Koncert Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków. "Legacy Of The...

Koncert Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków. "Legacy Of The Beast World Tour"

Redakcja

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Koncert Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków. "Legacy Of The Beast World Tour"

©Anna Kaczmarz

Piekielnie gorący dzień w Krakowie należał do fanów Iron Maiden, których całe rzesze przemierzały gród Kraka od wczesnych godzin porannych. Odziani w t-shirty ulubionej kapeli zbierali się w grupy dyskusyjne i gorączkowo snuli plany i wizje na wieczorny koncert. Oczywiście jak to w upał, nie zapominając o odpowiednim przyjmowaniu płynów.
Koncert Iron Maiden w Tauron Arenie Kraków. "Legacy Of The Beast World Tour"

©Anna Kaczmarz

Hala Tauron Areny stanęła otworem już po godzinie siedemnastej, dla miłośników „bliskości” z idolem czyli Early Entrance. Powoli ulicą Lema nadciągały większe i mniejsze grupki „metali” co jednak nie sprawiało wrażenia wielkich tłumów. A jednak w środku obiektu wielotysięczna masa oczekiwała na muzykę czyli zespół supportujący Tremonti.



Solidna prawie godzinna dawka ciężkiego grania.
Później pozostało już tylko wyczekiwać gwiazdy wieczoru. Z każdą chwilą przybywało widzów,wypełniły się ostatnie miejsca siedzące, a płyta hali zaczęła stanowić monolit. Człowiek przy człowieku praktycznie, aż do samego wejścia.O godzinie dwudziestej pierwszej zaraz po propagandowej przemowie Churhilla rozpoczął się show od utworu Aces High. Nad sceną „latająca” replika brytyjskiego myśliwca Spitfire. Cały zespół w ruchu, widać było że kondycja dopisuje.

Frontman Dickinson w czapce pilotce przemierza scenę z lewa na prawo. Muzyka i wokal na wysokim poziomie, nawet nie ma sensu zastanawiać się ile panowie z Maiden mają lat! To po prostu nie ma znaczenia. Bruce Dickinson w kilku zdaniach opowiada o wiszącym samolocie oraz wspomina polskich lotników walczących w bitwie o Anglię - miło. Kolejny kawałek to Where Eagle Dare z albumu Piece Of Mind i oczywiście zmiana dekoracji. Tłum faluje z wyciągniętymi rękoma, widać flagi narodowe i transparenty. Następnie Minutes To Midnight i The Clansman poprzedzony krótkim wywodem o wolności. Podczas The Trooper wokalista pojedynkuje się z trupiogłowym Eddiem, maskotką zespołu od początku istnienia Iron Maiden.

Przy kolejnym numerze Revelations, następuje zmiana wystroju z militarnego na sakralny. Pojawiają się wielkie, podłużne witraże i wiszące żyrandole. Zespół się nie oszczędza, na perkusji ciężko pracuje Nicko McBrain, gitarzyści Adrian Smith i Brian Murray też w ciągłym ruchu, ale bardziej skupieni. Basista Steve Harris i Janick Gers mogą pozwolić sobie na więcej luzu i zabawy instrumentami. A Bruce Dickinson jest po prostu wszędzie!

Atmosfera w szczelnie wypełnionej Tauron Arenia jest mega. Najlepiej bawi się oczywiście płyta, ale i trybuny robią co mogą, ażeby pokazać swoje zaangażowanie i radość chwili. Kolejno wybrzmiały For the Greater Good of God, Wicker Man i Sign Of The Cross. Przy tym ostatnim po raz kolejny zmieniają się dekoracje, robi się mroczno a zespół spowija mgła. Dickinson tym razem pojawia się ze świecącym, sporych rozmiarów krzyżem.

Najbardziej spektakularny jest jednak kolejny kawałek z albumu Piece Of Mind pt Flight Of Icarus. Z tyłu nad sceną widzimy olbrzymią figurę człowieka ze skrzydłami pośród chmur. Bruce Dickinson tym razem z miotaczem płomieni przemierza estradę i co rusz wypuszcza ognisty podmuch.

W kulminacyjnym momencie promienie słońca dotykają mitologicznego Ikara, który opada za zniszczonymi skrzydłami. Chwila oddechu przy Fear Of The Dark z płyty o tym samym tytule, a następnie stare klasyki czyli Number of The Beast i Iron Maiden, w którym pojawia się tytułowa Bestia (Legacy Of The Beast Tour) wielka i rogata ze świecącymi ślepiami.

W imieniu zespołu frontman przekazuje podziękowania dla Krakowa, Polski oraz Katowic, Poznania i Warszawy mając zapewne w pamięci pierwsze swoje koncerty za żelazną kurtyną w 1984 w tych min. miastach. Iron Maiden żegna się z rozentuzjazmowaną publiką krakowskiej Tauron Areny, ale oczywiście nie może obejść się bez bisów.The Evil That Men Do to pierwszy z nich.

Publiczność mając świadomość nieuchronnego końca spektaklu podrywa się do zabawy. Następny jest utwór Hallowed By The Name z wczesnej twórczości Maiden zawierający niesamowite, rozbudowane partie gitarowe. Wisienką na torcie i zwieńczeniem wieczoru jest mocny i rytmiczny Run To The Hills pochodzący z Number Of The Beast.

Podsumowując, to był naprawdę fantastyczny show bo koncert to może byłoby skromnie powiedziane. Dekoracje, oprawa, światła i pirotechnika to naprawdę światowy top!

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Magnes. Kultura Gazura

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Koncert

Słupsk (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Byłem na ich koncercie w 84' w Warszawie i ponownie teraz. Niezapomniane przeżycie!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Up the Irons!

xxxyyyxxx (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Wspaniałe widowisko. Tak muzycznie jak i wizualnie. Szkoda że akustyka sali hali była jaka była. No ale najwyraźniej Tauron Arena to obiekt zbudowany niekoniecznie z myślą o koncertach.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Brian Murray????

malan40 (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jedna uwaga - gitarzysta to Dave Murray a nie Brian. Warto trochę sie podszkolić przed napisaniem artykułu.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
I hallowed...

IM (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Taaaa... I do tego hallowed by the name xD oraz zabrakło "2" w jednym z tytułów (odsyłam autora na doczytanie).. weźcie nie piszcie artykułów jak macie walić takie byki.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Koncert

M (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Dźwięk na trybunach fatalny podobnie jak na metallice . Warto iść tylko na płytę

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
iron maiden

ssssssss (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Byłem, widziałem, zobaczyłem. Czekam na następną wizytę w Polsce, na pewno będę, tylko następnym razem muszę zabrać syna!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Piękny koncert

Grzesiek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Wielkie widowisko!
pięknie
było warto
chociaż mam zastrzeżenia do dźwięku

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?