Klubowe who is who

red
Przez kilka lat pisania o krakowskim clubbingu widziałem już chyba wszystko, co mogłem zobaczyć. Pamiętam wielkie otwarcia ekskluzywnych klubów i ich upadki. Miło wspominam imprezy najciekawszego żeńskiego duetu didżejskiego "Girls Talk". Brak gwiazdorstwa i miłą atmosferę podczas wywiadu z Tiesto. Jest jednak coś, co ciągle mnie porusza - ludzie z pasją, którzy chcą organizować charytatywne imprezy i pomagać innym. Jedną z takich osób jest Kinga Rajchel, na stałe związana z Krakowem, która zaprasza w sobotę do Prozaka (szczegóły w rubryce poniżej).

O sobie: - Studiuję pedagogikę, a moją pasją są dzieci. Pracowałam w kilku przedszkolach. W Krakowie mieszkam od niedawna, pochodzę z Tychów. W przyszłości mam zamiar założyć własną placówkę wychowawczą.

O swojej pracy: - "Pomagając innym, robimy coś dla siebie. Chciałabym żeby każdy był takim egoistą" - to słowa Anny Dymnej, które kiedyś przeczytałam, a które najlepiej opisują potrzebę pomocy.

O imprezie charytatywnej: - Często bywam w klubach i słyszałam kilka razy o imprezach charytatywnych, a zawsze chciałam taką zorganizować. Pisałam do rozmaitych fundacji, które zajmują się spełnianiem marzeń chorych dzieci. Wybrałam 9-letniego chłopca chorego na białaczkę limfoblastyczną, którego marzenie wydaje mi się ciekawe i oryginalne, a zarazem możliwe do zrealizowania. Z pomocą fundacji "Trzeba Marzyć" i chłopaków, którzy zagrają na imprezie, udało załatwić się wszystkie formalności. Serdecznie dziękuję każdemu, kto chociaż w niewielkim stopniu przyczynił się do realizacji tej imprezy. Zagra ponad 20 artystów muzyki house i r'n'b, głównie z krakowskich klubów. Postaram się, żeby to nie była ostatnia taka impreza i mam nadzieję, że uda się stworzyć cykl imprez "All Together".

O celu: - Zbieramy pieniądze na wyjazd 9-letniego Miłosza do Toskanii. Jego marzeniem jest posmakować toskańskich potraw, ponieważ chciałby w przyszłości zostać kucharzem. Wyjazd planowany jest na wrzesień tego roku ze względu na stan zdrowia chłopca. Didżeje zgodzili się oddać pieniądze za występ, dodatkowo przy barach będą postawione skarbonki, do których każdy będzie mógł wrzucić kilka groszy od siebie.

O krakowskim clubbingu: - Wydaje mi się, że jest coraz lepiej, jednak dobrych klubów jest zaledwie garstka. Zbyt rzadko są zapraszani zagraniczni artyści, od których moglibyśmy zaczerpnąć świeżego klubowego powietrza.

Szymon J. Wróbel

szymon.wrobel@dziennik.krakow.pl

Dlaczego ludzie kochają psy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie