Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kłopoty z lustracją

Redakcja
SLD chce, aby ustawa została zmieniona w trzech punktach; - Wszystkie te pomysły są bezprzedmiotowe - twierdzi sędzia Krzysztof Kauba

(INF. WŁ.) W dziejach III Rzeczypospolitej nie ma chyba ustawy, która wzbudzałaby tak ogromne kontrowersje, jak ustawa lustracyjna.

Gdy została uchwalona, to nie można było zacząć lustracji, bo nie udało się skompletować 21-osobowego składu sędziowskiego. Gdy wybrnięto z sytuacji poprzez utworzenie przy warszawskim Sądzie Apelacyjnym Wydziału Lustracyjnego, to SLD i prezydent Aleksander Kwaśniewski skierowali wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, zarzucające niektórym zapisom ustawy sprzeczność z konstytucją. Gdy Trybunał zdecydowaną większość wniosków SLD i prezydenta odrzucił, to posłowie Sojuszu nie chcieli się zgodzić na wyasygnowanie z budżetu państwa pieniędzy na działalność rzecznika interesu publicznego i jego biura. Gdy i ten problem został rozwiązany i lustracja ruszyła, to dzisiaj mamy kolejne dwa projekty nowelizujące ustawę lustracyjną. Autorami jednego są posłowie SLD, drugiego - członkowie sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji.
SLD chce, aby ustawa lustracyjna została zmieniona w trzech punktach. Po pierwsze, domaga się zmiany definicji współpracy z organami bezpieczeństwa. Lustracji podlegałyby jedynie te osoby, które działały na szkodę kościołów, związków zawodowych, opozycji demokratycznej bądź "naruszały prawa i dobra osobiste osób trzecich". - Nasza propozycja nie wyklucza, jak twierdzi prawica, pracowników i współpracowników PRL-owskiego wywiadu i kontrwywiadu. To sąd lustracyjny miałby decydować, czy ktoś powinien podlegać rygorom lustracji czy nie. Według nas, np. osoba, która pracowała w WOP i zajmowała się jedynie ściganiem kontrabandy przez granicę, nie powinna być lustrowana - twierdzi Janusz Zemke, poseł SLD.
Druga propozycja SLD zmierza do tego, by powstała instytucja kolegialnego rzecznika interesu publicznego. Dotychczasowy rzecznik miałby dwóch równorzędnych mu rzeczników. Jednego powoływałby prezydent, drugiego - Sejm. - W razie wątpliwości chociaż jednego z trójki rzeczników, czy zgłosić wniosek do Sądu Lustracyjnego o wszczęcie postępowania - wszystkie materiały przesyłane byłyby automatycznie do Sądu Lustracyjnego, a jego sędziowie decydowaliby o wszczęciu lub nie postępowania lustracyjnego - _wyjaśnia poseł Zemke.
Trzecia propozycja ma na celu utajnienie procedury lustracyjnej; jawne byłoby jednak orzeczenie sądu.
- Wszystkie te pomysły są bezprzedmiotowe - twierdzi sędzia Krzysztof Kauba, zastępca rzecznika interesu publicznego. Sędzia przypomina, że definicją współpracy zajmował się już Trybunał Konstytucyjny; jego sędziowie orzekli, że ustawa precyzyjnie definiuje pojęcie współpracownika PRL-owskich służb specjalnych. W swoim uzasadnieniu Trybunał stwierdził, że współpraca z SB musiała mieć charakter świadomy i tajny. Nie mogła ograniczać się do deklaracji woli; dana osoba musiała utrzymywać ze służbami stałe kontakty, które odbywały się w ramach operacyjnego zdobywania informacji. - Kto zatem niczym innym oprócz ścigania kontrabandy się nie zajmował, służąc w WOP, nie musi bać się lustracji - mówi sędzia Kauba.
Pomysł rzecznika kolegialnego również, zdaniem zastępcy rzecznika interesu publicznego, nie ma sensu, bo obowiązująca ustawa przecież przewiduje, że o wszystkim decyduje Sąd Lustracyjny. A tak sędzia Kauba mówi o trzeciej propozycji SLD: -
Wystarczy zajrzeć do ustawy, która wyraźnie mówi, że osoba lustrowana sama decyduje o tym, czy procedura lustracyjna toczona wobec niej ma mieć charakter jawny czy tajny. _
Wydaje się natomiast, że pełne poparcie - zarówno posłów AWS, SLD i UW, jak i rzecznika interesu publicznego - będzie mieć propozycja członków sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji. Daje ona swobodny dostęp do wszystkich archiwów (czyli UOP, MSW, MSZ, MON i Ministerstwa Sprawiedliwości) nie tylko rzecznikowi i dwóm jego zastępcom - co przewiduje obecna ustawa - ale
również wszystkim upoważnionym pracownikom Biura Rzecznika Interesu Publicznego. (K.W.)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski