Komandosi NATO będą dowodzeni z Krakowa

Komandosi NATO będą dowodzeni z Krakowa

PIOTR SUBIK

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Fot. Andrzej Banaś

Fot. Andrzej Banaś

Pierwszego stycznia przyszłego roku przestanie istnieć w Krakowie Dowództwo Wojsk Specjalnych. Zastąpi je Dowództwo Sił Specjalnych. Różnica w nazwie niewielka, zadania zmienią się jednak znacznie.
Fot. Andrzej Banaś

Fot. Andrzej Banaś

Fot. Andrzej Banaś

WOJSKO. Pierwszy dyżur w ramach Sił Odpowiedzi NATO nowe Dowództwo Sił Specjalnych ma pełnić przez cały rok 2015. Oficerowie z Pychowic są do tego gotowi.

Teraz pod rozkazy oficerów z Krakowa będą mogli bowiem trafić żołnierze sił specjalnych wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO), m.in. ze Stanów Zjednoczonych.


Rzecznik ministerstwa obrony ppłk Jacek Sońta podkreśla, że nowe dowództwo będzie nadal odpowiadać za szkolenie i ewentualne użycie w walce polskich wojsk specjalnych. Ma też spełniać rolę tzw. dowództwa sił specjalnych w ramach Sił Odpowiedzi NATO. To oddziały wojsk z różnych państw, m.in. komandosów, będące w stałej gotowości do wejścia do akcji, np. gdyby niebezpieczeństwo groziło któremuś z członków Sojuszu.

Czytaj też: NATO będzie ćwiczyć przy granicy z Rosją




- Jest się czym szczycić. To dowód na opinię, jaką polskie Wojska Specjalne mają w NATO. I wynik tego, co już nie tylko GROM, ale ostatnio także komandosi z Lublińca robią w Afganistanie - ocenia gen. Roman Polko, były szef jednostki specjalnej GROM.


Generał zwraca tylko uwagę na niefortunną nazwę. Gdy tworzono wspólne zwierzchnictwo dla polskich komandosów - za czasów ministra Aleksandra Szczygły - zrezygnowano z nazwania go Dowództwem Sił Specjalnych, by nie kojarzyło się z SS, niemiecką organizacją zbrodniczą z czasów II wojny światowej.


Prawo kierowania działaniami komandosów sił NATO ma obecnie tylko sześć państw, m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. Nasz kraj zyska je na początku przyszłego roku, po kilku latach przygotowań.


Pierwszy dyżur w ramach Sił Odpowiedzi NATO dowództwo z Krakowa ma pełnić przez cały rok 2015. Może się to wiązać z prowadzeniem operacji specjalnych w każdym zakątku świata. Nie powinno być z tym kłopotów, bo DSS przejmie część doświadczonej kadry obecnego Dowództwa Wojsk Specjalnych.


- Tylko w ostatnich dwóch latach ponad 250 naszych oficerów brało udział w specjalistycznych kursach i szkoleniach, m.in. w Gujanie Francuskiej, Indiach, Turcji, Gruzji, Niemczech, Norwegii, Szwecji i USA - wylicza mjr Krzysztof Plażuk z Wydziału Prasowego DWS.


Jak utworzenie ważnego dla walki ze światowym terroryzmem dowództwa wpłynie na bezpieczeństwo mieszkańców Krakowa?


- Nikt rozsądny nie może zapewnić, że nie będziemy mieli do czynienia z jakąś akcją odwetową, ale trzeba ją brać pod uwagę tylko teoretycznie - przyznaje Jarosław Rybak, niezależny ekspert wojskowy. Dodaje, że w razie ataku terrorystów celem na pewno nie byłaby sama jednostka wojskowa, ale tzw. cele miękkie - czyli np. galerie handlowe czy podziemny dworzec kolejowy. - Taki atak miałby większy oddźwięk społeczny - zwraca uwagę Jarosław Rybak.


Gen. Polko twierdzi jednak, że jest to mało prawdopodobne. - Terroryści nawet nie zwrócą uwagi na taki szczegół, jak nowe zadania jednostki w Pychowicach. Zresztą, nie są chętni ani nie opłaca się im zadzierać z wojskami specjalnymi - mówi.


DWS powstało w 2007 r. Miało siedzibę kolejno w Bydgoszczy i Warszawie, a w 2009 r. ówczesny minister obrony Bogdan Klich zdecydował o przeniesieniu go do krakowskich Pychowic. Obecnie pod DWS podlega pięć jednostek specjalnych - GROM, Formoza, Jednostka Wojskowa Komandosów, Nil i Agat.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo