Kierowcy żądają odszkodowań za zniszczone felgi

Marzena Rogozik
Marzena Rogozik
Kierowcy uszkadzają swoje samochody na dziurawych drogach, których w Krakowie - niestety - nie brakuje
Kierowcy uszkadzają swoje samochody na dziurawych drogach, których w Krakowie - niestety - nie brakuje Fot. Andrzej Banaś
Infrastruktura. Od początku tego roku już 49 kierowców uszkodziło swe auta na dziurawych drogach Krakowa. Rocznie takie szkody uszczuplają budżet ZIKiT-u o 100 lub nawet 200 tys. zł. Na szczęście jest ich coraz mniej.

Kilkanaście kilometrów w miarę równą drogą, potem chwila nieuwagi, ostre hamowanie i twarde lądowanie w dziurze. Czasem skończy się siarczystym przekleństwem pod nosem, a nierzadko skrzywioną felgą, uszkodzoną oponą czy zawieszeniem.

Choć krakowskie ulice coraz rzadziej przypominają szwajcarski ser, tylko w styczniu i lutym do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu wpłynęło 49 skarg od kierowców, dla których przejazd po dziurze zakończył się u mechanika.

Tylko przez ostatnie dwa miesiące kierowcy pokiereszowali swoje cztery kółka, jadąc m.in. ul. Wita Stwosza, Półłanki, al. 29 Listopada czy aleją Pokoju. Usterkami zakończyła się dla kilku także podróż ulicami Opolską, Stella-Sawickiego, Myślenicką, Drożyska, Bronowicką, Łowińskiego, Lubocką czy Królowej Jadwigi.

- Co roku słyszymy o remontach, ale dziury i tak wychodzą po każdej zimie i nawet jeśli gdzieś położą nakładkę, zaraz obok wypada kolejna dziura. Można jechać pewnie ze świadomością, że wyrwa jest załatana, a to okazuje się zgubne. I kosztowne - mówi Ryszard Zawada, który uszkodził felgę na ul. Półłanki. Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia, że remonty punktowe dziur, które wyłoniły się, gdy śnieg stopniał, już są na ukończeniu.

- Robimy to na bieżąco i sukcesywnie przez cały rok, wykonujemy remonty nakładkowe, dlatego liczba skarg ze strony kierowców spadła - tłumaczy Michał Pyclik. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku było ich niespełna 50, a jeszcze sześć lat temu - aż 337.

Od 120 zł nawet do 10 tysięcy

- Kierowcy po najechaniu na dziurę najczęściej trafiają do nas z uszkodzonymi wahaczami, ale także końcówkami i drążkami kierowniczymi, złamanymi sprężynami zawieszenia czy oponami - wylicza Rafał Kramarz, mechanik z serwisu samochodowego Irmar w Nowej Hucie. Większość tych usterek powstaje niestety z powodu gwałtownego hamowania w momencie, gdy samochód wpada w dziurę, bo cały układ zawieszenia się usztywnia, a to powoduje większe straty. Mechanik przyznaje jednak, że w ostatnim czasie skala problemu nieznacznie zmalała - do warsztatu z takimi uszkodzeniami trafia teraz zaledwie kilka samochodów miesięcznie.

W ZIKiT przyznają, że najczęściej kierowcy skarżą się na uszkodzone koła: opony i felgi oraz elementy zawieszenia, zwłaszcza amortyzatory i wahacze. Jedną z najgorszych usterek, za jaką musiał zapłacić ZIKiT, było uszkodzenie misy olejowej i zderzaka. Największe odszkodowanie, jakie wypłacił ZIKiT, wynosiło 10 tys. zł, najmniejsze - 124 zł. Urzędnicy chwalą się, że z roku na rok dostają mniej skarg i płacą mniej odszkodowań: w 2014 roku uszczuplili swój budżet o blisko 200 tys. zł, rok później o niecałe 170 tys. zł, a w ubiegłym roku - 132 tys. zł.

Skrzywisz felgę? Udowodnij

By kierowca dostał odszkodowanie do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, musi udowodnić, że szkoda powstała w określonym miejscu i czasie z powodu złego stanu nawierzchni drogi. - Niezbędnym warunkiem uznania roszczeń jest m.in. ustalenie w sposób jednoznaczny ścisłego związku między zdarzeniem spowodowanym niewłaściwym stanem drogi, za który odpowiada ZIKiT, a zaistniałą szkodą - tłumaczy Paulina Polak z ZIKiT. Kierowca musi udowodnić winę ZIKiT, spisać zeznania świadków, zrobić zdjęcia uszkodzeń samochodu, ewentualnie mieć protokoły z policji czy straży miejskiej, które zostały wezwane na miejsce, czy dokumentacje fotograficzną stanu drogi. Przyznając odszkodowania, nie bierze się natomiast pod uwagę prędkości, przy jakiej doszło do uszkodzenia pojazdu.

Nie każdemu, kto na dziurze zniszczy samochód na drodze, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu przyznaje odszkodowanie. Nie dostają go nie tylko ci, którzy nie mają np. świadków zdarzenia. Czasami kierowcy skarżą w ZIKiT za uszkodzenie pojazdu przez złamane drzewo lub oberwane gałęzie czy w zimie - za oblodzoną nawierzchnię.

Za takie uszkodzenia nie można dostać odszkodowania, ale tylko do ZIKiT. Za zniszczenia powstałe np. przez spadający konar drzewa można żądać odszkodowania do Zarządu Zieleni Miejskiej, udowadniając zaniedbania w utrzymaniu zieleni.

Z kolei kosztami za uszkodzenia w wyniku zimowej kolizji na śliskiej jezdni można obciążyć Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Jego pracownicy w zeszłym roku dostali jedną taką skargę, a w tym roku dwie. Żadna z nich nie kwalifikowała się do wypłaty odszkodowania. W takich przypadkach kierowcy mogą oddać sprawę do sądu.

tu zdejmij nogę z gazu

Tylko w tym roku kierowcy uszkodzili samochody na ulicach: Wita Stwosza, Półłanki, Osterwy, al. 29 Listopada, al. Pokoju, ul. Działowskiego, Bronowickiej, Szczawnickiej, Gaik, Starowiślnej, al. Róż, ul. Opolskiej, Stella Sawickiego, Medweckiego, Barwnej, Łutnia, Sucharskiego, Krowoderskich Zuchów, al. Solidarności, ul. Wyspiańskiego, Myślenickiej, Odlewniczej, Powstańców Wielkopolskich, Józefa, Kotlarskiej, ul. Drożyska, Łowińskiego, al. Andersa, ul. Królowej Jadwigi, Cechowej czy ul. Lubockiej.

ZIKiT wypłacił kierowcom:
- w 2014 roku: 198 728,05 zł
- w 2015 roku: 169 825,43 zł
- w 2016 roku: 132 604,70 zł
- za styczeń i luty 2017 wypłacono na razie odszkodowanie jednemu kierowcy na kwotę 980,31 zł.

marzena.rogozik@dziennik.krakow.pl

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Januszek

O widzę mój ulubiony serwis samochodowy w Nowej Hucie :) Irmar to są fajne chłopaki i dobrze naprawiają, a pan Rafał to jest bardzo solidny mechanik. Pozdrawiam :)

K
Krakus

Machlojski, i inne tajstery powinni płacić za to z własnej kieszeni.
Tak samo pajace z Platformy wyciągające z naszych kieszenie kasę na fikcyjne igrzyska.

e
eg

Odszkodowania powinien płacić Majchrowski oraz radni ,którzy prawie miliard (!!!!!!) publicznych pieniędzy przeznaczyli na budowę stadionów piłkarskich dla...........prywatnych drużyn piłkarskich należących do lokalnych miliarderów
To kolosalne środki i można je było przeznaczyć na poprawę jakości powietrza oraz remonty dróg .

To największy przekręt w historii Krakowa o którym mało kto pamięta

Ludzie są ciemni i na pytanie czy Kraków powinien mieć stadiony ochoczo odpowiadają ,że tak tylko nie zastanawiają się ,że to idzie z ich podatków oraz kosztem innych dziedzin ,które mają bezpośredni wpływ na jakość i koszty ich życia

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3