John Maxwell Coetzee "Śmierć Jezusa". Recenzja książki

Włodzimierz Jurasz
Włodzimierz Jurasz
Fot. archiwum
Ukazała się ostatnia część ewangelicznej trylogii południowoafrykańskiego noblisty.

FLESZ - Koronawirus. Nie panikuj. Nie kupuj wszystkiego jak leci

Przyznam się, że mam z tą powieścią problem. Gdyby nie dwa słowa, jej tytuł, nie wiem, czy poradziłbym sobie z właściwym (jakimkolwiek?) odczytaniem intencji autora.

Książki można (to hipoteza robocza) tytułować dwojako. Ot, choćby „Pan Tadeusz” to tytuł czysto informacyjny; równie dobrze można by tę książkę nazwać „Ostatni zajazd na Litwie” albo wręcz „Od Telimeny do Zosi”. Ale już taka „Lalka” niesie spory ładunek informacyjny, doskonale charakteryzując główną bohaterkę, czyli Izabelę Łęcką. Podobnie „Ziemia obiecana”, narzucająca konkretne emocje opisanemu w powieści miastu Łodzi.

Gdyby więc najnowsza powieść Johna Maxwella Coetzee, południowoafrykańskiego laureata literackiego Nobla (2003) nosiła inny tytuł niż „Śmierć Jezusa” (np. „Śmierć Davida”), nie wiem, czy znalazłbym do niej zgodny z intencjami autora klucz. A są nim (mają być) ewangeliczne dzieje Jezusa z Nazaretu. Co ważne, podobne zastrzeżenie dotyczy także dwóch poprzednich powieści Coetzee, zatytułowanych „Dzieciństwo Jezusa” oraz „Lata szkolne Jezusa”, składających się na trylogię, entuzjastycznie przyjmowaną na Zachodzie.

Dzieje Jezusa, zawarte (choć z wieloma lukami) w czterech Ewangeliach, wciąż inspirują pisarzy (wcześniej także apokryfistów), uzupełniających opisane w nich wydarzenia bądź je reinterpretujących. Najsłynniejsza jest opowieść Mistrza o Jeszui Ha-Nocri, wpisana w powieść „Mistrz i Małgorzata”, firmowaną przez Michaiła Bułhakowa, ale dzieje Jezusa na różne sposoby wykorzystywali też pisarze polscy, by przypomnieć tylko dwie powieści, „Według Judasza” Henryka Panasa i „Według łotra” Adama Wiśniewskiego-Snerga. Coetzee idzie jednak inną drogą.

Akcja powieści rozgrywa się poza czasem i poza konkretnym miejscem, jest więc czymś na kształt alegorii. Jezus to 10-letni David wychowywany przez przybranych rodziców, który w ostatniej części cyklu trafia - trochę zachęcony przez opiekunów, trochę z własnego wyboru - do sierocińca, gdzie zostaje uznany za kogoś na kształt Boga. Ale to nie jedyny sygnał świadczący o jego literackim pokrewieństwem z Jezusem z Nazaretu – choć wyraźnie daje się je dostrzec tylko dzięki sugestiom zawartym w tytule.

David, prorok niosący pocieszenie odrzucanym przez świat sierotom, umierając (przedwcześnie) skarży się na swój los i buntuje („Eli, Eli, lema sabachthani?”). Po jego śmierci pojawia się pusta trumna, dochodzi do organizowanych w jego imieniu ekscesów. Wszyscy bohaterowie, w tym on sam, głowią się nad odczytaniem niesionego przezeń przesłania. Podobnie czytelnicy. Ale ja, odczytując już wszelkie znaki i analogie, wciąż nie potrafię powiedzieć, co nowego do opowieści o Jezusie wnosi ta powieść… A nie mam odwagi, by powiedzieć wprost: nic.

PS. Najsmutniejsze zaś jest to, że nawet tak znakomity pisarz (autor chociażby genialnej powieści „Czekając na barbarzyńców”) ulega modom – wtrącając ni przypiął, ni przyłatał wątek homoseksualny. „Simon [przybrany ojciec Davida] od dawna się domyślał, że Ines [przybraną matkę] i Paulę łączy coś więcej niż tylko partnerstwo w interesach”.

John Maxwell Coetzee „Śmierć Jezusa”, Znak 2020, 296 stron

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3