18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Koniec rozgrzeszania

JOL
Ciasno i tłoczno - tak najkrócej można określić warunki panujące w wielickim PUP. Nie może być inaczej, jeśli w sześciu niewielkich pomieszczeniach pracują 32 osoby, a dziennie odwiedza urząd 200 do 300 osób.

W Powiatowym Urzędzie Pracy

   Już niebawem sytuacja zmieni się radykalnie - administracyjna część urzędu przeniesiona zostanie do budynku Telekomunikacji Polskiej SA przy ul. Legionów. Na starym miejscu pozostaną nadal: wydział rejestracji, pośrednictwo pracy i doradztwo zawodowe. - Myślę, że teraz w jednym pokoju będą po dwa, góra trzy stanowiska pracy. Do tej pory warunki były tutaj mało komfortowe zarówno dla naszych klientów, jak i pracowników, bo trudno przecież mówić o dobrym kontakcie pomiędzy rozmawiającymi, jeśli w tym samym niewielkim pomieszczeniu toczą się jeszcze trzy inne dyskusje. Dodać do tego trzeba, że nasi klienci to grupa specyficzna - wiadomo, ile problemów i jakie samopoczucie mają osoby bezrobotne - _opowiada Tadeusz Mysiński, dyrektor wielickiego PUP.
   Wielicki PUP przy ul. Powstania Warszawskiego mieści się od roku 1995, a więc od czasu, gdy przestał być filią krakowskiego Rejonowego Urzędu Pracy i zafunkcjonował jako instytucja samodzielna. Kiedy był tworzony, liczba osób bezrobotnych w powiecie wielickim wynosiła około 2 tys., obecnie jest ich 6400. Ponadto urzędowi pracy przybyło zadań, szczególnie od czasu, gdy ruszyły__unijne programy wspierania osób bezrobotnych. Przez te wszystkie lata PUP zajmował sześć niewielkich pomieszczeń - ich łączna powierzchnia to 140 metrów kw. - na parterze budynku wielickiego UMiG.
   
- Wezwania do poprawy bazy lokalowej przychodziły do nas od Państwowej Inspekcji Pracy średnio co pół roku, bo nie spełnialiśmy w tym zakresie wymogów ustawowych. Cóż, rozgrzeszali nas, bo innego lokum dla urzędu po prostu nie było. Staraliśmy się choć trochę rozwiązać problem - opowiada Tadeusz Mysiński.
   W październiku 2001 roku utworzona została filia PUP w Niepołomicach. Gmina zagwarantowała wyposażenie i utrzymanie lokalu, a także etat dla jednej osoby. Zatrudnienie kolejnych dwóch sfinansował wielicki PUP. Na identycznych zasadach otworzono w lipcu tego roku filię w Gdowie. W obu oddziałach bezrobotni mają zapewnioną pełną "obsługę", łącznie z wypłatą zasiłków. Tylko osoby, które po raz pierwszy rejestrują się jako bezrobotne muszą to zrobić w wielickim PUP.
- W ten sposób ubyło nam ponad 2 tys. klientów, ale miejsca ciągle było za mało. W ubiegłym roku pojawiła się szansa, ze uda się znaleźć jakieś pomieszczenia dla nas w budynku Telekomunikacji - mówi Tadeusz Mysiński.
   Obecnie sprawa jest już pewna - w poniedziałek wielickie starostwo podpisało z Telekomunikacją oficjalną umowę, ale prace remontowe i adaptacyjne w budynku przy ul. Legionów trwały już od jakiegoś czasu.
   PUP zajmie tam kilka pomieszczeń - w sumie 112 metrów kw. - na pierwszym piętrze. Przeniesiony zostanie tutaj pion administracyjny, księgowość, informatyk i gabinet głównego dyrektora, a także archiwum urzędu. Akta osobowe muszą być przechowywane przez co najmniej 50 lat, a do tej pory przechowywano w wynajmowanych pomieszczeniach.
- To etap końcowy, nowa siedziba jest już wyremontowana i pomalowana. Już powolutku się przenosimy - _mówi Tadeusz Mysiński.
Tekst i fot. (JOL)

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie