Jesienny marazm

Redakcja
Udostępnij:
Sprawy duże i małe

   O tym, że przykład prawie zawsze idzie z góry, pisaliśmy wielokrotnie. Oczywiście najłatwiej naśladuje się te negatywne, bo któżby tam przejmował pozytywy... A taką mieliśmy ostatnio okazję zabłysnąć, pokazać, że my też potrafimy, że nam też się chce! Niestety, okazja przeszła koło nosa, niemal jak pieniądze z unijnych funduszy, których dla nas przez nas zabrakło. Ale do rzeczy. Kilka dni temu obchodziliśmy Wszystkich Świętych. Od wielu lat na prawie wszystkich większych cmentarzach w Polsce właśnie w ten dzień znani i mniej znani kwestują na odbudowę zabytkowych i dość mocno zniszczonych nagrobków. To się nazywa wykorzystać maksymalnie okazję, no i cel jaki szczytny! A u nas cisza... Szkoda, że nikt jakoś nie wpadł na jakże banalny pomysł, że można to skopiować. Wiadomo, że na olkuskiej ziemi trudno doszukać się osoby tak znanej, jak Dymna czy Holoubek, a cmentarz na Powstańców Śląskich to nie Powązki, ale krok po kroku, własnymi siłami można by wspomóc w ten sposób stary cmentarz. Jeszcze moment, a zamieni się on w zachwaszczony park. Już teraz na pierwszy rzut oka kojarzy się on przyjezdnym właśnie z jakimś zaniedbanym parkiem. Pomnik pułkownika Nullo to jeszcze nie wszystko, akurat w tym miejscu sporo jest oryginalnych nagrobków, które powinny zostać odnowione. W końcu coś po nas musi pozostać, a jak tak dalej pójdzie to najmłodsze pokolenie miejsce to będzie znało jedynie z opowiadań. Cmentarz żydowski też przydałoby się odnowić, tylko, że ciągle brakuje na to kasy.
   Pytanie podstawowe: od kogo powinna wyjść taka inicjatywa? To już mniej istotne, byleby pomysł chwycił. Wierzymy głęboko, że miejscowi notable z ogromną chęcią wyposażeni w puszki ruszyliby do boju, w trosce o lokalne ojczyźniane sprawy, do których ochrona takich miejsc niewątpliwie należy. Zresztą dbałość o historię, czyli o takie miejsca, leży w gestii pewnych instytucji. To nie oznacza jednak, że miejscowi - wszystko jedno: obywatele czy władze - nie mają również pielęgnować w sposób dosłowny lokalnej historii. Odrobina chęci, drodzy Państwo, i już można bardzo wiele! Tylko czy nasz apel odniesie jakiś skutek? No cóż, wygląda na to - jak na razie - że pamięć zmarłych czcimy jedynie kwiatami składanymi przy okazji świąt i płomiennymi przemówieniami, jacy to Oni byli dla nas ważni. Ale od słów do czynów droga daleka... Chyba - jak dla nas - za daleka.
PAWEŁ ZIELIŃSKI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie