Komu potrzebna partyjna debata

MACIEJ PIETRZYKZaktualizowano 
Wybory nowego szefa Platformy Obywatelskiej już ruszyły. Za miesiąc dowiemy się, czy przez następne 4 lata partia nadal będzie miała twarz Donalda Tuska, czy - co byłoby niespodzianką - Jarosława Gowina.

POLITYKA. Na dyskusji kandydatów na szefa Platformy Obywatelskiej skorzystać może jedynie Jarosław Gowin. Premier Donald Tusk i sama partia tylko na niej stracą, bo uwydatnione zostaną poważne spory wewnętrzne.

Poseł z Krakowa jest jedynym politykiem PO, który rzucił wyzwanie stojącemu od dziesięciu lat na czele partii Tuskowi. Program Gowina sprowadza się do hasła "powrotu do korzeni Platformy Obywatelskiej". Według niego partia miałaby więc m.in. zmieniać państwo w bardziej przyjazne przedsiębiorcom, wspierać rodzinę i tradycyjne wartości czy tworzyć jak najszerszą przestrzeń do działania publicznego dla samych obywateli.

Według byłego ministra sprawiedliwości premier Tusk nie jest w stanie zaproponować pozytywnej zmiany dla Polski i nie ma w nim wiary w zwycięstwo, a jedynie dąży do minimalizacji przyszłej porażki w wyborach parlamentarnych.

Z ostrą krytyką polityki szefa rządu poseł Gowin wystąpił, kiedy stracił stanowisko ministra sprawiedliwości (wcześniejsze spory miały głównie charakter światopoglądowy). Zarzucił Tuskowi m.in. brak zdecydowanych reform i skupianie się jedynie na doraźnym administrowaniu krajem, a także przedstawianie recept socjaldemokratycznych. - Polska potrzebuje polityki odważnej, a nie kunktatorskiej i defensywnej, Polska potrzebuje także polityki wolnorynkowej - mówił Jarosław Gowin podczas niedawnego kongresu Platformy.

Według krakowskiego polityka tylko jego program jest w stanie odbudować zaufanie Polaków do PO i sprawić, że będzie ona zwyciężać "po raz siódmy, ósmy, dziewiąty i dziesiąty z rzędu". Wizja Gowina w Platformie mało kogo jednak przekonuje. Sam jeszcze przed zgłoszeniem swojej kandydatury na szefa partii przyznał, że jeśli wystartuje, to dotkliwie przegra.

Mimo to były minister sprawiedliwości wzywa premiera do wyborczej debaty. W liście otwartym do Donalda Tuska stwierdził, że podkreśli ona obywatelski charakter Platformy i wzmocni ją, podobnie jak to zrobiła dyskusja między Radosławem Sikorskim a Bronisławem Komorowskim podczas prezydenckich prawyborów w roku 2010.

Różnica jest jednak taka, że prawybory były marketingowym chwytem, dzięki któremu PO na przynajmniej kilka tygodni zdominowała medialny przekaz. A drobne w istocie różnice między kandydatami nie uderzały w wizerunek partii.

W przypadku słownego starcia Gowin - Tusk byłoby zupełnie inaczej. - Debata pokazałaby, że w Platformie są poważne spory. W żaden sposób nie pomogłyby to partii. Korzyści z tego mógłby wynieść jedynie Jarosław Gowin - uważa prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Według niego, Gowinowi nie chodzi o pozyskanie głosów biorących udział w wyborach członków PO, ale o zwiększenie własnej popularności. - Gowin jest w Platformie postacią marginalną. Wybory są więc dla niego ostatnią szansą na bycie w centrum uwagi i przekonanie do siebie części opinii publicznej, a przede wszystkim innych konserwatywnych polityków, którzy nie bardzo jeszcze wierzą, że nadaje się on na lidera jakiejś nowej inicjatywy politycznej - mówi prof. Kik.

Premier Tusk na razie odwleka decyzję o ewentualnej debacie z Gowinem. Tymczasem takiego starcia domaga się blisko 2/3 Polaków (według sondażu TNS OBOP). Nalegają na nią też nieliczni zwolennicy byłego ministra sprawiedliwości w PO (jak poseł Jacek Żalek) i opozycja, licząc, że transmitowana przez telewizję dyskusja dodatkowo osłabi Platformę.
Dyskusja między kandydatami na szefa partii byłaby w Polsce nowością. Na taki krok nie zdecydowało się dotąd żadne ugrupowanie. Nikt zresztą dotąd nie namawiał, by przed kamerami Janusz Piechociński i Waldemar Pawlak walczyli o głosy członków PSL czy by Leszek Miller spierał się m.in. z Joanną Senyszyn o poparcie SLD.

Szanse, że PO przełamie ten schemat wydają się jednak mało prawdopodobne. Zdaniem dr. Sergiusza Trzeciaka, politologa z Collegium Civitas, autora książki "Kampania wyborcza. Strategia sukcesu", dyskusja z byłym ministrem sprawiedliwości może jedynie osłabić Donalda Tuska.

- Premierowi debata nie jest do niczego potrzebna, bo pokazałaby, że Gowin jest dla niego równorzędnym partnerem. Donald Tusk chce wystąpić w roli faworyta, który wygra wybory miażdżącą przewagą głosów i zamknie usta wszystkim dotychczasowym oponentom wewnątrz partii - mówi dr Sergiusz Trzeciak.

Politolog uważa, że jeżeli Gowin dozna spodziewanej dotkliwej porażki, premier nie będzie miał skrupułów w wyeliminowaniu go z partii. Tym bardziej że były minister sprawiedliwości konsekwentnie dostar- cza ku temu powodów. Tylko ostatnio wbrew stanowisku PO i rządu poparł poprawkę nazywającą zbrodnię na Wołyniu "ludobójstwem". Zdecydowanie skrytykował też pomysły gabinetu Donalda Tuska na zmiany w systemie emerytalnym i ratowanie budżetu państwa.

- Premier jesienią ma przeprowdzić gruntowane zmiany w rządzie i wzmocnić swoją władzę. Nie sądzę więc, że pozostawi w partii swojego największego krytyka - uważa prof. KiK.

Tajne głosowanie

Wybory na szefa Platformy Obywatelskiej będą ściśle tajne. - To tak jak z recepturą coca-coli, której nie zna nikt - mówi poseł Cezary Tomczyk. Anonimowość głosującym zapewniać mają specjalnie zabezpie- czone karty do głosowania, które już zostały rozesłane do ponad 42,5 tys. osób. Na nowego szefa członkowie Platformy głosować będą mogli także za pośrednictwem internetu. Takie głosowanie odbędzie się w dniach 1-6 sierpnia. Wyniki wyborów przewodniczącego partii mają zostać ogłoszone 20 sierpnia. (MAPI)

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
masz lepszą?

pozostałe jeszcze gorsze, znowu wybór mniejszego zła

J
Jacek G

Spotkalem pana Gowina w sierpniu lub wrzesniu 2011 przed Hala Targowa na Grzegorzkach gdzie, uczestniczac w kampanii wyborczej, rozdawal ulotki. Zapytalem go wowczas: "co Pan, porzadny czlowiek, jeszcze robi w tej Platformie?". Odpowiedzial mi, "no wie Pan, nie ma lepszej partii". Panie ministrze, ponawiam dzis moje pytanie, i zycze wszystkiego najlepszego.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3