Komórka eksportowa

ET
Operatorzy telefonii komórkowej, dotując sprzedaż zestawów pre-paid (POP, Simplus, Tak-Tak)... wspierają eksport komórek na Ukrainę i Litwę. Zestawy składają się z telefonu i karty startowej. Niektórzy nabywcy, którzy kupują je w ilościach hurtowych po cenach promocyjnych, wyjmują komórki z pudełek i sprzedają z zyskiem za granicą. Pakiety startowe upłynniają na giełdach elektronicznych. W sklepie kosztują one ok. 50 zł, na rynku wtórnym 34 zł.

Telefony z zestawów pre-paid trafiają na Ukrainę i Litwę

   Pakiety startowe można co tydzień znaleźć na giełdzie w Krakowie na kilkunastu stoiskach. Najwięcej jest POP-ów i Simplusów. Niektóre pudełka są oryginalnie zapakowane inne zaklejone taśmą klejącą. Wszystkie "zdrapki" kryjące numery są nienaruszone. Pakiet kosztuje od 26 do 34 zł. Za taki sam w sklepie firmowym operatora komórkowego trzeba zapłacić ponad 50 zł. Skąd taka różnica w cenach i w jaki sposób karty pre-paidowe trafiają na giełdę?
   Z naszych ustaleń wynika, że odbywa się to w następujący sposób: giełdowi sprzedawcy kupują po cenach promocyjnych pełne zestawy składające się z telefonu komórkowego oraz karty startowej. Można je dostać w każdym salonie sprzedaży telefonii komórkowej oraz w hipermarketach. Cena zestawu zależy od typu telefonu, jaki zawiera. Im droższy aparat, tym więcej trzeba wydać na jego zakup. Telefon sprzedawany łącznie z kartą jest jednak i tak tańszy niż komórka bez zestawu, ponieważ operator dopłaca do każdego aparatu.
   Różnica w cenie jest na tyle duża, iż opłaca się kupić cały zestaw tylko dla samej "słuchawki" i następnie sprzedać ją z zyskiem. Komórki trafiają za granicę, najczęściej na Litwę i Ukrainę, gdzie telefony są droższe niż w Polsce, a pakiety startowe, których nie można sprzedać u naszych wschodnich sąsiadów, na krajowe giełdy elektroniczne. Osoby lub firmy, które organizują eksport, występują następnie do urzędów skarbowych o zwrot podatku VAT.
   - Proceder jest nam znany, jednak nie jesteśmy w stanie go ukrócić. Dotujemy telefony w zestawach ponieważ chcemy, by znalazły więcej nabywców - mówi Ryszard Woronowicz, rzecznik Plus GSM.
   Nie wiadomo ile komórek trafia za granicę. Wielkość eksportu można byłoby oszacować, znając liczbę sprzedanych zestawów, jednak operatorzy nie chcą jej podać, zasłaniając się tajemnicą handlową. Z naszych informacji wynika, że na rynek wtórny trafia znaczna część pakietów sprzedawanych w zestawach, a eksport komórek jest na tyle duży, że firmom wysyłającym telefony za granicę zaczęły przyglądać się urzędy skarbowe. Obecnie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, czy aparaty rzeczywiście zostały wyeksportowane. (ET)

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie