Koniec z 18 dzielnicami Krakowa? Pojawiają się konkretne propozycje

Piotr OgórekZaktualizowano 
Na mapie - rożnymi kolorami - zaznaczone są okręgi wyborcze, na bazie których miałyby zostać wyznaczone nowe dzielnice <br>
Na mapie - rożnymi kolorami - zaznaczone są okręgi wyborcze, na bazie których miałyby zostać wyznaczone nowe dzielnice UMK
Radni Przyjaznego Krakowa (PK) postulują, aby Kraków miał siedem dużych dzielnic zamiast 18, a liczba radnych dzielnicowych zmniejszyła się o ponad 200 - z 372 do 147. Proponują także, by powstały tzw. rady osiedlowe, a dzielnice otrzymywały z budżetu miasta więcej pieniędzy. Chodzi o to, żeby same mogły np. decydować o tym, którą ulicę czy chodnik wyremontować.

W tej sprawie radni przygotowali uchwałę kierunkową do prezydenta Krakowa. Wzywają go do przedstawienia konkretnego projektu reformy krakowskiego samorządu, która poprzedzona byłaby szerokimi konsultacjami społecznymi. Prof. Majchrowski jeszcze nie zapoznał się z propozycją radnych. Wielokrotnie powtarzał jednak, że jest zwolennikiem mniejszej liczby dzielnic.

Jakiś czas temu swoją propozycję przedstawił też Klub Jagielloński (więcej w ramce), który chciałby tylko czterech dzielnic w stolicy Małopolski. Taki sam pogląd ma Prawo i Sprawiedliwość, tyle że politycy tego ugrupowania myślą bardziej o stworzeniu dzielnic na wzór warszawski, z burmistrzami na czele.

Radnych mniej o ponad 200

- Teraz mamy 18 dzielnic, a w każdej 21 radnych - poza jedną, gdzie jest 15 (Łagiewniki-Borek Fałęcki, wynika to z zapisów ustawy o samorządzie - red.). Razem 372. Sami radni dzielnicowi mówią, że jest ich za dużo. Zmniejszając liczbę dzielnic do siedmiu, mielibyśmy tylko 147 radnych, czyli o ponad 200 mniej niż obecnie. To odpowiednia liczba dla Krakowa - przekonuje radny miejski Łukasz Wantuch z klubu Przyjazny Kraków.

Krakowskie miejsca wstydu! Tego nie powinno być w naszym mieście

Dlaczego siedem dzielnic? Bo tyle jest okręgów wyborczych do Rady Miasta Krakowa i to na nich chcą się oprzeć radni PK. W takim układzie powstałyby jednak dość kuriozalne dzielnice. Należy bowiem pamiętać, że okręgi wyborcze ustala się na podstawie prawa wyborczego, do tego często w oparciu o bieżące polityczne kalkulacje. Tak było w Krakowie przed zeszłorocznymi wyborami samorządowymi, bo nowe okręgi prezydent Jacek Majchrowski ustalił w marcu 2018. A wybory były w październiku.

Dzielnice na bazie okręgów wyborczych

Jeśli przyjąć propozycje jego radnych, to Stare Miasto, Grzegórzki i Prądnik Czerwony byłyby w jednej dzielnicy (okręg wyborczy nr 1). Dziwnie wyglądałaby też np. dzielnica na bazie okręgu nr 3, który obejmuje Bronowice, Zwierzyniec oraz Dębniki. Dzielnicowym „zawijasem” jest też okręg 6 składający się z Czyżyn, Mistrzejowic i Wzgórz Krzesławickich.

W innym okręgu są Bieńczyce i Nowa Huta. W takim wypadku być może lepiej byłoby już zrobić jedną dzielnicę obejmującą pięć obecnych nowohuckich dzielnic. - To na razie propozycja. Potrzebna jest dyskusja o tym, jak dzielnice mają wyglądać, jak mają być finansowane i jaki powinien być podział pieniędzy. Czekamy na opinie z rad dzielnic. Jesteśmy otwarci na rozmowę. Mamy pawie pięć lat, żeby to przeprowadzić - zaznacza Rafał Komarewicz, szef PK i wiceprzewodniczący rady miasta. W tej kadencji miałaby zostać podjęte konkretne działania zmierzające do reorganizacji dzielnic, by w wyborach w 2023 roku radnych dzielnicowych wybrać już na nowych zasadach.

Co na to prezydent, do którego jest skierowana uchwała kierunkowa? - Prezydent chce się zapoznać z propozycją, bo klub PK wcześniej z nim tego nie konsultował. Prezydent nigdy jednak nie ukrywał, że można pomyśleć o korekcie liczby dzielnic. Pomysł radnych będzie analizował i się do niego odnosił - mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka Jacka Majchrowskiego. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy stworzy projekt zmian w dzielnicach.

Koalicjant krytyczny

Krytycznie na propozycje PK patrzą radni m.in. Platformy Obywatelskiej, z którymi współpracują i wspólnie mają większość w Radzie Miasta Krakowa. - Okręgi wyborcze wynikają z kodeksu wyborczego, dlatego wyglądają tak, a nie inaczej. Uchwalanie dzielnic na ich podstawie to bardzo zły pomysł - mówi radny Andrzej Hawranek.

Radni Przyjaznego Krakowa podnoszą z kolei, że chodzi o umocnienie samorządu lokalnego i przybliżenia go do mieszkańców. - 18 dzielnic to zbyt duże rozdrobnienie. Mieszkańcy często nie wiedzą, gdzie jest siedziba konkretnej rady dzielnicy - zwraca uwagę Sławomir Pietrzyk, który jest gorącym zwolennikiem „nowego ogniwa samorządowego” - rady osiedla.

- Nowe dzielnice byłyby powiązane z radami osiedli. Ich członkami mogliby być np. przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych. I takie rady osiedli współpracowałyby z radami dzielnic, podpowiadając im, co jest ważne dla mieszkańców - uważa radny Pietrzyk. Według pomysłu radnych PK dzielnice miałyby mieć większe pieniądze do dyspozycji i same miałyby decydować o remontach chodników i ulic. Zwiększyć miałyby się też ich kompetencje - zamiast opinii, wydawałyby decyzje, np. przy tworzeniu planów miejscowych.

- Żeby zwiększyć kompetencje dzielnic, trzeba zmienić ustawę. Nie jesteśmy w stanie nadać większych kompetencji na bazie obecnych przepisów - kwituje radny Hawranek. Co innego zwiększenie środków, to jest możliwe. - Jeśli koledzy z PK zagwarantuję w następnym budżecie miasta zwiększenie środków dla dzielnic, to jestem jak najbardziej za - dodaje.

Propozycja Klubu Jagiellońskiego

Już miesiąc temu propozycję powrotu do podziału Krakowa na cztery dzielnice przedstawił Klub Jagielloński (stowarzyszenie i think tank o charakterze konserwatywnym i republikańskim). Za takim rozwiązaniem opowiada się też PiS. Jego politycy forsują jednak pomysł tzw. Ustawy Krakowskiej, która na czele dzielnic postawiłaby burmistrzów, jak w Warszawie.

Pomysł Klubu Jagiellońskiego to powrót do systemu z lat 1973-1990, kiedy Kraków był podzielony na Śródmieście, Krowodrzę, Podgórze i Nową Hutę. „Cztery stare dzielnice wciąż są obecne w krajowej bazie podziału terytorialnego -TERYT, wyznaczają również podział obszarów właściwości czterech krakowskich sądów rejonowych. Podgórze, liczone jako całość Krakowa na południe od Wisły, z ponad ćwierć milionem stałych mieszkańców jest większe od Olsztyna czy Kielc. Czy Podgórze naprawdę nie zasługuje na to, żeby samo zarządzać swoimi przedszkolami i mieszkaniami komunalnymi?” - pisze Paweł Łapiński na stronie internetowej Klubu Jagiellońskiego.

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec z 18 dzielnicami Krakowa? Pojawiają się konkretne propozycje - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hutas

Bardzo dobry pomysł, najwyższy czas naprawić ten dziwny układ powstały w III RP na bazie zrywania na hura z dziedzictwem PRL, nawet jeśli miało ono sens. 4 dzielnice jako projekt najbardziej radykalny, ale skłaniałbym się do większej ilości. Zdecydowanie warte rozpatrzenia jest połączenie 5 dzielnic nowohuckich, choć tu skorygowałbym granice (NH na wschód od Stella-Sawickiego, do kombinatu włącznie).

T
Taką mam koncepcję

Jak się coś proponuje wypadałoby się chwilę zastanowić. Dlatego najlepszy pomysl to 4 dzielnice. Dalej - Podgórze na 2 wzdłuż Zakpopiańskiej, ew. NHutę na dwie NHuta wieś i NH pod zabudową. (czyli wzdłuż Dłubni)

w
w.k.

...opiera się głównie na założeniu, aby projekt nie był podobny do podziału z lat 70 , który byl spójny .

j
johny

popieram, nareszcie skończy się zmienienie granic w okręgach wyborczych tuż przed wyborami,manipulowanie przy nich i wstawianie swoich "słupów.."

d
dino

świetny pomysł, czas skończyć z dominacją lokalnych baronów-kacyków. I to jeszcze w tej kadencji...

o
observer

Dębniki i Podgórze nie mają ze sobą nic wspólnego. Nawet w historii poza epizodem z PRLu gdy Dębniki były wcielone do dużego wówczas Podgórza. Dębniki wcześniej były częścią Krakowa niż Podgórze. Granicą tych światów był Ludwinów, a raczej nawet Wilga. Tak naprawdę są to dwa odrębne światy i próba ponownego ich połączenia byłaby dużym błędem.

L
Lol

Dokladnie po obu stronach wisly sa 2 inne swiaty. Mieszkam na Krowodrzy na Ruczaju bywam raz do roku. Jeszcze rzadziej bywam na Opolskiej czy Pradniku Bialym. Natomiast korzystam z Blon bywam na Salwatorze nad Wisla. Jezdze rowerem Mlynowka az do Mydlnik. Naturalne interesy zyciowe mieszkajac na Kijowskiej mam nie na Opolskiej a wzdluz Krolewskiej i Podchorazych czy Piastowskiej. Dzielnica Zachodnia to powinna byc obecna Krowodrza i Bronowice oraz Zawierzyniec. Od Wisly po linie E30. Polnocno-Zachodnia to powinno byc to co na polnoc od linii E30 i az do Opolskiej, dzielnica Poludniowo zachodnia to to co jest miedzy Wisla a Zakopianka. Dzielnica Poludniowa to to co miedzy Zakopianka a Wielicka. Dzielnica Poludniowy Wschod. Miedzy Wielicka a Wisla na wschodie. Wschod to to co miedzy Wisla a Oswiecenia. Polnocny Wschod szeroko pojete obszary Bienczyc i Mistrzejowic. Polnoc to Pradnik Czerwony Olsza i czesc Mistrzejowic. Natomist srodmiescie to obszar w srodku centralny od Grzegorzek po ATW i od Wisly po 29 listopada. Tyle ze radni nas podziela tak ze tylko kazdy bedIe wkurzony.

H
Heh

Totalnie nie naturalny sposob podzialu. Bronowice Kliny i Borek Falecki? A co te dzielnice maja ze soba wspolnego? Albo Krowodrza Krowodrza Gorka oraz Pradnik Bialy i okolice Zielonek. Sorry ale nie wiem kto to malowa.

Dla mnie naturalnym przebiegiem podzialu na dzielnice jest Wisla i linie kolejowe. Przykladowo Dzielnica moglaby obejmowac Zwierzyniec Salwator Krowodrze i Bronowice od Wisly do linie Kolejowej. Kolejna dzielnica to terany od Azorow przez Pradniki Biale, Bronowice Wielkie i Krowodrze Gorke do Opolskiej. Oddzielna dzielnica to tez Ruczaj i Borak Falecki i Podwawelskie Stare Debniki.
Przy czym uzywanie starych nazw dzielnic jest bez sensu. Nalezaloby nadac tam albo numerki albo nazwy typu dzielnica Zachodnia, Polnocno-Zachodnia Polnocna, Polnocno-Wschodnia, Wschodnia, Poludniowo-Wschodnia, oraz Centrum. Lacznie wyjdzie 9 dzielnic dla kazdego kierunku N E S W i kombinacji NE NW SE SW oraz Centrum

b
bu

W nowej dzielnicy 3 Wisła nie przeszkadza więzi sąsiedzkiej?

O
Observer

To oddalenie samorządu od ludzi. Można przemyśleć zmniejszenie liczby radnych dzielnicowych lub korektę granic. Wszak nastąpiło przemieszczenie mieszkańców między dzielnicami. Tak samo raczej bym podzielił miasto na dzielnice wewnętrzne i zewnętrzne. One mają inny chatskter. Ale nie tworxylbym zbyt duzych dzielnic. Bo tym bardziej oddalimy samorząd od ludzi. No i najważniejsze jesli dzielnice zyskają zbyt duże kompetenbje to osłabimy spójność miasta.

G
Gość

obecnie mieszkańcy dzielnic są rozgoryczeni . dzielnice Krakowa (te dyskryminowane) wyglądają jak 3-ci świat (np. takie obecne "podgórze duchackie") podczas gdy inne dzielnice które mają przebicie w Radzie Miasta (np Nowa Huta) zgarniają całą pulę pod siebie (patrz: programy"Nowa Huta dziś" lub "70-lecie Nowej Huty")

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3