Każdy chciał, by go zamknąć

Redakcja
Co robić, gdy w wodzie złapią nas dreszcze?

Przejażdżki motorówkami czy konkurs rzutu kołem ratunkowym to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały w sobotę na uczestników festynu "Bezpiecznie nad wodą".

   Imprezę z okazji Dnia Dziecka na Bulwarze Inflanckim zorganizował Urząd Miasta Krakowa, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Komisariat Wodny Policji w Krakowie. Największym powodzeniem cieszyły się przejażdżki motorówkami z ratownikami WOPR i policjantami. - Ilu topielców wyławiacie? A do czego służy ten bosak? Jak szybko porusza się motorówka? - pytały zaciekawione dzieciaki. - Łódź motorowa typu "Harpun" osiąga prędkość 60 - 70 km na godzinę - tłumaczył sierżant Mariusz Niedzielski z Komisariatu Wodnego Policji. Maluchy miały też okazję podziwiać samochód terenowy wraz z przyczepą, na której stała niewielka motorówka szybkiego reagowania "Askalander". - Sprawdza się ona w sytuacjach, kiedy trzeba szybko przewieźć łódź do odległego zbiornika, gdzie zwykły patrol nie może dotrzeć. Można podjechać samochodem pod sam brzeg i bardzo szybko zwodować motorówkę - wyjaśnił policjant. - Jest ona na tyle lekka, że wystarczy 40 koni mechanicznych i mknie bardzo szybko (do 55 km/h). Prawdziwą furorę zrobił też w sobotę policyjny samochód do przewożenia więźniów (tzw. więźniarka). Prawie każdy chciał, by choć na chwilę zamknąć go w wozie, czemu policjanci niezmiernie się dziwili. - Z własnej woli nikt w więźniarce raczej nie chce siedzieć - tłumaczyli dzieciom.
   Najmłodsi mieli ponadto okazję wziąć udział w konkursie wiedzy pt. "Bezpieczny wypoczynek nad wodą". By zasłużyć na nagrodę, trzeba było m.in. znać style pływackie oraz zasady udzielania pierwszej pomocy, a także wiedzieć, co oznacza czerwona flaga, jak wygląda egzamin na kartę pływacką, jakiego koloru koszulki noszą ratownicy, jaka powinna być głębokość wody, by można było do niej skakać albo co robić, gdy w wodzie złapią nas dreszcze. Miłośnicy aktywnego wypoczynku woleli natomiast inne konkursy: rzucali kołem ratunkowym na odległość, zakładali kapoki i dmuchali piłki plażowe na czas albo ćwiczyli przysiady.
   Ratownicy WOPR i policjanci demonstrowali, jak - będąc w łodzi - można pomóc tonącemu, natomiast strażacy prezentowali wóz gaśniczy. Nie zabrakło również pogadanek na temat udzielania pierwszej pomocy. (PSZ)
Zdjęcia: Anna Kaczmarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie