Klasztorne karpie jeszcze są do kupienia. Zadowolą smakoszy, poratują benedyktynki.

(BAR)
FOT. ARCHIWUM KLASZTORU
Staniątki. Są w stanie zadowolić każdego smakosza – to wiedzą ama­to­rzy ryb hodowanych w sta­nią­teckim stawie. Sprzedaż karpi – już po raz trzeci przed świę­tami Bożego Narodzenia – to jeden ze sposobów, jaki znalaz­ły siostry benedyktynki, by ra­tować klasztorny budżet.

Sprzedaż trwa od kilkunastu dni – klientów, tak zbiorowych, jak i indywi­dualnych nie bra­kuje. Dobra marka robi swoje, toteż poja­wiają się nieuczciwi handlowcy, reklamujący swoje karpie jako pochodzące ze staniąteckich stawów. Tym­czasem są one sprzedawane wyłącznie na miejscu.

W mu­rach opactwa kupić też można świąteczne ciastka, pierniki i przydatne na każdą okolicz­ność domowe dżemy, soki i konfitury.

Dzięki takim „biznesowym” działaniom, a także organizowaniu spotkań kultu­ralnych i przyjmowaniu grup rekolekcyjnych zaradnym siostrom udaje się zarobić na utrzymanie, choć już sfinan- so­wanie ogrzania gigantycznej budowli jest niemożliwe. Poza zasięgiem klasztoru jest rów­nież remont zabytkowych bu­dyn­ków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie