Kolejka ciągle w zawieszeniu

GM
Wszystko wskazuje na to, że nowoczesna kolejka linowa na Czarny Groń w gminie Andrychów już trzecią zimę będzie stała niewykorzystana. Ciągle nie ma ostatecznych rozstrzygnięć w sprawie losów tej wielomilionowej inwestycji.

Przez dwie poprzednie zimy kolejka była unieruchomiona. Prawdopodobnie podobnie będzie w najbliższym sezonie narciarskim. Fot. archiwum

RZYKI PRACIAKI. Idzie zima, narciarska atrakcja znowu nie zostanie uruchomiona?

Sprawa ciągnie się od grudnia 2009 roku. Przypomnijmy, to wtedy ekolodzy z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot z Bystrej zaalarmowali kilka instytucji o rzekomych nieprawidłowościach przy budowie nowej kolejki na Czarny Groń. Warta kilkanaście mln zł inwestycja została wstrzymana już na końcowym etapie jej budowy. Jak mówił w rozmowie z DP kierownik ośrodka w Rzykach Praciakach Tomasz Andrejko obecnie potrzeba w zasadzie 10 minut, aby wyciąg - ku uciesze turystów - uruchomić.

Tak się jednak nie stało przez dwie poprzednie zimy i tak się nie stanie prawdopodobnie również w najbliższym sezonie narciarskim. Przyszłość nowego wyciągu nadal stoi pod znakiem zapytania. Ekolodzy domagają się m.in. rozbiórki całej inwestycji.

- Nie potrafię w tej chwili powiedzieć, czy uda się nam uruchomić nowy wyciąg w tym sezonie. Pod względem technicznym nie ma problemów, ale to przecież nie o to chodzi - mówi kierownik ośrodka Tomasz Andrejko.

Od 2 lat w różnych instytucjach toczą się różne postępowania w sprawie tej inwestycji. Wiele z zarzutów zostało obalonych, inne pozostają aktualne.

Najważniejszy zarzut nie ulega zmianie - inwestycja została w 2009 roku rozpoczęta i niemal w całości wykonana jeszcze przed uzyskaniem prawomocnego pozwolenia na budowę. Sprawa toczy się teraz w krakowskim sądzie, a na ławie oskarżonych zasiada właścicielka ośrodka.

Tymczasem, jak się dowiadujemy, w październiku w sądzie w Bielsku-Białej rozpocznie się inny proces - w tym przypadku właściciele ośrodka w Rzykach pozwali prezesa Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.

Właściciele ośrodka twierdzą, że w ostatnich 2 latach wśród zarzutów stawianych przez szefa ekologów pod ich adresem znalazło się szereg nieprawdziwych informacji narażających ich dobre imię na szwank. Chodzi głównie o zarzut, że przed rozpoczęciem inwestycji na Czarnym Groniu wycięto nielegalnie 600 drzew. Tymczasem wycinka została przeprowadzona legalnie, ponieważ zgodę na nią wydał ówczesny burmistrz Andrychowa.

Rozprawa pojednawcza już się odbyła, ale nie zakończyła się ugodą. Proces rozpocznie się w drugiej połowie października.

Sprawy więc trwają, a przyszłość nowoczesnej kolejki na Czarny Groń nadal jest niepewna. Mimo upływu 2 lat nadal nie wiadomo, czy w ogóle kiedyś zostanie uruchomiona.

Dodajmy, że nieczynna ciągle kolejka to tylko jeden z elementów ośrodka w Rzykach. W zimie czynna będzie normalnie trasa narciarska ze starym wyciągiem. W sąsiedztwie budowany jest obecnie wielki hotel.

(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie