"Kanonierzy" wierzą w odrobienie strat

FIL
LIGA MISTRZÓW. Dziś i jutro odbędą się rewanżowe mecze półfinałowe piłkarskiej Ligi Mistrzów. Dziś Arsenal Londyn będzie podejmować Manchester United, a w środę Chelsea Londyn gościć będzie Barcelonę (początek obu gier o godz. 20.45).

Przed tygodniem na Old Trafford MU wygrał 1-0. To skromna zaliczka w perspektywie rewanżu na Emirates Stadium, ale menedżer MU, sir Alex Ferguson był zadowolony z tego wyniku, gdyż po pierwsze chciał, by jego drużyna wygrała, a po drugie, by nie straciła gola. "Czerwone Diabły" wyśrubowały rekord gier bez porażki w LM do 24 spotkań i dziś liczą na przedłużenie tej passy. - Nasza sytuacja wygląda dobrze i nie ma co dyskutować. Teraz musimy tylko dokończyć dzieła - powiedział sir Ferguson.
Arsenal jeszcze nigdy nie wyeliminował w europejskich pucharach innego klubu z Anglii. "Kanonierzy" wierzą jednak, że są w stanie z nawiązką odrobić straty. - Jestem pewien, że możemy pokonać Manchester United dwoma bramki - od finału dzieli nas tylko 90 minut. Zapowiada się ciekawe widowisko. Gdy zdobędziemy bramkę, to rywale będą pod większą presją - powiedział menedżer londyńskiej drużyny Arsene Wenger.
W Arsenalu na ławce Arsenalu zasiądzie Łukasz Fabiański, który w weekend pomógł drużynie wygrać z Portsmouth 3-0. Wenger dał bowiem odpocząć kilku kluczowym zawodnikom, w tym pierwszemu bramkarzowi Manuelowi Almunii. W ekipie gospodarzy, która ma zagrać w ustawieniu 1-4-4-2, nie wystąpią napastnicy Andriej Arszawin (ze względów regulaminowych) i Eduardo da Silva (uraz pachwiny). U boku Emmanuela Adebayora najprawdopodobniej zagra więc Robin van Persie, który wyleczył już kontuzję. Gotowy do gry jest także obrońca Mikael Silvestre (były wieloletni zawodnik MU), który także wrócił do pełni sił.
- Mecz z Manchesterem United jest największy w naszych karierach. Mamy już sporo doświadczenia w Lidze Mistrzów i wierzę, że stać nas na stwarzanie sobie okazji bramkowych. Wierzymy, że możemy osiągnąć pozytywny rezultat - powiedział napastnik Arsenalu Theo Walcott.
Sir Ferguson także oszczędzał swoich asów w ligowym meczu z Middlesbrough, wygranym przez jego drużynę 2-0. Dlatego na ławkę rezerwowych zasiadł Tomasz Kuszczak, który jednak dziś zapewne nie dostąpi już tego "zaszczytu". Między słupkami stanie Edwin van der Sar, a rezerwowym golkiperem będzie Ben Foster. Do składu powinien wrócić Rio Ferdinand, który wczoraj ćwiczył z kolegami. Niezdolni do gry są dwaj inni obrońcy Patrice Evra i Wes Brown.
- Mamy naprawdę dobrą sytuację. Wygraliśmy u siebie nie dając rywalowi zdobyć gola. Jesteśmy drużyną, która zawsze jest w stanie trafić do siatki. Zapewne będziemy potrafili to uczynić we wtorek i awansujemy do finału - powiedział pomocnik MU Paul Scholes.
(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie