Klasyczny scenariusz

PAN
Świt Krzeszowice - Iskra Krzęcin 1-1 (1-0)

V liga piłkarska - kraków

Świt Krzeszowice - Iskra Krzęcin 1-1 (1-0)

1-0 Łopatowski 37, 1-1 Rapacz 90+1 karny.

Sędziował Paweł Salawa. Żółta karta - Krzysiak. Widzów 100.

Świt: Chrobak 7 - Kubik 4, Jaworski 4, Mazur 6, Szpunar 5 (46 Piątek 5) - Dąbek 6, Chlipała 6, Funek 5 (46 Kuźnik 5), Krzysiak 5 - Łopatowski 6, Hejmo 4.

Iskra: Miś 7 - Gwiżdż 4, Rapacz 6, Pala 4, Stoczek 4 (59 Kmieć) - Janik 5, Kluska 5 (72 Żmuda), Leśnowolski 5, Kuczek 5, Skorus 5 - Bała 4.

   "Klasyczny" scenariusz piłkarski: gospodarze mają przewagę niemal przez całe spotkanie, ale są nieskuteczni, zaś goście w ostatniej minucie szczęśliwie ratują remis.
   Świt po I połowie zasłużenie prowadził. W 37 min dośrodkowanie Dąbka strzałem głową na bramkę zamienił Łopatowski. W tej sytuacji błąd popełnił bramkarz gości Miś, który w najmniej odpowiednim momencie zawahał się z interwencją. W pozostałych jednak sytuacjach golkiper Iskry prezentował się znakomicie. Kilkakrotnie w II połowie zatrzymywał strzały Hejmy. Napastnik Świtu bardzo dobrze szukał miejsca w polu karnym, lecz kontry Chlipały i Dąbka powinien wykańczać znacznie lepiej.
   Brak skuteczności kosztował krzeszowiczan zwycięstwo. Przyjezdni po zmianie stron zagrali lepiej w ofensywie (przed przerwą dogodną okazję zmarnował Bała). Na parę chwil przed końcem, po przejęciu piłki w środku pola (niefrasobliwie z autu wyrzucił futbolówkę bodaj Jaworski) i kontrze, wprowadzony w II połowie Żmuda został nieprawidłowo powstrzymany w polu karnym przez Kubika. Odpowiedzialność za wykonanie "jedenastki" wziął na siebie grający trener Rapacz i spisał się bez zarzutu.
Tekst i fot. ARTUR BOGACKI

Ostatnia minuta

Węgrzcanka - Zwierzyniecki 2-3 (2-1)

1-0 Domżał 17, 2-0 Ołowski 22, 2-1 Kowalski 33, 2-2 Kowalski 56, 2-3 Zgoda 90.

Sędziował Robert Marciniak. Żółte kartki: Wątroba - Madoń, Borek, Kowalski, Treszczyński. Widzów 150.

Węgrzcanka: Mielec 5 - Smęder 5, Wątroba 5, Smalcerz 5, Makuch 5 - Dziektarz 5, M. Szewczyk II 5, Wojciechowski 5 (46 Krzyżak 5), Domżał 6 - Ołowski 6 (60 Łaciak), Szeląg 5 (74 Orzechowski).

Zwierzyniecki: Aksamit 5 - Borek 5 (80 Zgoda), Klauze 6, Cichy 5 (46 Kowalik 5), Włodarz 6 - Filipowski 6, Treszczyński 5, Sołtysik (32 Madoń5), Banaś 6 - Kowalski 7, Rutkowski 5.

   Węgrzcanka przegrała po raz kolejny, prowadząc przez dłuższy fragment meczu. Zwierzyniecki musiał ten mecz wygrać i dopiął swego, ale w szczęśliwych okolicznościach.
   Po wyrównanym początku meczu gospodarze szybko zdobyli dwa gole. Najpierw po centrze Ołowskiego Domżał zaskoczył Aksamita, a pięć minut później Ołowski znakomicie wykonał rzut wolny.
   Krakowianie kontaktowego gola uzyskali po strzale z niemal 30 m autorstwa Kowalskiego. Ten sam w 56 min doprowadził do remisu.
   Od tego momentu Węgrzcanka zaczęła grać lepiej i stwarzać bramkowe sytuacje. W 76 min do pustej bramki nie trafił Szewczyk, między 86 a 88 min Łaciakowi dwukrotnie na drodze stanął słupek i gdy obie drużyny zdawały się przyjmować remis, rezerwowy Zgoda uwolnił się spod opieki obrońcy i strzałem z 10 m nie dał szans Mielcowi.
(PAN)

Jedna decyzja, dwa oblicza

Płomień Jerzmanowice - Prądniczanka 1-1 (0-0)

0-1 Danek 58, 1-1 Skrzypek 66 karny.

Sędziował Jakub Ślusarczyk. Żółte kartki: Bursa - Orlewicz, Ptak. Widzów 270.

Płomień: Skrzypek 7 - Hajto 4 (64 Kiszka), R. Bursa 6, P. Bujak 5 - Suder 5, Korpała 5 (73 Oleksy), Basoń 6, R. Bujak 6, Boroń 6 - Długosz 4 (46 Mrozowski 5), Domagalski 6.

Prądniczanka: Pietrzyk 6 - Orlewicz 6 (71 Kurkiewicz), Ptak 6, Dominik 6 - Luty 5 - Mikołajczyk 5, Orłowski 5 (46 Kuczek 5), Broda 6 (65 Szczerba), Wierzbiński 6 (68 Kolański) - Danek 8, P. Jarosz 4.

   Długimi momentami Płomień, poprowadzony po raz pierwszy przez Andrzeja Iwana, nie mógł znaleźć pomysłu na rozmontowanie sprawnie funkcjonujących szeregów obronnych gości (wyjątki stanowiły: niecelny strzał z rzutu wolnego R. Bujaka i chybiona przez Domagalskiego "główka" po dwójkowej kombinacji z Korpałą). Ci bowiem, choć pozbawieni w swych poczynaniach polotu, zaimponować mogli konsekwencją w realizacji założeń taktycznych, dzięki której przynajmniej trzy razy, głównie za sprawą aktywnego Danka (po podaniu Wierzbińskiego trafił futbolówką w poprzeczkę) pod bramką Skrzypka robiło się bardzo groźnie.
   W identyczny sposób przebiegał pierwszy kwadrans drugiej połowy. Zwieńczeniem mądrej postawy gości był strzelony przez nich głową gol autorstwa Danka, po krótko rozegranym rzucie rożnym i dokładnej centrze Wierzbińskiego.
   Mecz zmienił oblicze dopiero w 66 min, gdy problematyczny rzut karny dla gospodarzy za faul (?) Wierzbińskiego na Suderze pewnie zamienił na bramkę Skrzypek, co wyraźnie dodało animuszu jego partnerom, podcinając jednocześnie skrzydła Prądniczance.
   Chętniej, a przede wszystkim bardziej kreatywnie nacierający od tego momentu gospodarze, najbliżsi przechylenia szali korzyści na swoją stronę byli w 83 min po indywidualnej akcji Boronia, zastopowanej brawurową interwencją Pietrzyka.
(KEM)

Zdaniem trenerów

Andrzej Iwan, Płomień:

- Nie przypadkiem nasz rywal zajmuje pierwsze miejsce. Grał bardzo spokojnie, umiejętnie czekając na wyprowadzanie kontr. Nam przez długi czas zupełnie gra się nie kleiła.

Leszek Janiczak, Prądniczanka:

- Szkoda, że przerwaliśmy passę siedmiu spotkań bez straconej bramki. Decyzją o podyktowaniu karnego sędzia jedynie zaprezentował swoją słabość.

Łowcy, gdzie jesteście?

Wieczysta - Tramwaj 4-0 (2-0)

1-0 Kalemba 3, 2-0 Gnyla 7, 3-0 Kalemba 69 karny, 4-0 Ciba 79.

Sędziował Piotr Nowak. Żółte kartki: Wróbel, Osuch. Czerwona kartka - Słomka 67. Widzów 150.

Wieczysta: Iliński 7 - Jańczyk 7, Wejner 7, Niedźwiedź 7 - Tarasek 6 (73 Surmański), Podsiadło 7, Kalemba 9, Bartosik 6 (62 Ciba 6), Liszka 7 (82 Misiak) - Adamczak 6, Gnyla 7.

Tramwaj: Słomka 0 - Wrzodek 1 (46 Osuch 3), Krasnoszczuk 3, Dobosz 3 - Polański 3 (68 Bystrzycki), Wojsa 4, Hermaniuk 4, Wróbel 4, Bogusz 5 (87 Zięba) - Bystroń 4, Nogieć 4 (71 Guja).

   Wyławiacze piłkarskich talentów nie chodzą na stadion Wieczystej. Gdyby było inaczej, o podnoszenie umiejętności Krzysztofa Kalemby (rocznik 1986) dbałby teraz jakiś znacznie wyżej notowany od Wieczystej klub.
   W sobotę ogolony na "zero" nastolatek był panem sytuacji. Strzelił dwa gole, przy jednym znakomicie asystował. Dokładnych, otwierających do bramki podań rosły junior miał jeszcze kilka. Popisał się przy okazji szerokim wachlarzem zagrań: wypuszczał partnerów w "uliczkę", groźnie centrował z kornera, precyzyjnie dośrodkowywał w biegu.
   W pakiecie z Kalembą potencjalny nabywca mógłby wziąć napastnika Mariusza Gnylę. Razem dokonali przedwczoraj rzadkiego wyczynu: w ciągu 7 początkowych minut wybili rywalom z głów marzenia od korzystnym wyniku. Najpierw Gnyla świetnie podał Kalembie, chwilę potem ten się zrewanżował. Stając oko w oko ze Słomką, obaj działali jak zawodowcy.
   Defensywa gości przypominała sito już do końca, dlatego mecz mógł się skończyć prawdziwym pogromem. Nieciekawą sytuację Tramwaju pogorszył jeszcze Słomka - w 67 min chwycił za koszulkę Adamczaka, który właśnie go minął. Czerwień, rzut karny i trzecia bramka. Ozdobą spotkania był gol nr 4: po podaniu Liszki stojący na 20 m Ciba podbił piłkę prawą nogą, a następnie - nogą lewą - ślicznie huknął tuż przy słupku.
TOMASZ BOCHENEK

"Szczupak" Profica

Wróblowianka - Gościbia Sułkowice

0-1 (0-0)

0-1 Profic 52.

Sędziował Mariusz Ocieczek. Żółte kartki: Proficz, Batko - G. Stokłosa, Świerczyński. Widzów 150.

Wróblowianka: Frydecki 5 - Siemieński 3 (46 Batko 3), Gurbiel 5, Proficz 4, Tomczuk 4 - Żuk 4 (70 Cichosz), P. Potańczyk 5 (55 Badoń), Pachacz 5, Stryszowski 5 - Ciężarek 4 (75 Sikora), M. Potańczyk 5.

Gościbia: Szuba 6 - Żurek 5, G. Stokłosa 6, Ślazik 5, Klimas 5 - Profic 7, Świerczyński 6, M. Stokłosa 6, Piwowarski 5 (88 Piątek) - D. Stokłosa 4, (46 Zaremba 5), Bochenek 5 (85 Jędrzejowski).

   W 1 min M. Potańczyk ograł na prawej stronie Klimasa, a jego ostry strzał obronił Szuba. W 28 min precyzyjnie z wolnego przymierzył Gurbiel i piłka nieznacznie minęła prawy słupek. Po chwili szarżującego Ciężarka zablokował G. Stokłosa.
   Po drugiej stronie zakotłowało się pod bramką Frydeckiego. Piłka w czasie jednej akcji, po uderzeniach napastników z Sułkowic przelatywała wzdłuż bramki albo strzały D. Stokłosy, Bochenka i Piwowarskiego były blokowane przez defensorów z Wróblowic. W 41 min Profic zagrał przed bramkę, ale D. Stokłosa strzelił ponad bramkę. Tuż przed przerwą Stryszowski zagrał głową do Ciężarka, lecz po jego strzale piłka wylądowała... na parkingu.
   Po zmianie stron M. Stokłosa dośrodkował z rożnego, a piłkę po siatki efektownym "szczupakiem" wpakował Profic.
   Wyrównać próbował strzałem z dystansu Pachacz, ale Szuba świetnie interweniował. W 70 min powinien być remis; obrońcom uciekł M. Potańczyk, jednak strzelił w nogi wybiegającego Szuby. W końcówce bliski podwyższenia wyniku był strzelający z kąta Piwowarski; Frydecki obronił końcami palców.
(DAR)

Telewizyjna akcja

Bieżanowianka - Radziszowianka

1-1 (0-1)

0-1 Radziszowski 10, 1-1 Daniel 61.

Sędziował Paweł Kostkiewicz. Żółta kartka - Baliga. Widzów 150.

Bieżanowianka: Ćwikliński 7 - Tabisz 6, Łazarczyk 6, Nowak 6 - Podstolak 6 (80 Zientara), Herdecki 6, Łysak 6, T. Polak 7, Chmiel 5 (46 Kuschill 5) - Prasiel 5, Daniel 6.

Radziszowianka: Korpak 7 - B. Polak 6, Kocemba 6, Kasprzyk 6, Galos 7 - Wyroba 6, Radziszowski 6 (88 Morawa), Stępień 6, Apostolik 7 (60 Kotula) - Baliga 6, Wąs 7.

   Początek spotkania zdecydowanie należał do gości. W 10 min Radziszowski przebiegł z piłką przez niemal pół boiska, ograł przy okazji kilku rywali i "oszukał" Ćwiklińskiego. Gol wart telewizyjnych powtórek.
   Gospodarze pierwszy strzał oddali w 20 min, gdy Łysak uderzył obok bramki. Nie oznacza to jednak, że Korpak się nudził, bowiem Bieżanowianka wykonywała sporo kornerów. W 42 min Baliga trafił z 5 m w Ćwiklińskiego, a za chwilę po indywidualnej akcji Apostolik strzelił w boczną siatkę.
   Po zmianie stron Bieżanowianka zaatakowała odważniej i w 61 min padł gol wyrównujący. Efektem rzutu wolnego z 20 m egzekwowanego przez T. Polaka był rzut rożny, również wykonywany przez T. Polaka. Goście nie potrafili wyekspediować piłki, trafiła ona do Podstolaka, a ten zagrał ją do Daniela, który głową pokonał Korpaka. (PK)

Baliga chciał kartkę

Sędzia tylko raz wyciągnął "żółtko", gdy z zejściem z boiska mocno zwlekał Baliga. Zdziwiło to niektórych kibiców gości, wiedzących, że ich napastnik ma na koncie 3 żółte kartki. Od samego zainteresowanego usłyszeli jednak: - Tak chciałem.

Z przyczyn osobistych Baliga nie mógłby wystąpić w następnym meczu, a w ten sposób "wyczyści się" z kartek przed decydującymi spotkaniami.

Złożyli broń?

Szreniawa Koszyce - Wawel 0-2 (0-1)

0-1 Walaszczyk 23, 0-2 Kaczmarczyk 49.

Sędziował Grzegorz Dubiel. Widzów 100.

Szreniawa: Ł. Krzoska 5 - Cebula 4, Kułak 4, Cham 4, Zieliński 4 - Maciej Kasprzyk 4 (62 Budka), Pituła 5, Kuś (30 Kapelak 4), Cygal 4 (62 Jasielski) - Tabak 5, Tylka 4.

Wawel: Mateusz Kasprzyk 6 - P. Garzeł 6, Kupczyński 6, A. Garzeł 5, Rokosz 5 - Walaszczyk 6, Kajca 5 (66 Wiater), Ochel 6, Kaczmarczyk 6 (88 Wianecki) - Wojdała 5 (76 Grabiniok), Kawski 5

   Mecz miał dla obu broniących się przed spadkiem zespołów kapitalne znaczenie. Zwycięstwo którejkolwiek stawiało ją w o wiele korzystniejszej sytuacji od bezpośredniego rywala. I szansę na zbliżenie się do bezpiecznego środka tabeli lepiej wykorzystali krakowianie.
   W 23 minucie Walaszczyk skorzystał z podania Kajcy i płaskim strzałem po raz pierwszy pokonał Ł. Krzoskę. Gospodarze niby starali się atakować, ale ich akcjom brakowało rozmachu i pomysłu. Poza tym drużyna Wawelu grała w defensywie na tyle umiejętnie i uważnie, by w porę powstrzymywać zapędy miejscowych.
   Tymczasem niedługo po zmianie stron Kaczmarczyk zadał decydujące - jak się okazało - trafienie.
   Druga stracona bramka wprawdzie zdopingowała Szreniawę do konkretniejszych ataków, ale żaden z nich nie przyniósł wymiernej korzyści. Swoich szans nie potrafili wykorzystać Tabak, ani w końcówce Tylka i Pituła.
   Koszyczanom coraz trudniej będzie wydobyć się z sytuacji, w której się znaleźli po ostatnich niepowodzeniach.
(ALG)

Brak soli

Skawinka - Pogoń Skotniki 0-0

Sędziował Grzegorz Bębenek. Widzów 250.

Skawinka: Szymocha 5 - Karnia 4, Oskarbski 5, Marcinkiewicz 5, Tomasik 5 - Rokosz 4 (46 Niewitała 6), Kazek 4, Kolasa 4 (73 Trela), Kulma 5 (62 Terlecki) - Bogacz 6, Ożóg 5 (62 Woźniak).

Pogoń: Borsuk 5 - Dziedzic 4, Pachota 6, Stopka 5 - Chowaniec 5, Ptaszek 5, Liszka 4 (73 Król), Nowak 5 (81 Luzarowski), Wykręt 4 (62 Ptak) - Żyła 6, Zając 5.

   Zawodnikom nie można było odmówić ambicji, ale zabrakło soli futbolu, czyli bramek.
   Pierwsza zaatakowała Pogoń. W 11 min z prawej strony zacentrował Nowak, ale wolej Żyły wybronił Szymocha. Miejscowi odpowiedzieli zaś akcją Ożoga, który wyłożył piłkę Kazkowi, jego strzał został zablokowany, futbolówka trafiła znów pod nogi Ożoga, ale ten strzelił niecelnie.
   Na kolejną godną odnotowania akcję trzeba było czekać do 39 min. Żyła wbiegł w pole karne, posłał lewą nogą "rogala"; piłka otarła się o poprzeczkę i wyszła na aut.
   Po godzinie gry akcję lewą flanką przeprowadził Liszka, dograł w pole karne, piłka dość szczęśliwie znalazła się pod nogami Nowaka, ale jego strzał wylądował na bocznej siatce. W 69 min Nowak dograł z rogu do Zająca, a ten główkował minimalnie niecelnie.
   Mecz mógł mieć rozstrzygnięcie, gdyby w jednej z ostatnich akcji nie pogubili się Trela z Tureckim.
(SOWA)

tabela

1. Prądniczanka 25 59 54-14

2. Tramwaj 25 48 54-38

3. Płomień 25 45 47-20

4. Gościbia 25 44 51-37

5. Pogoń 25 43 40-15

6. Świt 25 41 47-35

7. Wieczysta 25 37 53-34

8. Wróblowianka 25 37 47-35

9. Iskra 25 35 39-36

10. Skawinka 25 32 28-35

11. Wawel 25 32 25-38

12. Radziszowianka 25 27 31-48

13. Bieżanowianka 25 27 25-42

14. Szreniawa 25 25 15-38

15. Zwierzyniecki 25 24 28-62

16. Węgrzcanka 25 9 23-75

Jedenastka kolejki: Skrzypek - Jańczyk, Wejner, Niedźwiedź, Galos - Profic, T. Polak, Kalemba, Apostolik - Danek, Kowalski.

(PAN)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie