Kamień z wody

Redakcja
NOWY SĄCZ. Dwudziestotonowy głaz, który wkrótce stanie się papieskim pomnikiem na sądeckich Plantach, został wyjęty z Dunajca nielegalnie. Wbrew zapewnieniom inicjatorów budowy pomnika, zgody na to nie wydał sądecki inspektorat Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.

- Powiedziałem panu Wituszyńskiemu, że mogę wydać zgodę na furę żwiru, lecz nie na głaz. Jako administrator cieku wodnego, jakim jest Dunajec, ja zgody wydać nie mogę. Dodałem tylko, że bez tego jednego kamienia rzeka płynąć będzie dalej - wyjaśnia Kazimierz Hotloś, szef Inspektoratu RZGW w Nowym Sączu.

- Wydobycie tego kamienia nie zagraża środowisku, nie stanowi też zagrożenia w wypadku powodzi, sprawdziliśmy to - informuje Maria Łojas-Jurkowska, sekretarz Gminy Ochotnica Dolna, z którą w przeddzień wyjęcia kamienia przez telefon rozmawiał Jerzy Wituszyński.

Pani sekretarz jest bardzo zaskoczona pytaniem o zgodę gminy. Wójt za jej pośrednictwem wydał ustną zgodę, nie widząc nic złego w przeznaczeniu jednego tylko kamienia na upamiętnienie Ojca Świętego.

- Wszystkie instytucje, do których dzwoniłem, powinny poinformować mnie o tym, że nie ma możliwości uzyskania zgody na pobranie tego głazu z rzeki. Tymczasem nikt takiej informacji mi nie udzielił - wyjaśnia Jerzy Wituszyński, który najwyraźniej niewłaściwie zinterpretował rozmowę z Kazimierzem Hotlosiem.

- RZGW może wydać zgodę na pobór żwiru, ale nie na wydobywanie kamienia - podkreśla Hotloś.

- Trudno dwudziestotonowy kamień traktować jako element żwiru. Z rzeki nie można wydobywać nawet otoczaków - przyznaje Jan Opiło, szef Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu.

Tak więc, mimo szczerych i dobrych intencji, Inicjatywa Społeczna "Sercem Budowane", wyciągnęła kamień z wody nielegalnie, używając do tego celu koparki i dźwigu, z błogosławieństwem wójta gminy Ochotnica Dolna i bez wyraźnego zakazu sądeckiego RZGW.

(MONK)

Kamień stoi już na Plantach, architekt zaprojektował otoczenie. Wokół inicjatywy skupiło się wiele szanowanych w mieście osób i organizacji. Nikt nie miał złych intencji, choć wyszło inaczej.

Inicjatorzy osadzenia "papieskiego głazu" zadają pytanie: - Co dalej? Czy będą musieli kamień wrzucić z powrotem do rzeki? Prawo jest prawem, a w tym przypadku nie ma wątpliwości, że zostało złamane, choć inicjatorzy zapewniają, że w dobrej wierze i nieświadomie. Gdyby Społeczna Inicjatywa zamierzała ukraść kamień z Dunajca, nie robiłaby tego przecież w świetle jupiterów. Tymczasem od początku, każdy kolejny jej krok jest relacjonowany przez media, czego dowodem jest niniejsza publikacja.

Monika Kowalczyk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie