Kończą się marzenia o szybkiej kolei

Arkadiusz Maciejowski
Modernizacja torów do Katowic była przekładana wiele razy. Ile jeszcze?
Modernizacja torów do Katowic była przekładana wiele razy. Ile jeszcze? Fot. Mikołaj Suchan
Kolej. Rozpoczęty przed czterema laty remont torowiska z Krakowa do Katowic zakończy się dopiero w 2017 roku. Ucieka nam ogromna dotacja.

Oznacza to, że jeszcze przynajmniej przez trzy lata pociągi będą wlokły się, pokonując 70-kilometrową trasę w ponad dwie godziny. Co gorsze, pieniądze na dokończenie robót będą musiały pochodzić w pełni z budżetu państwa. Wszystko przez to, że inwestycja nie zakończy się do 2015 roku i kolejarzom zostanie odebrany miliard złotych unijnego dofinansowania dla tej inwestycji. Jej łączny koszt to ok. 1,4 mld złotych.

PRZECZYTAJ NASZ KOMENTARZ: Dlaczego kolejarze każą nam ciągle czekać >>

_– Właśnie dlatego mam ogromne obawy, że i do 2017 roku tory nie zostaną odnowione _– mówi poseł Andrzej Adamczyk (PiS). – _Nie wiadomo, czy rząd znajdzie tak duże pieniądze, a na dodatek termin zakończenia modernizacji już był tyle razy przesuwany, że nie zdziwię się, jak niedługo zostanie ogłoszona kolejna, jeszcze bardziej odległa data _– dodaje.

Problemy na tej kluczowej trasie łączącej Małopolskę ze Śląskiem pojawiły się już w połowie 2012 r. Najpierw Sławomir Nowak, ówczesny minister transportu, przyznał, że ze względu na zmiany w projekcie inwestycja nie zostanie zakończona w 2014 r. We wrześniu 2012 roku wyszło na jaw, że kłopoty finansowe ma Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury (PNI jest obecnie w stanie upadłości układowej), które przewodniczy konsorcjum odpowiadającemu za modernizację znacznej części trasy do Katowic. Chodzi o 20-kilometrowy odcinek Kraków--Krzeszowice. Przez następne miesiące kolejarze szukali wyjścia z patowej sytuacji, a roboty zostały zawieszone. Jeszcze w marcu 2013 roku Maciej Dutkiewicz z Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK mówił: – Jesteśmy bardzo blisko rozwiązania problemów związanych ze wstrzymanymi pracami – bardzo nam na tym zależy i jest to jedno z najważniejszych zadań, nad którymi pracujemy. Ostateczne terminy zakończenia i __rozliczenia prac to koniec 2015 roku.

Dotychczas na całej trasie wykonano zaledwie kilka procent zakładanych prac budowlanych.

W poprzednim tygodniu klub parlamentarny PiS wystąpił do NIK o kontrolę działań spółek PKP i PKP PLK oraz dawnych Ministerstw Transportu i Rozwoju Regionalnego przy modernizacji torów z Krakowa do Katowic. Chodzi m.in. o wyjaśnienie, czy inwestor zrobił wszystko, co mógł, aby wobec opóźnień doprowadzić do jak najszybszego rozpoczęcia prac i czy był właściwy nadzór nad tym projektem ze strony ministrów oraz PKP SA. Poseł Adamczyk jest dodatkowo zaniepokojony faktem, że PKP może całkowicie utracić miliard złotych dofinansowania, które miało trafić z Brukseli właśnie na remont torów na Śląsk.

Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju twierdzi, że takiego ryzyka nie ma, bo pieniądze powinny zostać przeniesione na inną inwestycję. Ale nie podaje żadnych szczegółów. Dla pasażerów z Małopolski to jednak małe pocieszenie, ponieważ pociągi do Katowic wciąż będą wlokły się w żółwim tempie.

Zawieszone kursy

Modernizacja trasy. Kraków – Katowice to niejedyna z kluczowych inwestycji kolejowych w naszym regionie, gdzie pojawiły się opóźnienia. Cały czas trwa remont torów w stronę Rzeszowa, który również ma pozwolić pociągom rozpędzać się do prędkości 160 km/godz. Miało to nastąpić już pod koniec 2014. Dziś kolejarze zakładają zakończenie prac w ostatnim kwartale przyszłego roku. Jeśli to się nie uda, spółka PKP PLK może stracić znaczną część z dwóch miliardów złotych dofinansowania z Unii Europejskiej.
9 marca wejdzie w życie nowy rozkład jazdy. Niektóre z pociągów PKP Intercity będą zawieszone, część pojedzie zmienioną trasą, inne będą kursować w skróconej relacji, a na kilku odcinkach czasowo zostanie wprowadzona autobusowa komunikacja zastępcza. Pociąg TLK „Wisłok” do Rzeszowa będzie kursował tylko raz w tygodniu, w niedzielę. Zawieszone zostaną niektóre składy do Wrocławia i Łodzi, a także sześć pociągów na trasie Kraków – Warszawa.

Napisz do autora:
arkadiusz.maciejowski@dziennik.krakow.pl

Będzie wakacyjny boom? Polacy stęsknieni za podróżami

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krakus12345

No przeciez to sa celowe działania opozniające tą modernizację bo co niby stalo na przeszkodzie. Autostrada trzyma reke na tym wszystkim a w Zarządzie A4 kto siedzi. Macie wszytsko jak na tacy/.

A
Antonio

Nie obraź się za to, co napiszę, ale prawdopodobnie nie tylko byłbyś, ale jesteś głupi. Piszę to, bo chyba nie zdajesz sobie sprawę z tego, że promocja nie będzie trwać wiecznie...

a
astw

Degrenolady kolei ciąg dalszy. Linia Kraków-Katowice nie tylko jest ważna dla połączeń pomiędzy tymi jednymi z największych w Polsce aglomeracjami, ale także to korytarz przez który jeździ wiele pociągów ze wschodu na zachód Polski ale także znad morza w góry. Stan tej lini to skandal który jak potwierdzają zagraniczni turyści nie może mieć mieć miejsca w cywilizowanym demokratycznym kraju. Nie tylko regiony małopolski i śląski na tym tracą ale cała Polska, traci olbrzymie pieniądze i czas. Inwestycje w infrastrukturę powinny się rozpoczynać od miejsc gdzie te inwestycje dają największy zwrot i są najbardziej potrzebne. Linia Kraków-Katowice powinna być remontowana w pierwszej kolejności. Jeśli politycy nie potrafią tej modernizacji przypilnować powinni zapłacić olbrzymi rachunek na najbliższych wyborach. Niech im się ta linia śni po nocach za te niegodziwości jakie z tą linią są związane i za które płacą codziennie dojeżdżając skandalicznie długo codziennie do pracy okoliczni mieszkańcy i wszyscy obywatele jadący przez te okolice a także przedsiębiorstwa realizujący przewozy towarowe.

o
obserwator1

Patrząc z jednej strony strategiczne znaczenie tej linii - połączenie Śląska i Małopolski, a z drugiej strony jej wręcz tragiczny stan, to moim zdaniem, tak jak w przypadku różnych klęsk żywiołowych, tam powinno się posłać wojsko by w jak najszybszym tempie dokończyć tą budowę (saperzy, służby inżynieryjne itp.) .
Czym bowiem obecna sytuacja różni się od np. jakieś wielkiej powodzi - też cześć terytorium Państwa Polskiego został odcięta komunikacyjnie od reszty.

G
Gość

Tyle się pisze o dostosowaniu tras do prędkosci 160 km/h, gdy tymczasem większość elektrowozów eksploatowanych w Polsce nie osiągnie tej szybkości. Typowy elektrowóz eksploatowany w kraju ma prędkość konstrukcyjną 125 km/h (EU-07,EU-06, ET-22). Tylko te elektrowozy dla ekspresów osiągają 160 km/h (EP-09) - i - jeszcze wiecej - te niemieckie Husarze (wszak to Siemens). ETZ (tzw. "kible") osiągają 110 km/h. Cóż z torów, skoro przeważająca część taboru i tak nie pojedzie szybciej niż 120-125 km/h.

F
FRANCUZ

Bylbym glupi wybierajac sie pociagiem do Katowic skoro mamy swietnie autokary miedzy KR i KTW za okolo 10zl i w dodatku o dwa razy krocej nic pociagiem....

P
Podatnik Polski

ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ O TO JEST PYTANIE?! Nieudolność, brak kompetencji a przede wszystkim odpowiedzialności - porażające!

Dodaj ogłoszenie