Jubel "teatrała"

cybZaktualizowano 
Pojawił się jako chudzina, blady, w tonacji blond. Nieśmiały, dobrze ułożony. Grzecznie oznajmił, że nazywa się Dariusz Domański i cicho zapytał, czy mógłby…? Mógł.

   Tak wystartował 20-letni Domański, debiutując piórem na łamach "Dziennika Polskiego" jesienią w roku 1986. Szczupła sylwetka nie uległa zmianie, poza tym jednak młody autor szybko rozwinął się i zmężniał. Nawet nabrał rozmachu, bo pole swego działania rozszerzył na "Życie Literackie", "Stolicę", "Czas Krakowski" itp.
   Początkowa nieśmiałość - jeśli w ogóle nie była pozorna - ustąpiła, przezwyciężona przez upór i pasję, z jakimi realizował swoje fascynacje teatralne. Organizował imprezy kulturalne, redagował wydawnictwa, a przede wszystkim dziurę w brzuchu wiercił artystom, nakłaniając do wywiadów nawet tak opornych rozmówców jak Irena Eichlerówna czy Jan Świderski. Robił to niewątpliwie i skutecznie, skoro z tych jego spotkań z ludźmi sceny i ekranu powstało już siedem książek. W tym ciężki (na wagę) album o Starym Teatrze "Taki nam się snuje dramat".
   Darek-"teatrał", mówi się o nim poufale. Zdaje się, że w środowisku aktorskim pozyskał sobie sympatię i popularność, jest po prostu lubiany. Dowiodło tego jeszcze raz przyjęcie, jakiego doznał parę wieczorów temu w podziemiach "Moliere’a" podczas promocji swej nowej książki - "Gwiazdy kina, teatru i nie tylko" (nie tylko odnosi się do plastyki, muzyki i gór). Bezpośredni wyraz temu, zaprawiony akcentami wdzięczności, dali na spotkaniu dziekan PWST Edward Dobrzański i dyr. Jerzy Fedorowicz, który nadawał porządek imprezie w sposób - jak to u niego w zwyczaju - niewymuszony, na uśmiechu.
   Bo na szczęście niczego nie celebrowano, choć okazją mogłyby być wypadające właśnie teraz 40. urodziny Domańskiego (a cóż mi to za wiek!). Nostalgiczne chwile przeżyliśmy tylko słuchając ech przeszłości w nagraniach głosów Marii Malickiej, Aleksandry Śląskiej i prof. Bardiniego. Po aktorach sceny pozostaje przecież niewiele - choć dziś już pamięć publiczności oraz zapis historyka, krytyka, dziennikarza. Książka Domańskiego zawiera wiele not biograficznych o tych, co odeszli już dawno (Kamiński, Tarasiewicz, Karbowski), jak i nie całkiem dawno (Jaroszewska, Łomnicki, Mrożewski), ale nie w tych notach - z konieczności pobieżnych i powierzchownych - Domański czuje się najlepiej, lecz w wywiadach, w których jakby przywrócone zostaje życie, słowa, myśli zmarłych mistrzów teatru i kina.
   Długa jest też galeria postaci współczesnych krakowskich, których autor przeprasza, że "zabrał im dużo czasu" i zapewnia, że "zawsze robił to po to, by ocalić od zapomnienia to, co w dzisiejszych czasach dehumanizacji jest cenne". I dziękuje.
   Nawzajem. Dariuszowi Domańskiemu mocno biła brawo publiczność na jego jubileuszowej imprezie, którą dopełniły jeszcze piosenki, recytacje i minirewia mody. A potem była tzw. lampka wina, czyli bankiet, że proszę siadać!
    (CYB)

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Jubel "teatrała" - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3