Kajakarka Klaudia Zwolińska powalczy na igrzyskach w Tokio. Adrenalina na zawodach dodaje jej sił [ROZMOWA]

Artur Bogacki
Artur Bogacki
Klaudia Zwolińska
Klaudia Zwolińska Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Klaudia Zwolińska będzie reprezentować Polskę w kajakarstwie górskim podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Dla 23-letniej zawodniczki Startu Nowy Sącz będzie to debiut w imprezie tej rangi.

Podczas mistrzostw Europy w slalomie kajakowym w Ivrei wywalczyła Pani przepustkę na igrzyska olimpijskie w Tokio. Długo rywalizowała Pani o to miejsce z Natalią Pacierpnik, w końcu udało się z nią wygrać.
Ta walka zaczęła się w 2019 roku, wtedy dominowałam w kraju. Jednak pod koniec sezonu na mistrzostwach świata powinęła mi się noga, Natalia była lepsza (to Pacierpnik uzyskała wtedy przepustkę dla kraju – przyp.). W tym rankingu olimpijskim miałam dużą stratę, wiedziałem, że muszę to nadrobić i już nie mogę pozwolić sobie na błąd.

Udało się ją dogonić i o wszystkim decydowały mistrzostwa Europy. Tor w Ivrei jest bardzo wymagający, odpowiada mi, wiedziałam, że mam szansę na zwycięstwo. Wykorzystałam ją, z czego bardzo się cieszę.

Wyjazd na igrzyska to spełnienie marzeń?
Chyba każdy sportowiec o tym marzy...

Jak również o medalu olimpijskim. Panią w debiucie stać na takie osiągnięcie? Czy jeszcze za wcześnie?
Nie chcę mówić o szansach, zamierzam podejść do tego ze spokojną głową, jak do każdych innych zawodów. Adam Małysz mówił, że chce oddać dobre skoki, ja skupiam się na wykonaniu dobrych przejazdów, pokazaniu swoich umiejętności. Jeśli to się uda, wynik powinien być zadowalający. A czy to wystarczy na medal? Nie wiem. Każda ze startujących ma takie same szanse, wszystkie będziemy walczyć.

A zastanawiała się Pani, co by było, gdyby tej przepustki olimpijskiej nie udało się zdobyć?
Pewnie byłabym zdruzgotana, ciężko byłoby mi przełknąć tę porażkę, bo ciężko pracowałam. Skupiłabym się na startach w mojej kategorii wiekowej, młodzieżowej. W tym sezonie są mistrzostwa świata, ale teraz nie pojadę na nie, bo rozgrywane są zbyt blisko igrzysk.

W kategoriach juniorskich i młodzieżowych miała Pani liczne medale, także złote, z mistrzostw Europy i świata. Wśród seniorek nadal czeka Pani na takich sukces. W Ivrei gdyby nie dwa punkty karne za dotknięcie bramki, miałaby Pani pierwszy krążek. Analizowała Pani tę sytuację?
Punkty karne dostałam po decyzji sędziego wideo. Faktycznie, widać było dotknięcie dłonią palika. Nie ma się co zastanawiać nad tym, w tej dyscyplinie takie sytuacje się zdarzają. Do podium brakło mi niewiele (0,65 s – przyp.), więc gdybym w innych miejscach trasy popłynęła trochę szybciej, to te punkty nie miałyby znaczenia, byłby medal. Generalnie jestem bardzo zadowolona z tego występu. W seniorkach miałam już parę finałów na dużych imprezach, też byłam wysoko, na czwartej czy piątej pozycji, ale wtedy strata do podium była większa, po trzy sekundy. Teraz była nieznaczna. Ten wynik dużo mi dał. Widzę, że jest postęp i mogę na równi rywalizować z najlepszymi zawodniczkami.

Powoli kończy Pani kategorię młodzieżową, a jest sukces w postaci kwalifikacji olimpijskiej. To chyba duża motywacja w karierze.
Tak. Wcześniej w zawodach juniorskich i młodzieżowych miałam bardzo dobre wyniki, zbierałam doświadczenie. W seniorkach oczywiście było już trudniej, brakowało mi takiej pewności siebie, jaką miałam wcześniej w niższych kategoriach. Wiem, że jeszcze mi trochę brakuje, ale w moim odczucie ta różnica się zmniejsza, co potwierdzają wyniki. W każdym aspekcie idę do przodu.

Dla Pani będzie to olimpijski debiut, w wieku 23 lat. Nie boi się Pani, że atmosfera zawodów trochę przytłoczy? Jak Pani sobie radzi z presją wielkich imprez?

Nie jestem tak mocna fizycznie jak niektóre rywalki, pod tym względem trochę odstaje od czołówki, ale na zawodach adrenalina i stres powodują, że mam „podwójne” siły. Szykuje się na coś dobrego, chcę się pokazać z jak najlepszej strony.

Zna Pani tor w Japonii, na którym będziecie rywalizować?
Tak, byliśmy tam półtora roku temu. Potem były jakieś lekkie zmiany, ale tor jest podobny to tego w Rio de Janeiro. Nie jest jakoś maksymalnie trudny, odpowiada mi.

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie