Komercja w centrum

PS
Przełom roku 1989 przyniósł pojawienie się w przestrzeni polskich miast architektury nowego typu. Zarówno w śródmieściach, jak i na obrzeżach pojawiła się w stopniu dotychczas niespotykanym architektura komercyjna, obejmująca centra handlowo-usługowo-rozrywkowe, biurowce, hotele itp. To ona w dużej mierze zaczyna kształtować charakter miejskiej przestrzeni. Budynek jako… przedłużenie ulicy lub placu

Miasta takie jak Kraków wymagają od osób kształtujących architekturę szczególnego wyczucia miejsca i tradycji

Przełom roku 1989 przyniósł pojawienie się w przestrzeni polskich miast architektury nowego typu. Zarówno w śródmieściach, jak i na obrzeżach pojawiła się w stopniu dotychczas niespotykanym architektura komercyjna, obejmująca centra handlowo-usługowo-rozrywkowe, biurowce, hotele itp. To ona w dużej mierze zaczyna kształtować charakter miejskiej przestrzeni.

Budynek jako… przedłużenie ulicy lub placu

Jak pisze dr Marek Lisowski z Instytutu Projektowania Architektonicznego Politechniki Krakowskiej w swoim referacie pt. "Architektura komercyjna a tworzywo architektoniczne" wygłoszonym na niedawnej konferencji "Przestrzeń publiczna współczesnego miasta" definicja i idea centrum handlowo-usługowo-rozrywkowego wynika wprost z jego założeń funkcjonalno-przestrzennych. Budynek ma być w swoim głównym założeniu przedłużeniem ulicy lub placu i to przedłużeniem przekrytym i klimatyzowanym. Obiekt ten scala wielość poszczególnych funkcji w postaci pierzei tej ulicy. Lokale mają witryny otwarte do wnętrza, przez co budynek nie potrzebuje klasycznych okien. Posiada wprawdzie szklane ściany, ale są one zwykle umiejscowione w rejonie wejść.
Jak obiekt centrum ma się wpisać w strukturę miasta? Umiejscowienie takiej - zwykle dość dużej - inwestycji budzi przeważnie dużo emocji. Z punktu widzenia komercyjnego najlepszą lokalizacją w mieście są tereny położone jak najbliżej centrum. Przeważnie jednak są to działki małe, drogie i trudne do pozyskania. Stąd coraz chętniej inwestorzy poszukują w mieście terenów zdegradowanych lub zagospodarowanych w sposób uciążliwy dla miasta.
Są to najczęściej tereny należące do upadłych lub przenoszonych na obrzeża zakładów przemysłowych, albo też tereny zabudowane w sposób niekontrolowany, które zaburzają strukturę miasta. Przykładem takich miejsc mogą być Stary Browar w Poznaniu, Galeria Kazimierz i Galeria Krakowska w Krakowie. - Jedyną inspiracją miasta jest poszukiwanie skali i utrzymanie założeń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Każdorazowo jednak powstałe obiekty tego typu zmieniają ten fragment miasta, gdzie powstają i stanowią inną jakość urbanistyczno-architektoniczną w strukturze miasta - stwierdza dr Lisowski. Pojawienie się kompleksu budynków centrum komercyjnego jest dość dużą ingerencją w istniejące już otoczenie.

Dobre materiały zamiast dobrej architektury?

Presja inwestora powoduje chęć postawienia budynku jak największego gabarytowo. To właśnie jednak otoczenie staje się hamulcem tego dążenia. Dobrze rozumiane sąsiedztwo wywiera wpływ na kształt i wielkość obiektu komercyjnego. Tutaj właśnie pojawia się pierwszy konflikt interesów inwestora w stosunku do władz miasta oraz architekta projektanta. Podstawowym kryterium architektury komercyjnej jest opłacalność inwestycji. Zainwestowane pieniądze mają się jak najszybciej zwrócić, a następnie przynosić jak największy zysk. Oprócz takich elementów jak lokalizacja i forma architektoniczna ważny jest jeszcze założony wysoki poziom użytych do budowy materiałów. I tutaj dochodzi do największego kompromisu między chęciami architekta, oczekiwaniami użytkowników a założonym przez inwestora budżetem dla obiektu. Oczywiście - podkreśla autor - zawsze będzie rodzić się pytanie: czy materiał budowlano-wykończeniowy ma wpływ na jakość architektury?
Czy niski poziom architektury da się uratować wysokiej klasy materiałami budowlanymi? Krótko mówiąc, czy obiekt "odarty" z materiałów wykończeniowych będzie nadal miał cechy dobrej architektury? Trzeba jednak pamiętać, że od lat 90. ub.w. dostęp do nowych technologii i materiałów budowlanych jest w Polsce niewspółmierny z okresem wcześniejszym. Praktycznie rzecz biorąc obecnie wszystko, co pojawia się jako nowość technologiczna czy materiałowa na rynku światowym, dociera do Polski w bardzo krótkim czasie.
Problemem natomiast staje się nadążanie wykonawstwa za tymi nowościami. Niestety, musi upłynąć trochę czasu zanim nowe technologie zostaną w należyty sposób wdrożone na budowach. Materiał budowlany zawsze będzie wiązał się z wykonawstwem, dlatego ten związek ma tak duży wpływ na wygląd zrealizowanego budynku. Tutaj doświadczenia autora referatu są różne, generalnie jednak coraz gorsze. Wiąże się to z kurczeniem się liczby dobrych firm budowlanych na rynku polskim i zastępowaniem ich firmami zagranicznymi, co nie zawsze idzie w parze z oczekiwaną jakością wykonawstwa.

Budżet inwestycji zamiast estetyki?

Innym istotnym elementem kształtowania wizerunku miejskiej architektury komercyjnej jest światło. Ma ono kilka aspektów we współczesnej architekturze, jednak najważniejszy jest ten, który dodaje się do jakości odbioru budynku przez klientów i użytkowników. Zewnętrzne światło ma podwójny odbiór: w dzień i w nocy. Architektura komercyjna i tutaj posiada pewną "dwoistość jakości". W dzień gra światła i cienia na elewacjach i bryle budynku jest mało znacząca. Każda inicjatywa projektanta zmierzająca do ukształtowania budynku w sposób interesujący jest ucinana przez inwestora koniecznością trzymania się budżetu.
Inaczej natomiast rzecz ma się w przypadku pory wieczornej i nocy. Tutaj inwestorzy chętnie wykorzystują światło sztuczne, czyli iluminację. Budynek komercyjny lubi dużo światła na zewnątrz. Oprócz iluminacji dochodzi do tego jeszcze cała gama reklam. Poszukuje się więc takiego rozświetlenia budynku, aby przyciągał on klientów.
W przypadku centrów handlowo-usługowo-rozrywkowych idea scalająca poszczególne elementy jest podstawą opracowania projektowego i każdorazowo prezentowana jest inwestorowi na etapie koncepcji. Największym przesłaniem dla projektantów jest utrzymanie jej w jak najmniej okrojonej formie. Bo, jak podkreśla dr Lisowski, to autor projektu powinien być kreatywny, bo jego wrażliwość wynika z doświadczeń i obserwacji miejscowych klimatów. Tutaj jednakże pojawia się pewien problem. Żaden rodzaj architektury nie jest tak podatny na unifikację i globalizację, jak architektura komercyjna.
Ciągle jeszcze w projektach w Polsce uczestniczą głównie krajowi architekci. Jednak należy się spodziewać, że nasze wejście do Unii Europejskiej będzie skutkować coraz liczniejszą obecnością architektów z innych państw UE i świata. Problem to tym większy, że dotyczy przede wszystkim projektowania w miastach, które, jak np. Kraków, mają historyczny rodowód i gdzie ingerencja w ich strukturę powinna być przedsięwzięciem bardzo delikatnym. Wymaga bowiem znajomości historii, tradycji, wiedzy o polskim Prawie budowlanym, wyczucia miejsca i jego charakteru. Swoje rozważania autor kończy stwierdzeniem, że jakiekolwiekby toczyły się dyskusje o architekturze, to konieczne jest zastosowanie podziału na różne typy obiektów architektonicznych, bo powstają one w zgoła różnych warunkach. Ich prezentacja i ocena, w tym oczywiście prezentacja i ocena miejskiej architektury komercyjnej, wymaga jednak indywidualnego podejścia.
Tekst i fot.: (PS)

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie