Kontry wysokiej klasy

PIET
Zbigniew Kordela, trener Okocimskiego: - Po środowym, zupełnie dobrym występie w finale Pucharu Polski na szczeblu okręgu dzisiaj znowu zespół zawiódł na całej linii. Gra w środy i soboty, przez dwa tygodnie widać wyraźnie nie służy moim zawodnikom, dzisiaj byli bowiem tłem dla drużyny Wolanii, która nie jest przecież jakimś wielkim piłkarskim zespołem. W drugiej połowie graliśmy wprawdzie z czterema juniorami w składzie, ale nie jest to żadne usprawiedliwienie naszej słabej postawy w obronie i pomocy. Przykro mi o tym mówić, ale Wolania chwilami robiła na boisku co chciała. Niedopuszczalnym jest bowiem by jeden osamotniony zawodnik wygrywał piłkę głową i strzelał nam, bez jakiejkolwiek naszej interwencji, do pustej bramki. W końcówce, gdy rywale opadli już z sił, mogliśmy strzelić jeszcze niejedną bramkę, ale - jak było widać - zawodnikom w takich momentach brakuje także spokoju i wyrachowania. Młodzi gracze wyraźnie nie wytrzymują fizycznie takiej dawki spotkań, jaką mamy w ostatnim czasie, ale niestety ze względu na kontuzje i kary za kartki starszych kolegów muszą grać.

Okocimski Brzesko - Wolania Wola Rzędzińska (2-3)

   Roman Ciochoń, szkoleniowiec Wolanii: - Bardzo baliśmy się meczu z Okocimskim, który było nie było jest znaną piłkarską firmą. Mimo, że ostatnio nie idzie im w lidze, to na własnym boisku zawsze są bardzo groźni, co potwierdzili w pierwszej połowie. Na szczęście moi zawodnicy nie przestraszyli się rywala i zagrali tak jak tego od nich oczekiwałem. Szczególnie było to widać po przerwie, gdy odważniej zaatakowaliśmy bramkę Okocimskiego wysokiej klasy kontrami. Zespół wzniósł się dzisiaj na wyżyny swoich możliwości. Mecz z Okocimskim potwierdził, że możliwości te nie są wcale takie małe, dlatego grzechem byłoby, gdyby taka drużyna spadła z czwartej ligi. Zespół jest bowiem doskonale przygotowany pod względem technicznym i szybkościowym. Największym problemem tej drużyny jest słaba psychika oraz brak rasowego napastnika. Jestem pewny, że gdybyśmy mieli w składzie zawodnika potrafiącego strzelać bramki, to i psychika zespołu byłaby dużo mocniejsza. Na szczęście dzisiaj wykorzystaliśmy niemal wszystkie wypracowane okazje bramkowe i dzięki temu wygraliśmy spotkanie. (PIET)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie