Kompleks Ammanna

KRZYK
Adam Małysz odbiera gratulacje od polskich kibiców pod skocznią w Lillehammer Fot. PAP/EPA/Geir Olsen
Adam Małysz odbiera gratulacje od polskich kibiców pod skocznią w Lillehammer Fot. PAP/EPA/Geir Olsen
Adam Małysz stracił wielką szansę na pokonanie Simona Ammanna. Podczas wczorajszego konkursu Pucharu świata w Lillehammer Polak prowadził po pierwszej serii przed Szwajcarem, ale w drugiej próbie skoczył znacznie słabiej i spadł na trzecią pozycję. Zwycięski Ammann po raz pierwszy w karierze zdobył Kryształową Kulę. Do rozegrania zostały kończące pucharowy sezon jutrzejsze zawody na nowym obiekcie w Oslo.

Adam Małysz odbiera gratulacje od polskich kibiców pod skocznią w Lillehammer Fot. PAP/EPA/Geir Olsen

SKOKI NARCIARSKIE. Adam Małysz zmarnował szansę na pokonanie pierwszego w historii zdobywcy Kryształowej Kuli ze Szwajcarii

Cała światowa czołówka skoczków nabawiła się już kompleksu Ammanna. No bo jak inaczej nazwać zachowanie Małysza i Austriaków, którzy nie potrafili wygrać z liderem pucharowej klasyfikacji nawet wtedy, gdy okazał słabość. W pierwszej serii Szwajcar oddał bardzo dobry skok, ale nie z gatunku nokautujących, do których nas w ostatnich tygodniach przyzwyczaił. Od zawodów w Klingenthal (3 lutego) wygrywał z wielką swobodą, szybko pozbawiając rywali złudzeń. Tym razem uzyskał 135 m, pozwalając na objęcie prowadzenia Małyszowi, który lądował pół metra dalej (obu odjęto 2,4 pkt za korzystny wiatr). "Veni, vidi, vici Adam" - wydawało się, że transparent tej treści, którym wymachiwali polscy kibice na trybunach w Lillehammer, wreszcie zyska na aktualności. Wszak Małysz nie wygrał w Pucharze Świata od 25 marca 2007 roku.

Trzecie miejsce (czemu nas to nie dziwi?) zajmował Gregor Schlierenzauer i on też mógł mieć nadzieję na końcowy sukces, bo strata do lidera wynosiła zaledwie 3,4 pkt.

W drugiej serii wszystko było w nogach Małysza, bo to on po raz pierwszy od dłuższego czasu stawał na rozbiegu jako ostatni. Rywale utrzymali wysoki poziom (Schlierenzauer 132,5 m, Ammann 133,5 m), lecz to oznaczało tylko tyle, że Polakowi wystarczy powtórzyć osiągnięcie z pierwszej próby. Plan spalił na panewce, bo skoczek z Wisły uzyskał "zaledwie" 127,5 m. Bonus za niesprzyjający wiatr wyniósł aż 7,7 pkt, ale stosunkowo krótka odległość i mało stylowe lądowanie nie wystarczyły do utrzymania niewielkiej przewagi.

Tuż za podium znalazł się David Zauner. Austriak, który jeszcze dwa lata temu był dwuboistą, już w kwalifikacjach pokazał wysoką dyspozycję, pokonując wszystkich rywali. W pierwszej serii uzyskał 130,5 m, w drugiej 130 m i dał swym trenerom materiał do przemyśleń, czy dobrze zrobili, nie zabierając go na igrzyskach do Vancouver.

Na półmetku zawodów nie robiliśmy sobie wielkich nadziei na dobry wynik pozostałych Polaków. Łukasz Rutkowski skoczył 109 m, Stefan Hula 118,5, a Kamil Stoch 119,5 m. Ten ostatni z wymienionych zakwalifikował się do drugiej próby i był w niej zaskakująco skuteczny. 130 metrów pozwoliło mu awansować z 16. na 10. pozycję. Po miejscach 18. i 21. w dwóch pierwszych konkursach Turnieju Skandynawskiego w Lahti i Kuopio to znaczący progres.

W klasyfikacji turnieju Małysz utrzymał drugie miejsce, będzie go bronił w jutrzejszym konkursie w Oslo (dzisiaj kwalifikacje). W rankingu PŚ awansował na 5. pozycję.

WYNIKI

Konkurs na skoczni HS 138 w Lillehammer: 1. Simon Ammann (Szwajcaria) 274,5 (135,0/133,5), 2. Gregor Schlierenzauer (Austria) 271,4 (132,0/132,5), 3. Adam Małysz (Polska) 265,9 (135,5/127,5), 4. David Zauner (Austria) 252,7 (130,5/130,0), 5. Thomas Morgenstern (Austria) 251,8 (129,0/130,5), 6. Andreas Kofler (Austria) 241,2 (122,0/133,0), 7. Emmanuel Chedal (Francja) 235,6 (122,5/131,5), 8. Bjoern Einar Romoeren (Norwegia) 234,9 (123,5/126,5), 9. Noriaki Kasai (Japonia) 233,6 (123,5/129,5), 10. Kamil Stoch (Polska) 233,0 (119,5/130,0)... 35. Stefan Hula 94,4 (118,5), 49. Łukasz Rutkowski (Polska) 77,0 (109,0); klasyfikacja Turnieju Skandynawskiego (po 3 z 4 zawodów): 1. Ammann 809,9 pkt, 2. Małysz 774,3, 3. Morgenstern 743,6, 4. Schlierenzauer 731,9, 5. Zauner 714,1, 6. Kofler 704,3... 13. Stoch 644,9, 36. Ł. Rutkowski 322,4, 45. Hula 239,0, klasyfikacja PŚ (po 22 z 23 konkursów): 1. Ammann 1549 - zdobywca Pucharu Świata, 2. Schlierenzauer 1346, 3. Morgenstern 899, 4. Kofler 833, 5. Małysz 762... 25. Stoch 194, 39. Ł. Rutkowski 76, 44. Krzysztof Miętus 60, 59. Marcin Bachleda 32, 63. Grzegorz Miętus 20, 67. Hula 15.

(KRZYK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie