Kombatanci oburzeni unieważnieniem przetargu na budowę pomnika AK

Grzegorz Skowron
Inicjatorzy budowy pomnika AK i przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej domagają się kontynuacji przetargu na budowę pomnika pod Wawelem. W liście otwartym do dyrektora Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie deklarują, że brakujące kilkaset tysięcy złotych na inwestycję zostanie przekazane miastu z rezerwy budżetu państwa.

Jak już informowaliśmy, przetarg na budowę pomnika AK został unieważniony. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie na jego wykonanie przewidywał1,4 mln zł. W ubiegłym roku nie było firm chętnych na takie zlecenie. Do przetargu ogłoszonego w lipcu tego roku też nikt się nie zgłosił, ale ZIKiT przedłużył termin składania ofert i okazało się, że wpłynęły dwie. Jedną złożyła Firma Kamieniarska Road Memory z Grabowca w województwie lubelskim, drugą spółka Budimex. Obie firmy zaproponowały ceny wyższe, niż przewidziany na pomnik limit wydatków, przy czym Budimex chciał 3 mln zł, a Road Memory - prawie 2 mln zł.

Choć kombatanci zapewniali, że brakujące pieniądze zostaną przekazane z rezerwy budżetu państwa, ZIKiT przetarg unieważnił. Kombatanci wystosowali więc list otwarty do dyrektora ZIKiT, w którym wyrażają swoje oburzenie decyzją o unieważnieniu przetargu i apelują o jego kontynuację.

List otwarty do Dyrektora ZIKiT w Krakowie Marcina Hanczakowskiego

Szanowny Panie Dyrektorze!

My, niżej podpisani członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Armii Krajowej na Bulwarze Czerwieńskim w Krakowie, ze zdumieniem dowiedzieliśmy się z artykułu opublikowanego w „Dzienniku Polskim” 1-2 września 2018, że został „unieważniony przetarg na budowę pomnika AK. Kolejnego nie będzie”.

Wyrażamy zdziwienie, że tak ważna decyzja nie została nam wcześniej przekazana, mimo trwających już od lat kontaktów z nami. Zdziwienie nasze jest tym większe, że środowisko akowskie przekazało Państwu informację, że brakująca kwota na budowę pomnika zostanie uzyskana.

Pozwolimy sobie przypomnieć ponad dziewięcioletnią historię budowy pomnika AK w Krakowie. Starania o budowę tego pomnika podjęto w 2009 roku. Uchwałą z 26 05.2010 roku Rada Miasta zdecydowała, że w Krakowie zbudowany zostanie pomnik Armii Krajowej. Po szerokiej konsultacji uchwałą z 3.11. 2010. przyjęła, że pomnik będzie zlokalizowany pod Wawelem. W dniu Polskiego Państwa Podziemnego 27.09. 2013 roku odbyła się wspaniała uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod pomnik. Kamień ten wykonał i osadził w gruncie Wydział Gospodarczy Wojska Polskiego na polecenie dowódcy 2 Korpusu Zmechanizowanego gen brygady Andrzeja Knapa. W uroczystości brało udział Wojsko Polskie: salwa honorowa, orkiestra wojskowa, 60 sztandarów szkolnych, sztandary organizacji patriotycznych, tłum Krakowian. Delegacje żołnierzy AK - także z terenów wschodnich - przywiozły i złożyły we wnękach kamienia węgielnego ziemię z pól bitewnych Armii Krajowej. Tam też złożony został akt erekcyjny pomnika podpisany przez 30 znakomitych osób, w tym czterech rektorów krakowskich uczelni. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz poświęcił kamień węgielny. Już po dacie tej odbywały się przy nim wielokrotnie uroczystości patriotyczne z udziałem wojska, harcerzy. Ludzie się gromadzili, przynosili wieńce, zapalali znicze. Miejsce to żyje już własną tradycją.

Pan Prezydent Jacek Majchrowski przekazał do budżetu Rady Miasta milion sześćset tysięcy złotych na budowę pomnika AK, służby miejskie podległe Prezydentowi zatwierdziły projekt pomnika i wyraziły zgodę na jego wzniesienie.. Patronat nad budową pomnika objął prezydent RP Andrzej Duda - pismo Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej BWP.0460.131.2016. Patronat honorowy objął także ks. Abp Marek Jędraszewski – pismo ABP -041-108-2017.

Szanowny Panie Dyrektorze!

Przypominając powyższe zdarzenia i fakty, jesteśmy przekonani, że poleci Pan kontynuowanie przetargu (odpowiednia ustawa zezwala, a nawet nakazuje, aby przetarg trwał miesiąc, czyli do 7 września, a ponadto zezwala na przedłużenie jego trwania o kolejny miesiąc).

Zarzuty w przywołanym na wstępie artykule w „Dzienniku Polskim” nie są przekonujące. Zgłosiła się firma deklarująca wykonanie pomnika za kwotę poniżej 2 milionów złotych w terminie do 11 listopada br. dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Społeczny Komitet Budowy Pomnika AK wystąpił do Wojewody Małopolskiego o dofinansowanie tej budowy w wysokości brakującej kwoty 400 tysięcy złotych. Wojewoda Małopolski wystąpił do premiera RP o przekazanie tej kwoty z rezerwy ogólnej budżetu państwa. Według pisma kancelarii premiera z 21.08.b.r. DKRM.ZK.2130.305/2018. brakująca kwota będzie przekazana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego lub bezpośrednio z rezerwy ogólnej budżetu państwa.

Nieuzasadnione są wątpliwości dotyczące zgłaszającego się wykonawcy, bowiem firma ta specjalizuje się w budowie pomników. Będzie też nadzorowana przez twórcę projektu pomnika Aleksandra Smagę oraz przez wybitnych krakowskich architektów. Jesteśmy pewni, ze szanowny Pan Dyrektor nie tylko z pobudek patriotycznych, ale również ze względu na to, ze Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu jest zobowiązany realizować inwestycje przewidziane w budżecie miasta, wznowi przetarg, unikając zarzutu niedopełnienia obowiązków, i podpisze umowę o budowę pomnika, za co z góry serdecznie dziękujemy.

Przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika AK
Obywatel Honorowy Miasta Krakowa
prof. dr hab. arch. Stanisław Juchnowicz

Przewodniczący Małopolskiej Wojewódzkiej Rady Kombatantów
Prezes Okręgu Małopolska Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
major adwokat Ryszard Brodowski

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AK

Pomnik ma wszystkie pozwolenia i jego projekt został wybrany w 3-etapowym konkursie zorganizowanym przez MK i ŚZŻAK. Kamień węgielny wmurowało Wojsko Polskie w obecności Prezydenta Miasta i P. Prezydentowej Kaczorowskiej w 2013 roku. Pod aktem erekcyjnym pomnika podpisały się ministrowie poprzedniego rządu. Projekt został objęty patronatem b. i obecnego Prezydenta RP.

K
Krakowianka

Powtarzam jak mantrę, bez odzewu niestety: Pomnik AK w Krakowie już stoi. Projektu prof. Chromego. Stoi pod Wawelem od strony Powiśla. Drugi jest zbędny prawie w tej samej lokalizacji.

s
saikol

Precz z tym szajsem spod Wawelu. Precz z reklama tego gownianego, zalganego pismidla na moim msg!

M
Maciej Markowski

Gosc po prostu myśli. Co komu z tego pomnika? Trzeba myslec o zywych a w Krakowie jest na co wydawac pieniądze. Jest piękny skwer to go chcą zabetonować.

M
Maciej Markowski

Taki sam był sens szturmowania przez naszych zolnierzy Monte Casino. Zglosil ich na ochotnika, a było i tak przesadzone ze Niemcy się wycofają dalej na polnoc.. Czyli rzeznia na ochotnika.

P
Przezyl

Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (…) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego.
Byłem zawsze, a także wszyscy moi koledzy w Korpusie zdania, że w chwili, kiedy Niemcy wyraźnie się walą, kiedy bolszewicy tak samo wrogo weszli do Polski i niszczą tak jak w roku 1939 naszych najlepszych ludzi – powstanie w ogóle nie tylko nie miało żadnego sensu, ale było nawet zbrodnią.
Jest oczywiście jasne, że nie ma słów, które by mogły wyrazić nasz najwyższy podziw i dumę z powodu bohaterstwa naszej Armii Krajowej i ludności stolicy. Jesteśmy z nimi każdym tętnem naszej krwi. Przeżywamy głęboko tę tragedię i naszą bezsilność w tej chwili, by im pomóc. Wszystkie nasze boje od Monte Cassino przez Ankonę do Linii Gotów wydają się nam małe wobec walki w stolicy.
Opis: w liście do podpułkownika Mariana Dorotycz-Malewicza „Hańczy”, linia Gotów, 31 sierpnia 1944.
Źródło: Norman Davies, Powstanie ’44, Kraków 2008, s. 466.
Zobacz też: bitwa o Monte Cassino, powstanie warszawskie

z
zikit

...czy ty z głupim na rozumy się zamieniłeś????? ..czy jesteś z przaśno-debilnego pis-lamu.....????.....generalnie jest to, to samo...........

f
flanela

wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/po-tym-zabojstwie-przestalem-wierzyc-w-boga-czy-to-ksieza-zabili-roberta-wojtowicza/z882hme

Z
Zty

Kraków ledwo dyszy od smogu, ludzie umierają od zanieczyszczeń, aleje nazywają "wąwozem śmierci", a Ci będą jeszcze betonować Kraków!

Dodaj ogłoszenie