Jest pięknie, bo nie straciliśmy gola

Redakcja
Jakim systemem gra kadra Franciszka Smudy? Wygląda na to, że wewnętrznie sprzecznym. Oto bowiem były reprezentacyjny bramkarz i ekspert TVP Maciej Szczęsny stwierdza, że w ustawieniu 1-4-3-3 trzej piłkarze drugiej linii są mocno zaangażowani w grę w środku pola, w związku z czym boczni obrońcy nie mogą zapuszczać się zbyt daleko pod bramkę rywala, bo nie są asekurowani przez bocznych pomocników. Tymczasem Dariusz Dudka wyjawił, że właśnie brak nominalnych bocznych pomocników w meczu z Bułgarią sprawił, iż on i Marcin Kowalczyk mieli zostawione wolne korytarze, którymi mogli swobodnie przesuwać się do przodu. I takie zadania otrzymali od Smudy. Jakub Błaszczykowski dodał, że wraz z Robertem Lewandowskim byli zwolnieni z zadań defensywnych, dzięki czemu mogli bardziej zagrażać bułgarskiej bramce. Jeśli dodamy do tego nastawionych na atak Ludovica Obraniaka, Sławomira Peszkę i Radosława Majewskiego, wyjdzie na jaw, jak bardzo ofensywnie była ustawiona polska drużyna.

Krzysztof Kawa: KAWA NA ŁAWĘ

Po czyjej stronie jest więc racja - Smudy czy Szczęsnego? W spotkaniu z Bułgarią wyszło, że selekcjonera, który zaryzykował i wygrał. Rzecz w tym, że po pierwsze - w środowym meczu zdobyliśmy gole nie po atakach pozycyjnych, ale kontratakach, do których wystarczyło dwóch zawodników. Po drugie - na stadionie Polonii Warszawa było widać, z jakim trudem radzą sobie z rywalami pozbawieni wsparcia obrońcy. Z bocznych sektorów boiska Bułgarzy zagrali w pole karne mnóstwo celnych piłek. To, że kadra nie straciła gola, to przypadek i łut szczęścia, a nie efekt przemyślanej gry.

Spostrzeżenie telewizyjnego eksperta jest bardzo cenne, ale wątpię, by selekcjoner zechciał wziąć je pod uwagę. Sukces w meczu z Bułgarią utwierdzi go w przekonaniu, że obrana metoda jest słuszna. Tym bardziej że wspierać go w tym będą uwielbiający rozmach na boisku kibice i media.

W meczach ze słabszymi rywalami będzie to nawet przynosić skutek. Może nawet upiecze się nam w sparingach z mocarzami, bo ci nie będą się wysilać. W trakcie turnieju Euro 2012 brak równowagi pomiędzy ofensywą i defensywą będzie nas jednak drogo kosztować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie