Kamil Grosicki: Chciałem pomóc Kubie Błaszczykowskiemu. To...

Kamil Grosicki: Chciałem pomóc Kubie Błaszczykowskiemu. To była żenująca sytuacja

Sławomir Stachura, Wołgograd

Echo Dnia Świętokrzyskie

Aktualizacja:

Echo Dnia Świętokrzyskie

Kamil Grosicki z Japonią kilka razy zagroził bramce rywali
1/10
przejdź do galerii

Kamil Grosicki z Japonią kilka razy zagroził bramce rywali ©Bartek Syta

W 88 minucie sztab szkoleniowy Polski przygotowywał trzecią zmianę i za Kamila Grosickiego miał wejść Jakub Błaszczykowski. Byłby to dla niego 101 mecz w kadrze. Ale obydwie drużyny, zresztą przy olbrzymich gwizdach kibiców, grały bardzo zachowawczo, Japończyków urządzała skromna porażka, bo wchodzili z drugiego miejsca do 1/8 finału. Polacy ich nie atakowali i Błaszczykowski przestał przy linii bocznej, aż sędzia skończył mecz.
Przyznasz, że wyglądało to żenująco.
- Zgadza się. Sam w 2012 roku na mistrzostwach Europy też stałem tak przy linii bocznej gotowy do zmiany przez trzy minuty i nie wszedłem. Dzisiaj w pewnym momencie zorientowałem się co jest grane, próbowałem ratować sytuację (Kamil upadł na boisko i udawał kontuzję – przy. autor). Rzeczywiście głupio to wyszło, rozumiem i szanuję Kubę i widziałem co się dzieje. To przecież zasłużony piłkarz dla naszej drużyny. Te ostatnie minuty wyglądały jak kabaret, dlatego próbowałem coś zrobić.

Kamil Glik dużo dał dzisiaj naszej obronie. I od razu dało łatwiej grało się wam – skrzydłowym.
No tak. Kamil to lider naszej defensywy i było to dzisiaj widać. Był praktycznie nie do przejścia. Brakowało go w pierwszych meczach. Dziś graliśmy to, do tego byliśmy przyzwyczajeni, a z Kamilem było po prostu łatwiej.

Glik mówił, że był już gotowy na Kolumbię. Czemu nie dostał szansy w tym drugim meczu?
O to trzeba zapytać trenera, bo on podejmuje decyzje. Ja przyjaźnię się z Kamilem i wiem, że chciał grać i robił bardzo dużo żeby wrócić do pełnej sprawności. Nam mówiono, że będzie gotowy na 100 procent na Japonię i tak to ostatecznie się skończyło. Dobrze, że zagrał, bo bardzo nam dzisiaj pomógł.


Ale generalnie mistrzostwa wypadły dla nas źle.

Nie da się ukryć. Zawiedliśmy siebie i kibiców i strasznie to przeżywamy. Mieliśmy określony cel – wyjście z grupy. Prawda jest niestety taka, że nie zasłużyliśmy na awans. Przegraliśmy go w pierwszym meczu z Senegalem, bo w drugim z Kolumbią nie mogliśmy nic zrobić. Była od nas lepsza o parę klas. Dobrze, że chociaż dziś udało się wygrać i trochę uratować twarz. Daliśmy parę procent radości kibicom i sobie. Bo dziś mogło się to zupełnie inaczej skończyć. Jest katastrofa, a byłoby już fatalnie.

Dziś wreszcie były sytuacje.
No tak. Naszą największa bronią zawsze była gra z kontrataku. W meczu z Senegalem i Kolumbią tego nie pokazaliśmy i nie było sytuacji. Dziś graliśmy starym systemem 4-4-1-1, typowo z bocznymi pomocnikami i przynajmniej było zagrożenie.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
500+

lokalny menel! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

grosik ty jesteś kurw@ żenujący!!!

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

Wideo