Konflikt w dzielnicy może zmienić granice Swoszowic

Piotr Ogórek
Jeśli Kliny zostałoby odłączone, to Dzielnica X Swoszowice dysponowałaby mniejszymi środkamiNa terenie malutkich Klinów wciąż powstają gęsto zaludnione bloki. Na pozostałej części wielkiego terenu  Dzielnicy X Swoszowice dominuje budownictwo jednorodzinne,uzdrowisko, zieleń parkowa. Dzielnica IX  Borek Fałęcki-Łagiewniki (na mapie obszar zielony) jest jedną z najmniejszych dzielnic Krakowa
Jeśli Kliny zostałoby odłączone, to Dzielnica X Swoszowice dysponowałaby mniejszymi środkamiNa terenie malutkich Klinów wciąż powstają gęsto zaludnione bloki. Na pozostałej części wielkiego terenu Dzielnicy X Swoszowice dominuje budownictwo jednorodzinne,uzdrowisko, zieleń parkowa. Dzielnica IX Borek Fałęcki-Łagiewniki (na mapie obszar zielony) jest jedną z najmniejszych dzielnic Krakowa grafika Bogdan Nowak
Kontrowersje. Część radnych chce oderwania os. Kliny od Dzielnicy X. Zbierają podpisy pod petycją w tej sprawie.

Kilku radnych z Dzielnicy X jest w konflikcie z jej władzami, z przewodniczącym Maciejem Nazimkiem na czele. Uważają, że ten z grupą wspierających go radnych, faworyzuje os. Kliny, które ma się rozwijać kosztem reszty dzielnicy. Dlatego wymyślili, że Kliny powinny się oderwać i połączyć z dzielnicą Borek Fałęcki-Łagiewniki. Zbierają podpisy mieszkańców w tej sprawie. Mają już ich mieć ok. 2 tys.

Jednocześnie radni borkowscy przygotowali uchwałę do prezydenta, w której wnioskują o zmianę granic dzielnicy.

O takich zmianach decyduje Rada Miasta na wniosek prezydenta. Ten do sprawy się jeszcze nie odniósł. Natomiast przewodniczący rady uważa, że takie działanie do hucpa. - Zmiany powinny być prowadzone przez porozumienie i rozmowy z mieszkańcami - kwituje.

Kliny chętnie u siebie widziałaby natomiast Dzielnica IX, czyli Borek Fałęcki-Łagiewniki. Kliny znajdują się w zachodniej części Dzielnicy X Swoszowice. Trzy lata temu doszło do połączenia całych Klinów, bo wcześniej część zachodnia znajdowała się w Dzielnicy VIII. Teraz zjednoczone osiedle może zmienić przynależność dzielnicową. Cała sprawa jest pokłosiem politycznego sporu trwającego od dwóch lat.

Spór radnych

Szefem Dzielnicy X jest Maciej Nazimek (PO). Jego oponent to Dominik Galas. To były członek PO, który został wyrzucony z partii po tym, jak w wyborach wystartował z tego samego okręgu, co inny kandydat PO. Wspiera go Artur Markiewicz. Krytycznie na rządy Nazimka patrzy też Józef Jałocha, radny dzielnicowy i miejski wybrany z listy PiS (nie jest członkiem partii). Jałocha uważa, że dzielnica jest zarządzana niedemokratycznie.

- Rządzi grupa polityków PO i podporządkowanych im kilku radnych niezależnych. Reszta nie może wpływać na to, co się dzieje w dzielnicy - stwierdza Jałocha. Dodaje, że na tak niskim szczeblu samorządu powinny decydować interesy mieszkańców, a nie partia.

Oficjalnie powodem odłączenia Klinów ma być nieproporcjonalność. Opozycyjni radni uważają, że Nazimek większość środków pompuje w Kliny, gdzie mieszka i jest to jego okręg wyborczy. Uważają, że jeśli Kliny się odłączą, to reszta dzielnicy będzie się rozwijać równomiernie.

- Dwa lata temu złamano statut dzielnicy. W Klinach utworzono siedem okręgów, a dla podobnej liczby ludności w innej części Swoszowic takie okręgi są np. cztery - uważa radny Markiewicz.

Bloki kontra domy

Opozycyjni radni zarzucają radzie dzielnicy, że przez dwa lata kadencji ani złotówka nie poszła na niektóre okręgi.

- Potrzeby większości Swo-szowic, osiedla domów jednorodzinnych, są inne niż potrzeby blokowych Klinów - twierdzi Markiewicz. - U nas wielu mieszkańców wciąż nie ma wody miejskiej, kanalizacji - wylicza.

Przewodniczący Maciej Nazimek odrzuca zarzuty.

- Są one absurdalne. Liczba okręgów zwiększa się, bo w Klinach przybywa mieszkańców. Jest ich już tu połowa z całej dzielnicy - tłumaczy. W związku z tym na Kliny idzie połowa środków. Nazimek nie zgadza się z zarzutem nieproporcjonalności, bo z Klinów radnych jest 7, a cała dzielnica ma ich 21.

Zdaniem Nazimka, chodzi o władzę. Uważa, że Dominik Galas chce być przewodniczącym dzielnicy. W „dziesiątce” mu się nie udaje, więc chce zmian. Stąd pomysł na oderwanie Klinów.

W tej sprawie opozycyjni radni zbierają podpisy. Jak twierdzą, mają ich już ok. 2 tys. od mieszkańców osiedli Wróblowice, Swoszowice, Rajsko, Kosocice. Opozycyjni radni chcą prosić o pomoc prezydenta Majchrowskiego. Wczoraj nie udało nam się uzyskać od niego komentarza. Jego urzędnicy przyznali, że sprawa jest dla nich nowa.

Kliny w Łagiewnikach?

Swoje zdanie o Klinach wyraziła natomiast rada dzielnicy Borek Fałęcki-Łagiewniki, która sąsiaduje z osiedlem. Pod koniec września rada przyjęła uchwałę skierowaną do prezydenta, w której wnioskuje o powiększenie dzielnicy od południa, czyli od strony Klinów. Rada powołuje się m.in. na „kryteria historyczne i infrastrukturalne”. - Sprawa poszerzenia naszych granic nie jest nowością, bo już w latach 1998-1999 mieszkańcy Jugowic występowali z takimi wnioskami, ale wtedy nie znalazło to uznania u nikogo - stwierdza Adam Migdał, radny miejski, jak i „dziewiątki”. Po szczegóły odsyła jednak do przewodniczącego rady dzielnicy. Z nim nie udało nam się skontaktować.

- To bardzo nieelegancka uchwała. Nawet się z nami nie skonsultowali - oburza się Maciej Nazimek. Zapowiada jednocześnie, że ze strony rady Dzielnicy X będzie zainicjowane zbieranie podpisów, aby Kliny pozostały w obrębie „dziesiątki”.

Pomysłem odłączenia Klinów w taki sposób, jak to się próbuje zrobić, oburzony jest Bogusław Kośmider, przewodniczący Rady Miasta.

- To hucpa. O dzielnicach powinniśmy rozmawiać poważnie - mówi krótko. Zwraca uwagę, że zdarzały się zmiany granic, ale wynikały one z porozumienia i rozmów z mieszkańcami.

Zadecyduje Rada Miasta

Jeden z radnych Swoszowic mówi nam anonimowo, że swoje racje mają i Nazimek, i opozycyjni radni. Przyznaje, że Nazimek dba o swój region, ale nie można powiedzieć, że całe pieniądze idą na Kliny, a w reszcie dzielnicy nic się nie dzieje.

- Awanturnictwo Galasa może natomiast doprowadzić do rozbicia dzielnicy, a tym samym do pomniejszenia przyznawanych nam środków z budżetu miasta - mówi nasz rozmówca.

O zmianach granic dzielnic ostateczni decyduje jednak Rada Miasta na wniosek prezydenta.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ide

Wiadomo, gdzieś indziej "biją murzynów", to i tutaj musi tak być, więc Galas musi mieć rację :D świetny argument, poza tym że nie stoi obok niczego choćby luźno związanego z rzeczywistością, sensem i logiką :D

E
Edi

Na przykładzie innej dzielnicy przekonany jestem, że Galas ma racje.

M
Mieszkaniec Dzielnicy X

To jedna wielka hucpa wywołana przez radnego Dominika Galasa. Człowiek ten ma niezaspokojone ambicje sięgające przewodniczenia radzie, bez posiadania wymaganej większości. Na każdej sesji rady dzielnicy wywołuje awantury i obraża obecnych, zarówno radnych jak i gości. Już w poprzedniej kadencji jako członek zarządu dzielnicy, próbował obalić "swój" zarząd . Najprawdopodobniej marzy mu się Księstwo Swoszowickie z "Wielkim Księciem Dominikiem". Pan Galas ogłasza wszem i wobec, iż w swoim działaniu jest "bardzo pokrzywdzony". A prawda o działaniach tego pana jako radnego jest taka, iż nigdy nie zgłosił żadnego projektu uchwały Rady Dzielnicy X poprawiających lokalny byt mieszkańców Swoszowic. Wiec trudno nawet dyskutować nad jego bardzo kontrowersyjnymi propozycjami.
Akcja usunięcia osiedla Kliny z Dzielnicy X to tylko kolejna próba wywołania wielkiej awantury. Radny Galas, ani nieliczni jego gorliwi zwolennicy, nie pojawili się nigdy na Klinach i nie próbowali przekonać mieszkańców do swoich podejrzanych pomysłów. O przynależności osiedla Kliny do Dzielnicy X powinni decydować sami mieszkańcy tego osiedla, a nie ktoś z zewnątrz.
Jeżeli radny Dominik Galas chce zaspokoić swoje ego i zostać przewodniczącym, to niech wydzieli część Swoszowic z Dzielnicy X i zaproponuje stworzenie nowej dzielnicy, a nie wyrzuca innych. Co ciekawe nawet nie całe Swoszowice czy Wróblowice optują za jego "światłymi" pomysłami.
A co na to mieszkańcy innych osiedli, np.: Opatkowice, Jugowice, itd.?
Na marginesie szkoda, że autor artykułu nie poprosił o opinie pozostałych radnych Dzielnicy X. Działaniom p. Galasa przeciwnych jest kilkunastu radnych, czyli zdecydowana wiekszość.

W
Władysław- Swoszowice

Zaczepili mnie o zbieranie podpisów mówią chcesz Pan więcej parków więcej autobusów do miasta i żeby żyło się lepiej to niech pan podpisuje. Dopiero wnuczka mi mówi dziadek przecież podpisujesz co innego!! Ja patrzę a tam na kartce że wniosek o odłączenie Klin. Ja się pytam panie co to za manipulacje co mnie się będzie lepiej żyło jak odłączą jakieś osiedle od dzielnicy? Nie odpowiedział nikt powiedzieli że jak nie chce to nie muszę podpisywać. Ciekawe ile osob się nabrało??

Z
Zirytowany

A może by tak wrócić do sytuacji sprzed lat i do dawnych południowych granic Krakowa? Tak, by Swoszowice, Wróblowice, Soboniowice, Rajsko itp. znowu, jak kiedyś, stały się podkrakowskimi wsiami? Wtedy radny Galas mógłby spełnić swe ambicje i zostać sołtysem Swoszowic. To zdaje się stanowisko na miarę jego kompetencji.

P
Porucznik

Zamiast walczyć o niepodległość Zjednoczonych Klinów grupa kunktatorów nawiązała potajemne konszachty z władzami ościennego mocarstwa fałęcko-łagiewnickiego. Klinianie, bagnet na broń!

w
wróblowiczanin

Galas to ten co potrafi całą sesję się drzeć tylko po to żeby zdezorganizować jej prace? taki blondynek? kiedyś byłem na sesji gdy omawiano remont we Wróblowicach - przerywał wszystkim, krzyczał, w ogóle go nie szło nam się wypowiedzieć, więc jak on niby nas mieszkańców broni, jak przeszkadza, kiedy jesteśmy na sesji?

k
klinianin

A co my - mieszkańcy Klinów mamy wspólnego z Borkiem? Chyba radnym z Borku się wszystko pomieszało - nie chcemy do was!

s
statut

"O zmianach granic dzielnic ostateczni decyduje jednak Rada Miasta na wniosek prezydenta.". Takiego wymogu nie ma. Projekt zmian może wnieść nawet grupa radnych miejskich, to tego wniosek prezydenta nie jest potrzebny.

K
Katarzyna

O matko Polko a tylu moich znajomych z Klinów mysli ,ze mieszkają w Krakowie!

p
poconamto

i nic nie mówi mieszkańcom, że z ich podatków, za spore pieniądze, utrzymujemy zgraję różnej maści 'działaczy', których jedynym zmartwieniem bywa ustalenie kto jest ważniejszy !

x
xyz

Widziałem Pana Galasa na sesji. Jak on zacznie rządzić na Swoszowicach to należałoby wydzielić je z Krakowa i zamienić na jakąś wieś. To nie ten standard cywilizacyjny.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3