Jeśli hamburgery to w Burger Tata

Jeśli hamburgery to w Burger Tata

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Przepis na hamburgera jest prosty: 100 procent wołowiny, świeże dodatki, dobra bułka i gotowe.

Ania Starmach: ŻYCIE ZE SMAKIEM

Przepis na hamburgerowy biznes już tak prosty nie jest. Bo na fali mody na street food w Polsce powstało takich biznesów sporo, co nie oznacza, że kupienie dziś hamburgera dobrej jakości jest bułką z masłem. Wręcz przeciwnie. Nieraz próbowałam przesmażonego mięsa, nieraz brakowało mi naprawdę smacznej chrupiącej sałaty, naprawdę dobrego sera no i tej niby banalnej bułki. Bułki, która miałaby smak i nie była "papierowa".

Krakowscy hamburgerowi wyjadacze krzykną pewnie: zaraz, zaraz, a co z Moa Burger a co z Love Krove, a co z legendarnymi hamburgerami w Hard Rock Cafe? Już odpowiadam: są i mają się dobrze, ale od niedawna mają w Krakowie mocną, bo bardzo smaczną, konkurencję - BURGER TATA.

Pomysł na ten biznes był prosty: mała kuchnia urządzona na tyle bagażówki, kilka metrów kwadratowych zajętych na parkingu przy ulicy Krupniczej, dużo energii, zapału i najwyższej jakości mięso. O tak, jest wyborne i, co ważne, jest go naprawdę sporo, Kucharz chwali się, że doprawiane jest pięcioma sekretnymi składnikami. Możemy sobie wybrać stopień wysmażenia i dodatki. W Burger Tata są hamburgery z bekonem i z pomidorem ze zwykłym żółtym serem, ale też takim z niebieską pleśnią, ogórkami i jajkiem sadzonym, z keczupem i ze specjalnie skomponowanymi sosami.

Ja skusiłam się na wersję chyba najbardziej klasyczną - i nie narzekałam. Był ogromny, ale przepyszny.

Jadłam go siedząc na krawężniku parkingu przy ul. Krupniczej i obserwowałam, jak kolejni ludzie przychodzą po swoja porcję kalorii. Byli tam tacy jak ja, którzy te burgery próbowali po raz pierwszy, ale byli też starzy wyjadacze, stali klienci, i coś mi się zdaje że i ja niedługo dołączę do tej drugiej grup.

Jedyne co u Burger Taty bym zmieniła to ich bułki: wyglądają ładnie, bo się ogromne i mają dużo sezamu, ale szczerze - nie są smaczne! Ale liczę, że może kiedyś to się zmieni. Może kiedyś sami zaczną piec firmowe bułki, przecież to naprawdę nie jest trudne, wystarczy wziąć:

- około 1 i 1/3 szklanki mleka

- 1 kg mąki,

- 3 łyżki masła,

- 3 łyżki cukru,

- 10g drożdży i łyżeczkę soli.

Z mleka, cukru i drożdży robimy zaczyn, czekamy aż urośnie a następnie mieszamy go z przesianą mąką, solą i roztopionym masłem. Ciasto wyrabiamy aż zacznie odchodzić od dłoni. Wtedy odkładamy, aby urosło. Po około 30 minutach formujemy małe piękne bułeczki, smarujemy je rozbełtanym jajem, posypujemy sezamem i pieczemy w mocno rozgrzanym piekarniku przez kwadrans i gotowe!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo