Jeden gol wystarczy

Redakcja
W Skawie Wadowice konsekwentnie realizują plan odbudowy zespołu i na razie trenerowi Bogdanowi Przygodzkiemu nieźle się wiedzie, bo po wygranej jego podopiecznych na własnym boisku z Zagórzanką Zagórze 1-0 (1-0) awansowali na 6 miejsce.

Kamil Kuzia i jego koledzy ze Skawy nie pozwalają przeciwnikom wyjść na głowę. Fot. Jerzy Zaborski

V LIGA WADOWICE. Skawa Wadowice po wygranej na własnym boisku z Zagórzanką 1-0 (1-0) awansowała na 6 miejsce

Skawa Wadowice w ostatnich czterech meczach dwa razy wygrała i tyle razy przegrała, pokazując, że bezkompromisowość jest znacznie lepszym rozwiązaniem od ciułania punktów remisami, przeplatanymi porażkami czy sporadycznymi zwycięstwami.

Po pechowej porażce w Brzezince z Iskrą (1-2), która była pierwszą wadowickich piłkarzy w klasie okręgowej, przyszła kolej na wygraną z Alwernią u siebie (3-1), porażce w Brodach (2-3) i teraz wygrana nad Zagórzanką 1-0. - Wygrana była dla nas tym cenniejsza, że trener miał kłopoty kadrowe - rozpoczyna Ludwik Strzeżoń, kierownik wadowickich piłkarzy. - Nie było Piotra Gaudyna, Jończyka, Jagiełki, a Barcik dzień przed meczem nabawił się kontuzji. Po rocznej przerwie do składu wrócił Piotr Mosór i muszę przyznać, że zaliczył całkiem dobre spotkanie - cieszy się wadowicki kierownik.

Jak się okazało, kłopoty tylko wyzwoliły w wadowiczanach sportową złość. - Okazji bramkowych mieliśmy sporo, a sam Góra, zdobywca zwycięskiej bramki, mógł się pokusić o co najmniej cztery trafienia - wylicza Ludwik Strzeżoń. - Jednak jeden gol wystarczy do sięgnięcia po pełną pulę. Ważne, że w tyłach chłopcy ustrzegli się wpadek, bo wtedy nawet skromna zaliczka pozwala na wzięcie wszystkiego. Bardzo dobrze w defensywie spisał się Adrian Pomietło, a swoją robotę wykonał między słupkami Sobieszczyk. Tego dnia w naszym zespole nie było słabych punktów. Wygrana cieszy, ale już myślimy o kolejnym trudnym spotkaniu, które przyjdzie nam rozegrać w Gromcu.

Zawiedziony porażką był trener zagórzan Artur Oczkowski, którego zespół w ostatnich trzech meczach zdobył 7 punktów. - Tym razem miałem kłopoty kadrowe, a i skuteczność nie była w Wadowicach naszym atutem - uważa trener zagórzan. - Przecież mieliśmy kilka okazji, więc przegrać wcale nie musieliśmy.

Jerzy Zaborski

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie