Klauzula sumienia także dla farmaceutów?

Redakcja
- Jesteśmy osobami wolnymi. Przysługuje nam, podobnie jak lekarzom i pielęgniarkom, prawo do postępowania zgodnego z sumieniem. Nie ma zatem powodu, aby zmuszać kogokolwiek do sprzedaży tych środków - twierdzi Jolanta Radecka, farmaceutka z 40-letnim stażem, przewodnicząca Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.

KONTROWERSJE. Część aptekarzy nie chce sprzedawać środków poronnych i antykoncepcyjnych

W aptekach można kupić dziś wiele środków wczesnoporonnych i antykoncepcyjnych. Nie wszyscy aptekarze - szczególnie ci, którzy kierują się etyką chrześcijańską - chcą je jednak sprzedawać. Czy mogą odmówić ich wydania? Czy mogą postępować zgodnie z własnym sumieniem?

Obowiązujące prawo farmaceutyczne (art. 95) stawia ich w trudnej sytuacji, gdyż nakazuje, aby apteki były wyposażone we wszystkie środki lecznicze potrzebne lokalnej społeczności, a zatem takie, które - jak mówi definicja - podawane są w celu modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu. Konsekwencje odmowy wprowadzenia do obrotu środków antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych mogą być dla właścicieli aptek dolegliwe, gdyż mogą skutkować cofnięciem przez Państwowy Nadzór Farmaceutyczny zezwolenia na prowadzenie ogólnodostępnej apteki.

- Mamy świadomość, że jest wiele osób, które mają kłopoty z wydawaniem środków szkodzących człowiekowi, pragnących postępować zgodnie z prawem i wytycznymi moralnymi niezmiennymi od wieków - podkreśla Jolanta Radecka.

Część środowiska farmaceutycznego domaga się więc poszanowania prawa do wolności wyboru oraz odmowy promocji i sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie w jego początkach. 7 października 2010 r. Rada Europy przyjęła rezolucję o nazwie "Prawo do klauzuli sumienia w ramach legalnej opieki medycznej", która wzywa do respektowania prawa pracowników medycznych do klauzuli sumienia. Stąd w ostatnim czasie stowarzyszenie wystąpiło w internecie z inicjatywą zbierania podpisów pod deklaracją poparcia prawa do sprzeciwu sumienia dla farmaceutów (www.sumienie-farm.pl).

"Pozbawienie nas prawa do korzystania z klauzuli sumienia jest przejawem dyskryminacji. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza (art. 9), który mówi, że »aptekarz wykonujący swe obowiązki zawodowe zobowiązany jest do odmawiania wydawania środków farmaceutycznych, jeżeli ma podstawę przypuszczać, że zostaną one użyte przez nabywcę, lub osoby trzecie z zamiarem zaszkodzenia zdrowiu albo w celach nieleczniczych«" - piszą

- To są sytuacje jednostkowe - stwierdza Piotr Jóźwiakowski, prezes Rady Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie. - W sprawie deklaracji trafiło do mnie jedno pismo. Moim zdaniem farmaceuta sam musi zdecydować, czy chce wykonywać ten zawód i czy chce dalej służyć wszystkim. Ja nie mogę opowiedzieć się po stronie żadnej ze stron, gdyż reprezentuję całe środowiska. Recepta zawiera polecenie "recipe" (z łac. "weź", "przyjmij"), które jest obligatoryjne - twierdzi.

Dr Małgorzata Jantos z Zakładu Filozofii i Bioetyki CM UJ mówi: - Najcenniejszą rzeczą, która powinna towarzyszyć wyborom i decyzjom człowieka jest wolność. Może więc apteki i miejsca prowadzone przez członków Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski powinny informować, że są one prowadzone przez ludzi powiązanych z tym stowarzyszeniem. Sprawa wydaje się rozwiązywalna i zawierająca podstawowy element, jakim jest szacunek dla przekonań człowieka - farmaceuty i pacjenta/klienta apteki.
Ocena działania środków zapobiegających ciąży związana jest z interpretacjami poczęcia.

Środki antykoncepcyjne, które mają zapobiegać zapłodnieniu komórki jajowej, działają również w późniejszej fazie, niszcząc delikatną błonę śluzową macicy i uniemożliwiając zagnieżdżenie się zarodka, co dla katolików jest równoznaczne z przerwaniem ciąży, a dla ich oponentów - że do niej w ogóle nie doszło. W przypadku środków wczesnoporonnych trudno natomiast mówić o jakiejkolwiek kontrowersji, gdyż powodują przerwanie życia ludzkiego w jego najwcześniejszej fazie, choć - wydaje się - dla przedstawicieli niektórych środowisk lewicowych nie ma to większego znaczenia. "Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, później, po ośmiu tygodniach płodem. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to człowiek, mający określony genom, czyli kompletny zestaw chromosomów i genów" - podkreśla w opinii prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan, były konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Janusz Michalczak

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie