za dużo kremówek w Wadowicach? Czym wy te kremówki faszerujecie?

P
Power
16 maja, 13:23, Gość:

nie jestem żadnym ekoterrorystą, ale jestem tym pomysłem zszokowany. Zniszczymy całkowicie nasz ekosystem i wybijemyt wszystkie zwierzęta - te, których nie zastrzelą myśliwi, zostaną pozabijane przez hordy psychopatycznych quadowców i motocyklistów. większej bzdury to od ładnych paru lat nie słyszałem.

Jesteśmy w Polsce, tego nawet za PO by nie było.

G
Gość

nie jestem żadnym ekoterrorystą, ale jestem tym pomysłem zszokowany. Zniszczymy całkowicie nasz ekosystem i wybijemyt wszystkie zwierzęta - te, których nie zastrzelą myśliwi, zostaną pozabijane przez hordy psychopatycznych quadowców i motocyklistów. większej bzdury to od ładnych paru lat nie słyszałem.

555
16 maja, 11:41, Gość:

Nie ma terenów, które nie są cenne przyrodniczo. Bo nawet, jeśli dzisiaj tam nic nie rośnie, to nie znaczy, że za 10 lat nie będzie to już zagajnik z młodymi drzewkami. Ale jeśli ten teren będzie rozjeżdżany przez różne dziadostwo emitujące spaliny, to rzeczywiście degradacja terenu będzie nadal postępować. Dlaczego jakimś durniom, którzy chcą się zabawić kosztem innych ustępować i pozwolić na niszczenie przyrody! Taką decyzję będzie można łatwo zaskarżyć do organów unijnych.

16 maja, 12:16, MM:

Zawsze się zastanawiam gdzie w społeczeństwie ukrywają się takie totalne kanalie jak ty.

A jak ciebie nazwać, że nic do twego pustego łba nie dotarło.

I
IXIX
16 maja, 11:41, Gość:

Nie ma terenów, które nie są cenne przyrodniczo. Bo nawet, jeśli dzisiaj tam nic nie rośnie, to nie znaczy, że za 10 lat nie będzie to już zagajnik z młodymi drzewkami. Ale jeśli ten teren będzie rozjeżdżany przez różne dziadostwo emitujące spaliny, to rzeczywiście degradacja terenu będzie nadal postępować. Dlaczego jakimś durniom, którzy chcą się zabawić kosztem innych ustępować i pozwolić na niszczenie przyrody! Taką decyzję będzie można łatwo zaskarżyć do organów unijnych.

16 maja, 12:16, MM:

Zawsze się zastanawiam gdzie w społeczeństwie ukrywają się takie totalne kanalie jak ty.

Co, prawda zabolała

T
Tom
16 maja, 11:41, Gość:

Nie ma terenów, które nie są cenne przyrodniczo. Bo nawet, jeśli dzisiaj tam nic nie rośnie, to nie znaczy, że za 10 lat nie będzie to już zagajnik z młodymi drzewkami. Ale jeśli ten teren będzie rozjeżdżany przez różne dziadostwo emitujące spaliny, to rzeczywiście degradacja terenu będzie nadal postępować. Dlaczego jakimś durniom, którzy chcą się zabawić kosztem innych ustępować i pozwolić na niszczenie przyrody! Taką decyzję będzie można łatwo zaskarżyć do organów unijnych.

Wystarczy jeden debil od tatusia z elit, który chce sobie szybko pojeździć i nikt nie ma nic do gadania.

G
Gość

Nie ma terenów, które nie są cenne przyrodniczo. Bo nawet, jeśli dzisiaj tam nic nie rośnie, to nie znaczy, że za 10 lat nie będzie to już zagajnik z młodymi drzewkami. Ale jeśli ten teren będzie rozjeżdżany przez różne dziadostwo emitujące spaliny, to rzeczywiście degradacja terenu będzie nadal postępować. Dlaczego jakimś durniom, którzy chcą się zabawić kosztem innych ustępować i pozwolić na niszczenie przyrody! Taką decyzję będzie można łatwo zaskarżyć do organów unijnych.

K
Krzysztof Urbaniak

"Dajcie nam teren" tak samo jak biedaki umysłowe, którzy mówią, że w Polsce nie ma torów wyścigowych. Miejsca do off roadu i tory rajdowe dla moto też są. Nie dla silników spalinowych w lasach. Kup sobie full suspension mtb elektryczne.

2021
16 maja, 9:20, Gość:

wystarczy ze te bezmozgi zabijaja sie na drogach!!! Lasy sa dla zwierzat i normalnych ludzi-co za kretynskie pomysly w tej Polsce!!! W Niemczech nawet ciezarowy nie jezdza w Niedziele a o jezdzeniu czymkolwiek mechanicznym po lasach nikt nawet nie pomysli!! Zupelnie tu juz ukraina

Takie chore przepisy tylko w chorym kraju. Podać nazwiska kto pod tym się podpisze. Chcemy wiedzieć kto przyczyni się do wypadków jakie będą.

G
Gość

Szczyt pisowskiego kretynizmu :)

G
Gość

wystarczy ze te bezmozgi zabijaja sie na drogach!!! Lasy sa dla zwierzat i normalnych ludzi-co za kretynskie pomysly w tej Polsce!!! W Niemczech nawet ciezarowy nie jezdza w Niedziele a o jezdzeniu czymkolwiek mechanicznym po lasach nikt nawet nie pomysli!! Zupelnie tu juz ukraina

I
Izabela Gadek

Czy ktos pomyślał, że las to jest dom zwierząt!!!!

G
Gość
15 maja, 14:35, Gość:

Kolejny krok LP w celu dewastaci lasów. CZY ONI NIE widzą ze tną nomen omen gałęzie na których siedzą.

Co chcesz? Rozjeżdżą trochę terenu. Lasy państwowe wystawią na sprzedaż i Obajtek kupi. Jeżeli nie on, to jego brat albo inne po[wulgaryzm]ki z Pisu. A potem wrócą stare przepisy. A zboczeńcom na motorach proponuję kupić sobie ziemię i tam hasać do woli, z dala od innych.

D
Doktor Prozac

No to macie swój socjalizm budowany notabene przez P-rawo i S-ocjalizm.

BRAWO ciemny ludu miast i wsi

Podziwiam co jeszcze wymyślą ci socjalisci aby nierobom i patologi żyło się lżej i żeby dymali się na potęgę.

Teraz z lasów zrobią folwark dla idiotów na kładach i crossach

Szkoda słów

Dodaj ogłoszenie