Kita nie boi się obrońców mistrza Polski. W stolicy chce strzelić bramkę

FRAP
PIŁKARSKA EKSTRAKLASA. Kim Cracovia będzie straszyć Legię Warszawa? Dawid Nowak nie zagra z powodu kontuzji ścięgna Achillesa, Vladimira Boljevicia wykluczają z występu kartki.

Jedynym nominalnym napastnikiem w kadrze "Pasów" pozostaje Przemysław Kita. W dotychczasowych meczach zawsze był rezerwowym, grał po kilkanaście minut (raz tylko dostał szansę gry od początku drugiej połowy).

- Może na koniec tegorocznych gier trener da mi szansę? - zastanawia się 20-letni piłkarz. - Ale jednak nie łudzę się, że zagram od początku, raczej wejdę na boisko później. Jak na razie wchodzę i robię swoje. Chyba, że teraz będzie jakiś przełom. Na pewno byłoby fajnie.

Kita sumiennie pracuje na to, żeby doczekać się na swoją szansę. Ostatnio zdobył trzecią bramkę w ekstraklasie, co jest dobrym wynikiem jak na zaledwie 199 minut spędzonych na boisku w dziewięciu meczach.

- Dobrze czuję się w roli jokera, choć mógłbym mieć jeszcze lepsze statystyki. W każdym meczu miałem bowiem bramkową okazję - zauważa Kita. - Myślę, że nie miałbym problemów, by w Warszawie wytrzymać pełne 90 minut gry. Może wyglądałem słabo w meczu z Podbeskidziem, bo to było takie "wejście wariata", biegałem od jednej bramki do drugiej, ale zapewniam, że mam sił na cały mecz. Tym bardziej że to będzie ostatnie spotkanie przed zimową przerwą, więc nie ma się co oszczędzać.

Kita niedawno podpisał z Cracovią nowy kontrakt do czerwca 2015 r. - Pewne komplikacje były, jak to zawsze bywa przy negocjacjach - opowiada. - Ale jakoś doszliśmy do porozumienia i jestem zadowolony, bo chcę grać w Cracovii. Mam teraz dobry czas, mogę wiele nauczyć się u trenera Stawowego. Chcę się regularnie pokazywać w ekstraklasie. Zagrać na boisku mistrza Polski to będzie fajne przeżycie, fajnie byłoby też strzelić bramkę.

Napastnik będzie mógł się przypomnieć warszawianom.

- Byłem tam na testach latem rok temu - mówi. - Miałem grać w Młodej Ekstraklasie, Legia mnie chciała, ale nie puścił mnie ŁKS.

Po meczu w Warszawie Kita będzie mógł odpocząć po swoim debiutanckim sezonie w ekstraklasie. Stawi się jednak na trening noworoczny.

- Przed pojawieniem się w Cracovii, nic o tej tradycji nie słyszałem - przyznaje. - Dopiero teraz dowiedziałem się o tym od kolegów. I chętnie przyjadę w Nowy Rok do Krakowa.

Nie będzie bojkotu

* Życzenie prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego, by w proteście przeciwko zamykaniu stadionów przez wojewodów, zbojkotować ostatnią w tym roku kolejkę, nie zostanie spełnione. Na spotkaniu szefów klubów i Ekstraklasy SA uzgodniono jedynie treść dokumentu, w którym wyrażono niezadowolenie wobec administracyjnych decyzji i podkreślono, że na stadionach ekstraklasy jest bezpiecznie.

(FRAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie