Jubileusz Kornetu

WAK
(INF. WŁ.) Ledwo w 2003 roku przeminął jubileusz 35-lecia Old Metropolitan Band, w ramach którego już teraz, w styczniu, zespół nagrał nową płytę, a tu kalendarz wskazał kolejną rocznicę - 10-lecie klubu Kornet. To jedyny klub w Krakowie założony przez muzyka jazzowego, a że jest nim lider Oldów Andrzej Jakóbiec, stale są tu eksponowane pamiątki dotyczące OMB oraz nowe zdjęcia zespołu autorstwa Karola Macioła. No i jedyny to klub, w którym konsekwentnie rozbrzmiewa stary jazz.

Wkrótce nowa płyta zespołu Andrzeja Jakóbca

   Wielkiej fety nie było, niemniej Andrzej Jakóbiec zaprosił trochę znajomych, przede wszystkim muzyków - Andrzeja Marchewkę, lidera Beale Street Band, i Jerzego Michała Bożyka, wokalistę i pianistę (na małej estradce Kornetu posługiwał się akordeonem). I odbyło się wspaniałe granie, któremu z radością przysłuchiwała się liczna grupa młodych, w tym z USA. Tego typu fani goszczą tu stale, wiedząc o środowych jam sessions i o piątkowych występach Oldów.
   Przypomniał zespół Andrzeja Jakóbca swoje dawne evergreeny oraz utwory nowe, które nagrał na płytę live w Studio S-5 Radia Kraków. Będą na niej i czardasz, i melodia z Mazowsza "Dwa serduszka, cztery oczy", i dawny przebój Bodo "Seksapil", i oczywiście standardy. A nagrały ów album Oldy wspólnie ze swym niegdysiejszym skrzypkiem Andrzejem Lechowskim, absolwentem krakowskiej Akademii Muzycznej, który od lat jest profesorem muzyki na uniwersytecie w kolumbijskiej Bucaramandze, i akurat gościł w rodzimym Krakowie, gdzie jego córka studiuje ekonomię, a i śpiewa flamenco.
   Płyta, jak zapowiada basista Oldów i zarazem "menago" Ryszard Kopciuch, ukaże się, dzięki firmie Solidex, już w lutym.
   Dodajmy przy okazji, że ulokowany przy al. Krasińskiego 19 Kornet to również miejsce, gdzie od kilku lat ogłaszana jest przyznawana przez środowisko krakowskich muzyków jazzu tradycyjnego nagroda honorowa Srebrna Gwiazda Helikonu. Ostatnim jej laureatem został Wojciech Firek, rzeźbiarz, profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, sam grający na fortepianie i zarazem niejednokrotnie odwołujący się w twórczości do jazzu.
   Przypomnijmy, że tradycja tej nagrody sięga połowy lat 60., kiedy to przy ul. św. Marka działał legendarny klub Helikon. W początkach lat 90. tradycję przyznawania nagrody wznowiono.
(WAK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.