Kolejowa katastrofa

Redakcja
Służby ratownicze spisały się na medal

Służby ratownicze spisały się na medal

Służby ratownicze spisały się na medal

ŻEGIESTÓW/ANDRZEJÓWKA. W tunelu na szlaku kolejowym Żegiestów-Andrzejówka zderzyły się pociąg osobowy z lokomotywą. We wraku pociągu, w którym błyskawicznie rozprzestrzeniał się pożar, zostało uwięzionych ośmiu ciężko rannych pasażerów. Dla służb ratowniczych był to wyścig z czasem. Katastrofa spowodowała zablokowanie tunelu i wyłączenie z ruchu jednego pasa drogi Piwniczna-Muszyna.

Taki czarny scenariusz miały na szczęście tylko powiatowe ćwiczenia ratownicze pod kryptonimem "Tunel 2005", które przeprowadzono w środę w Żegiestowie i Andrzejówce. Brało w nich udział ponad 120 osób, m. in. strażacy z PSP w Nowym Sączu, jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, działające w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym z Muszyny, Muszyny-Folwarku, Tylicza, Piwnicznej, Głębokiego, Łabowej o Rytra, pogotowie ratunkowe, policja, ratownicy z krynickiej grupy GOPR, przedstawiciele Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Gminnego Zespołu Reagowania Kryzysowego oraz PKP. Ćwiczenia miały przede wszystkim sprawdzenie współdziałania i koordynacji wszystkich służb ratowniczych w takich zdarzeniach w nietypowych obiektach na Sądecczyźnie.

Punktualnie w południe straż w Krynicy została powiadomiona, że w tunelu doszło do zderzenia pociągu osobowego z lokomotywą, w wyniku którego wybuchł groźny pożar. Kilku pasażerów zostało rannych. Nie można wejść do tunelu, by pomóc poszkodowanym, bo wydobywają się z niego kłęby gryzącego dymu. Na dodatek z lokomotywy zaczęło wyciekać paliwo. Trwającą ponad dwie godziny pozorowaną akcją ratowniczą dowodził st. kpt. Paweł Motyka z PSP w Nowym Sączu. Kierownikiem ćwiczeń był mł. bryg. Piotr Konar, zastępca komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu, a koordynatorem działań Józef Zygmunt z Powiatowego Zespołu Reagowania Kryzysowego.

Służby ratownicze spisały się na medal. Ośmiu rannych (pozorantów), wśród których były osoby z poparzeniami, złamaniami i innymi urazami, bardzo szybko wyciągnięto z pociągu, wyniesiono z tunelu i przekazano goprowcom, którzy przewieźli ich do szpitala polowego, rozłożonego kilkaset metrów dalej. Tam zajęły się już nimi służby medyczne sądeckiego pogotowia. Ratownicy ugasili pożar, poradzili sobie też z zatamowaniem wycieku paliwa i jego neutralizacją.

- Akcje ratownicze w tunelach kolejowych należą do trudniejszych - podsumował działania st. kpt. Paweł Motyka. - Tak było i w tym przypadku. Elementami, które w tym przypadku podwyższały jeszcze skalę trudności, było duże zadymienie, zupełne ciemności, utrudniona łączność, która zazwyczaj występuje w takich obiektach jak tunele i brak dojazdu. Nieocenione okazały się pojazdy goprowców, którymi przewieziono rannych. Z powodu zadymienia strażacy musieli pracować w maskach ochronnych. Służby ratownicze współpracujące ze sobą zdały egzamin. Ćwiczenia pokazały, że należy poprawić dojazd do takich obiektów, jak również dogodniej rozmieszczać miejsca do czerpania wody. (MIGA)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie