Jechał Polak na jagody

Redakcja
Osoby wybierające się w tym roku do Szwecji z zamiarem pracy przy zbiorze jagód, powinny raczej zostać w domu. Na skutek panującej w tym kraju suszy i niskiego urodzaju owoców leśnych szanse na intratny zarobek są znikome. Specjalne ostrzeżenie w tej sprawie wystosowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Nieurodzaj owoców leśnych w Szwecji nie przeszkadza nieuczciwym pośrednikom

   Brak borówek w szwedzkich lasach nie przeszkadza bowiem nieuczciwym pośrednikom, którzy wciąż kuszą Polaków perspektywą wyjazdu "na saksy".
   - Otrzymaliśmy sygnał od Konsulatu Generalnego RP w Sztokholmie, że pojawiło się kilka firm, organizujacych nabór pracowników do zbioru runa leśnego - _mówi Janusz Jesionek z MSZ. - _Pobierają one za swoje usługi sporą prowizję, obiecują wyjeżdżającym, że mogą zarobić spore pieniądze, gwarantują opiekę na miejscu i początkowe zakwaterowanie, a później znikają po otrzymaniu zaliczek.
   Podobną działalność - pośrednictwa między szwedzkim farmerem a polskimi robotnikami - prowadziła m.in. gdańska firma Interregion. Werbowała do pracy głównie osoby z niewielkich miejscowości, zwykle w regionach najbardziej zagrożonych bezrobociem. Zrobiło się o niej głośno, gdy do polskiej prokuratury i na szwedzką policję zaczęły zgłaszać się osoby poszkodowane, którym nie tylko nie udało się "zarobić przeciętnie ok. 40-50 USD za godzinę", ale jeszcze straciły zainwestowane w wyjazd pieniądze. Jednak mimo licznych zastrzeżeń ani prokuratura, ani szwedzki konsulat nie były w stanie udowodnić przestępstwa temu przedsiębiorstwu, działającemu pod szyldem "międzynarodowego stowarzyszenia".
   Mimo że o przypadkach wykorzystywania gastarbeiterów przez krajowe firmy alarmuje corocznie szwedzka prasa i telewizja, chętnych do wyjazdu po "złote runo" nie brakuje. W 2001 r. opuściło w tym celu granice Polski ok. 2 tys. osób.
   MSZ przypomina, że aby otrzymać pracę w Szwecji, trzeba uzyskać od tamtejszych władz stosowne zezwolenie. Chętni, zanim skontaktują się ze szwedzką placówką dyplomatyczną, muszą dysponować pisemną, szczegółową ofertą pracy, wypełnioną przez szwedzkiego pracodawcę.
   Zezwolenia na zbiór owoców leśnych nie są wymagane jedynie wówczas, gdy praca ta jest prowadzona samodzielnie i na własny rachunek, a kwota uzyskana z ich sprzedaży nie przekracza w sumie 5 tys. szwedzkich koron (ok. 2,5 tys. zł).
   _- Pierwszym krokiem do weryfikacji firmy oferującej pracę za granicą jest sprawdzenie, czy posiada ona zezwolenie Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej - _mówi Dariusz Marszałek z Biura Pracy i Informacji resortu.
   W ubiegłym roku do legalnej pracy za granicą, za pośrednictwem firm znajdujących się na ministerialnej liście, wyjechało ponad 268 tys. Polaków.
   Największą popularnością cieszą się Niemcy i Francja, w dalszej kolejności Szwajcaria i Hiszpania.
   Ofertami legalnej pracy za granicą, posiadającymi uwierzytelnienie MPiPS, dysponują też Wojewódzkie Urzędy Pracy. Wśród aktualnych ofert WUP w Krakowie znajdują się m.in. wyjazdy dla pielęgniarek do Norwegii (nabór do 2004 r.), do słynnego już Disneylandu pod Paryżem (w charakterze pracowników obsługi wesołego miasteczka) oraz do Niemiec (branża gastronomiczno-hotelarska).
(B.CH.)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie