Kibice nam pomogą

Rozmawiał Jerzy Filipiuk
Mamy nadzieję, że pod koniec stycznia Sławomir Szmal będzie rozdawał autografy jako medalista Euro 2016
Mamy nadzieję, że pod koniec stycznia Sławomir Szmal będzie rozdawał autografy jako medalista Euro 2016 fot. Anna Kaczmarz
Rozmowa. - Na ten turniej nie musimy się specjalnie mobilizować - mówi na 80 dni przed rozpoczęciem mistrzostw Europy 2016 SŁAWOMIR SZMAL, bramkarz naszej reprezentacji

- Do rozpoczęcia przyszłorocznych mistrzostw Europy, które będą rozgrywane w Polsce, w tym w Krakowie, pozostały niespełna trzy miesiące. Myśli już Pan o nich?

- Na razie skupiam się na wyzwaniach stojących przed moim klubem w superlidze i Lidze Mistrzów. Z każdym dniem ciśnienie związane z Euro 2016 będzie jednak rosło i coraz częściej z kolegami będziemy rozmawiać o przygotowaniach do turnieju.

- Pan i inni gracze występowaliście w wielu mistrzostwach Europy i świata oraz igrzyskach olimpijskich. Turniej w Polsce będzie jednak chyba szczególną imprezą dla polskiej drużyny?

- Bardzo się cieszymy, że jest on organizowany w naszym kraju, ale z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, iż spadnie na nas dodatkowa presja, bo zagramy przed własną publicznością i musimy się pokazać z jak najlepszej strony. Wiadomo, że gospodarzom turniejów „pomagają ściany”, że kibice są ich ósmym zawodnikiem. Jednak jakie przełożenie będzie to mieć na naszą grę i wyniki, przekonamy się dopiero po mistrzostwach. To naturalne, że na ten turniej nie musimy się specjalnie mobilizować. Wystarcza nam świadomość, że to będzie najważniejsza sportowa impreza roku w naszym kraju.

- W latach 1997-1999 grał Pan w Hutniku. Gdyby ktoś wtedy powiedział, że za kilkanaście lat zagra Pan na Euro, które odbywać się będą w Krakowie, chyba by mu Pan nie uwierzył...

- Trudno byłoby uwierzyć, skoro w tym mieście nie było wtedy odpowiedniej hali. Pod tym względem Kraków praktycznie nie istniał na sportowej mapie Polski. Dziś ma piękny obiekt na piętnaście tysięcy widzów, w którym my, reprezentanci, bardzo dobrze się czujemy.

- Wielu kibiców pamięta Pana występy w Hutniku. Dopingowali Pana w meczach towarzyskich kadry i Vive Tauronu Kielce w krakowskiej hali, z pewnością podobnie będzie podczas styczniowego turnieju. To chyba dobry dowód sympatii z ich strony?

- Tak, oczywiście, choć ja staram się odcinać od spraw związanych z popularnością, zainteresowaniem kibiców i mediów. Skupiam się na swej osobie, treningach i najbliższych meczach.

- „Biało-czerwoni” podczas Euro 2016 w grupie rywalizować będą z Francją, Macedonią oraz Serbią. Jak Pan ocenia tych rywali?

- Czeka nas trudne zadanie, ale są to w końcu mistrzostwa Europy, a w nich występują najlepsze drużyny. Myślę, że im bliżej będzie turnieju, tym bardziej będziemy doceniać klasę naszych rywali. I będziemy się musieli jak najlepiej przygotować do walki z nimi.

- Kamil Syprzak z Orlenu Wisły Płock trafił do słynnej Barcelony. To z pewnością świetna sprawa dla niego, ale i także dla naszej drużyny narodowej.

- Tak, to bardzo dobry wybór. Kamil ma szansę gry o najwyższe cele, trenuje z najlepszymi zawodnikami, podpatruje wiele rzeczy w ich zachowaniu na boisku. To się przyda naszej reprezentacji. Od dawna wiadomo, że Kamil ma duże możliwości, o czym świadczy fakt, że w kadrze rywalizuje na pozycji obrotowego z Bartoszem Jureckim.

- Czy podczas Euro 2016 w Tauron Arenie Kraków dopingować będzie Pana najbliższa rodzina?

- Tak, małżonka Aneta (była piłkarka ręczna - przyp.) będzie na wszystkich meczach naszej reprezentacji. Kibicować mi będzie także mój syn Filip, który trenuje piłkę ręczną i... nożną. Jest na etapie podejmowania decyzji, co wybrać. Nie będę mu jednak doradzał w tej kwestii.

- Mało kto wie, że mieszka Pan w Bilczy koło Kielc, podobnie jak inny były bramkarz Hutnika oraz reprezentacji Rafał Bernacki.

- Tak, ale to totalny przypadek. Rafał mieszka tam oczywiście dłużej, bo do Vive Tauron trafił dużo wcześniej niż ja. Gdy szukałem domu, spodobał mi się właśnie ten w Bilczy. Mieszka tam również Radosław Wasiak (inny były reprezentant, a dziś dyrektor Vive Tauronu Kielce do spraw sportowych - przyp.).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie