Komfortowy finisz

O
Jak Pan ocenia swój występ w Spale? - zwracam się do triumfatora chodu na 5 km Grzegorza Sudoła z AZS AWF Kraków.

- Oczywiście złoto cieszy. Odzyskałem prymat po rocznej przerwie, w sumie mam już pięć tytułów mistrza kraju w hali. Natomiast czas nie był na miarę moich oczekiwań, ale musiałem zwolnić, uważać. Po drodze bowiem "zarobiłem" dwa wnioski na dyskwalifikację, więc pilnowałem, aby już sędziom nie podpaść.

Trudno było wygrać?

- Prowadziłem od startu do mety, z rywali tylko Rafał Augustyn z Mielca trzymał się za mną. Jednak na 600 metrów przed końcem zgubiłem go, więc finisz miałem spokojny, nie taki jak Justyna w Vancouver (śmiech). Szkoda, że dolegliwości zdrowotne zmogły mojego klubowego kolegę Jakuba Jelonka i nie doszedł.

Czy za zwycięstwo w mistrzostwachotrzymujecie nagrody?

- Tylko symboliczny medal, mistrzostwa kraju nie są płatne, to start dla prestiżu. Cieszę się, że złoty medal na podium odebrałem z rąk mego trenera i przyjaciela Ilji Markowa.

Co dalej przed zwycięzcą?

- Obóz w Hiszpanii i 12 kwietnia pierwszy poważny, międzynarodowy występ w tym roku na 20 km w Lugano. Główny cel to oczywiście mistrzostwa Europy w Barcelonie i tam marsz na 50 km.

(O)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie