Jubileuszowy rywal Wisły Kraków - SSC Napoli - klub mistrzów świata i Europy, który przerwał hegemonię drużyn z północy Włoch

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Klubowi koledzy z Napoli Piotr Zieliński (z lewej) i Lorenzo Insigne podczas meczu Ligi Narodów Włochy - Polska, rozegranego 7 września 2018 roku w Bolonii
Klubowi koledzy z Napoli Piotr Zieliński (z lewej) i Lorenzo Insigne podczas meczu Ligi Narodów Włochy - Polska, rozegranego 7 września 2018 roku w Bolonii Karolina Misztal
Siedmiu uczestników turnieju Euro 2020, w tym trzech jego złotych medalistów i Polak Piotr Zieliński, znajduje się w kadrze włoskiego klubu SSC Napoli, który w środę, 4 sierpnia 2021 roku zagra w Krakowie z Wisłą w meczu z okazji 115-lecia „Białej Gwiazdy”.

Przed Wisłą... pogrom Bayernu

Dla Wisły mecz (początek o godz. 18) z utytułowaną drużyną będzie kulminacją jubileuszowych obchodów, dla Napoli – trzecim sprawdzianem przed inauguracją rozgrywek Serie A (22 sierpnia rozpocznie je spotkaniem u siebie z Venezią). W pierwszym Napoli rozgromiło amatorską drużynę Anaunię 12:0, a w drugim, rozegranym w sobotę, 31 lipca, wygrało w Monachium z Bayernem 3:0 (0:0) po dwóch bramkach Victora Osimhena (70, 71) i jednej Zinedine'a Machacha (86). Robert Lewandowski (Bayern) grał do 45, a Piotr Zieliński (Napoli) do 71 minuty.

Napoli dotychczas rozegrało cztery mecze z polskimi drużynami. W sezonie 1976/1977 w spotkaniach 1/4 finału Pucharu Zdobywców Pucharów pokonało Śląsk Wrocław 1:0 i 1:0, a w sezonie 2015/2016 w grupie D Ligi Europy wygrała z Legią Warszawa 2:0 na wyjeździe i 5:2 u siebie.

Diego Maradona ponad wszystkich

W niedzielę, 1 sierpnia 2021 Napoli obchodziło jubileusz – 95-lecie powstania. Przez 38 lat klub nosił nazwę AC (Associazione Calcio) Napoli, a w 1964 roku zmienił ją na SSC (Societa Sportiva Calcio) Napoli. Choć przez większą część swej historii występował w Serie A, miał w składzie m.in. mistrza świata (Giuseppe Cavannę – 1934) oraz dwóch mistrzów Europy (Dino Zoffa i Antonio Juliano – 1968), sięgał po Puchar Włoch (1962, 1976), dopiero w latach 80. ubiegłego wieku przełamał ligową hegemonię drużyn z północnych Włoch (Milanu, Interu Mediolan i Juventusu Turyn).

W 1987 i 1990 roku – głównie za sprawą fenomenalnego Diego Maradony (mistrza świata 1986) – Napoli zdobyło mistrzostwo Włoch, dorzucając do tego Puchar UEFA (1989), Puchar Włoch (1987) oraz dwa wicemistrzostwa kraju (1988, 1989). Maradona stał się bożyszczem mieszkańców Neapolu, którzy nie tylko podziwiali jego umiejętności, ale i utożsamiali się z nim jako kimś, kto przypominał im chłopka z Południa, pochodził z biednej rodziny, dorastał na ulicy, posiadał buntowniczą naturę. Gdy Maradona grał (przez 7 lat) w Napoli, tysiącom chłopcom nadawano imię Diego, a dziewczynkom – Diega. Jego imieniem nazywano ulice, a nawet dzielnice miasta. Kult zmarłego w 2020 roku Argentyńczyka trwa w Neapolu do dziś.

Maradona przyćmił swą sławą tak znanych wcześniej i później piłkarzy Napoli jak: Alemao, Jose Altafini, Daniel Bertoni, Laurent Blanc, Fabio Cannavaro, Careca, Edinson Cavani, Fernando de Napoli, Dirceu, Ciro Ferrara, Kurt Hamrin, Marek Hamsik, Gonzalo Higuain, Ruud Krol, Ezequiel Lavezzi, Fernando Llorente, Goran Pandew, Pepe Reina, Omar Sivori, Guillermo Stabile, Dino Zoff i Gianfranco Zola.

Wspomnienia o Maradonie mogą w Neapolu jeszcze bardziej odżyć, jeśli dojdzie do realizacji pomysłu argentyńskiego dziennika „Ole”, który zaproponował zorganizowanie meczu między mistrzem Europy Włochami a triumfatorem Copa America Argentyną. Uczciłby on pamięć Maradony i zastąpiłby Puchar Konfederacji, którego ostatnia edycja odbyła się w 2017 roku. Prawdopodobne miejsce takiego wydarzenia to La Bombonera w Buenos Aires, obiekt Boca Juniors, lub Stadio San Paolo w Neapolu.

"Cud krwi" i cuda na boisku

Neapol, założony przez Greków jako Partenope w VIII wieku przed naszą arę, w miarę upływu czasu stawał się coraz potężniejszym ośrodkiem kulturalnym, od czasów średniowiecza – jednym z najważniejszych w Europie. Dziś przyciąga nie tylko z powodu walorów turystycznych (położone jest u podnóża Wezuwiusza; jego historyczne centrum jest największe na Starym Kontynencie – ma 1700 ha), także – m.in. "cudu krwi" św. Januarego (przemieniającej się w szklanej ampułce z postaci skrzepniętej w postać płynną) i słynnej pizzy neapolitańskiej.

Neapol z biednego południa, pozostający przez wiele wieków pod obcym panowaniem, niedoinwestowany centralnie, nie mógł konkurować na płaszczyźnie społecznej, politycznej i gospodarczej z miastami z bogatej Północy (Mediolanu, Turynu) czy środkowej części Włoch (Rzymu). Tym bardziej jego mieszkańcy cieszyli się z sukcesów swych piłkarzy, gdy ci pokonywali faworyzowanych konkurentów z Milanu, Interu, „Juve” czy Romy.

Wierni kibice, pomoc producenta

Kibice Napoli są czwartą pod względem liczebności grupą fanów we Włoszech. Od lat słyną z temperamentu, bardzo mocno identyfikują się ze swoją drużyną. Od lat futbol jest dla nich odskocznią od codziennych problemów. W latach 60. ubiegłego wieku, gdy miasto przeżywało trudny okres, futbolowi fani Napoli masowo zapełniali powstały w 1963 roku stadion San Paolo, mocno wspomagając klubowy budżet. W czasach Maradony był on dla nich synonimem szczęścia i radości, cieszyli się na z kolejnych sukcesów swych ulubieńców.

Odejście Maradony, brak jego następców i finansowego wsparcia ze strony miasta spowodowały, że Napoli grało coraz gorzej. W 1998 roku spadło na sezon do II ligi, a w pierwszej dekadzie XXI wieku przez siedem lat występowało w II i III lidze. W 2004 roku klub ogłosił bankructwo, potem został reaktywowany pod inną nazwą, ale ponownie powrócił do nazwy SSC. Zainwestował w niego włoski przedsiębiorca i producent filmowy Aurelio De Laurentiis.

W 2008 roku Napoli powróciło do Serie A, potem (2013, 2016, 2018, 2019), czterokrotnie zostało wicemistrzem Włoch, za każdym razem ustępując znienawidzonemu Juventusowi. „Błękitni” zrewanżowali się „Starej Damie” w 2020 roku, pokonując ją w finale Pucharu Włoch. Wcześniej, w 2014 roku, sięgnęli też po Superpuchar Włoch.

Z pomocą polskiego duetu

W ostatnich osiągnięciach Napoli duży udział mieli nasi piłkarze – pomocnik Piotr Zieliński i napastnik Arkadiusz Milik. Obaj trafili do klubu w sierpniu 2016 roku, podpisując 5-letnie kontrakty, kosztując odpowiednio ok. 14 i 32 mln euro (drugi najwyższy zakup w historii klub; więcej kosztował tylko Argentyńczyk Gonzalo Higuain, kupiony w 2013 roku z Realu Madryt za 39 mln euro).

Zieliński w barwach Napoli (do którego przyszedł z Udinese Calcio) w Serie A rozegrał 181 meczów (25 bramek), a w europejskich pucharach 41 (6 goli). Jest ceniony za grę obiema nogami i jeden na jednego, bardzo dobrą technikę użytkową, kreatywność i precyzję w wykańczaniu akcji. - Zieliński jest jednym z pięciu najlepszych pomocników na świecie. Gdyby miał w sobie trochę więcej złości, to byłby prawdziwym mistrzem – zachwalał go w marcu 2021 roku prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Milik w barwach Napoli (do którego przeszedł z Ajaxu Amsterdam) w Serie A rozegrał 93 mecze (38 bramek), a w europejskich pucharach 21 (9 trafień). W odróżnieniu od Zielińskiego, który przedłużył umowę z Napoli do 2024 roku, Milik miał inny pomysł na swą przyszłość, trafił więc do rezerw, a w styczniu 2021 roku został wypożyczony na półtora roku – z obowiązkiem wykupu - do Olympique Marsylia.

Siódemka podczas Euro 2020

Podczas Euro 2020 w naszej reprezentacji (która nie wyszła z grupy) grał tylko Zieliński, gdyż Milik leczył kontuzję kolana.

W tegorocznych ME oprócz Zielińskiego wzięło udział jeszcze sześciu innych piłkarzy Napoli. Trzech z nich – bramkarz Alex Meret (rezerwowy), prawy obrońca Giovanni Di Lorenzo i lewy napastnik Lorenzo Insigne (obaj po 6 meczów) – zdobyło z reprezentacją Włoch mistrzostwo Starego Kontynentu. Środkowy pomocnik Damian Ruiz (3 występy) sięgnął z drużyną Hiszpanii po brąz ME. Środkowy napastnik Dries Mertens (4 spotkania) z zespołem Belgii awansował do ćwierćfinału, a ofensywny pomocnik Eljif Elmas (3 gry) z reprezentacją Macedonii Północnej nie wyszedł z grupy.

Z tercetu przyszłych mistrzów Europy najdłużej w Euro 2020 grał Di Lorenzo. Wprawdzie pierwszy mecz, z Turcją, zaczął na ławce rezerwowych, ale w przerwie zastąpił kontuzjowanego Alessandro Florenziego i potem miał pewne miejsce w składzie, zaliczając komplet minut na boisku (w tym w trzech dogrywkach).

Insigne, który podczas ME 2016 we Francji zaliczył w trzech spotkaniach tylko 36 minut gry, w ostatnim turnieju Euro zawsze wybiegał na boisko w podstawowym składzie, strzelił bramkę Turcji (w grupie) i Belgii (w ćwierćfinale), ale nigdy nie dotrwał do końcowego gwizdka sędziego (w dogrywce grał tylko z Austrią).

Spaletti w miejsce Gattuso

Trenerem Napoli od maja 2021 roku jest 62-letni Luciano Spaletti, który zastąpił Gennaro Gattuso. Ten ostatni prowadził Napoli od 2019 roku. W minionym sezonie zajął z nim dopiero piąte miejsce w Serie A (w ostatniej kolejce tylko zremisował u siebie z Hellasem Werona, tracąc wydawałoby się pewne miejsce w Lidze Mistrzów na rzecz Juventusu). Potem Gattuso przyjął ofertę Fiorentiny, w której szkoleniowcem był ledwo ponad trzy tygodnie.

Spaletti wrócił na trenerską ławkę po dwuletniej przerwie (w 2019 roku w Interze Mediolan zastąpił go Antonio Conte). Największe sukcesy odniósł w Zenicie Sankt Petersburg (dwa tytuły mistrza Rosji, Superpuchar Rosji i Puchar Rosji) oraz Romie (dwa Puchary Włoch i Superpuchar Włoch). Z Napoli podpisał dwuletni kontrakt, na mocy którego będzie zarabiał 3,5 mln euro rocznie.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie