Koronakryzys w Krakowie i Małopolsce: firmy rzuciły się po tarczę

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. Andrzej Banaś / Polska Press
Już blisko 80 tysięcy przedsiębiorców z Małopolski złożyło wniosek do ZUS o pomoc państwa w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. Ponad połowa, bo aż 41,5 tys. z nich, to firmy zarejestrowane w Krakowie. Liczne wnioski napływały - i były przez krakowski ZUS rejestrowane - nawet w Wielkanoc! To pokazuje skalę problemów trapiących firmy oraz poziom desperacji ich właścicieli.

FLESZ - Rząd będzie powoli odmrażać gospodarkę

Na koniec 2019 r. w Krakowie zarejestrowanych było w sumie 146 tys. firm. Szacuje się, że aktywnych było niespełna 120 tys. z nich. Pod koniec marca w związku z epidemią działalność zawiesiło kilka tysięcy. Zatem pomocy już dziś potrzebuje ponad jedna trzecia aktywnych przedsiębiorstw.

Anna Szaniawska, rzeczniczka małopolskiego ZUS, której staraniom zawdzięczamy dostęp do szczegółowych danych z Krakowa, zastrzega, że owe 41,5 tys. wniosków zarejestrowanych przez miejscowy oddział Zakładu do 16 kwietnia, to z pewnością liczba niepełna.

– Część przedsiębiorców składa dokumenty w formie papierowej. One są poddawane m.in. trzydniowej kwarantannie, więc ich sprawdzanie i przetwarzanie jest utrudnione. W efekcie wnioski takie ujmujemy w naszych rejestrach z pewnym opóźnieniem – wyjaśnia.

Z udostępnionych nam statystyk wynika, że już pierwszego dnia obowiązywania tarczy antykryzysowej, czyli 1 kwietnia, wnioski o wsparcie złożyło ponad 2 tys. przedsiębiorców. Drugiego dnia wniosków było już grubo ponad 3,3 tys., a trzeciego ponad 4,6 tys. Rekord padł w środę 8 kwietnia: krakowski ZUS zarejestrował wtedy prawie 4,9 tys. nowych wniosków.

Dramatyczne skutki ograniczeń: wnioski napływały nawet w Wielkanoc!

Pierwszy raz w historii zdarzyło się, że ZUS przyjmował wnioski również podczas świąt: w Wielką Sobotę prawie 500, w Niedzielę Wielkanocną 250, zaś w Poniedziałek Wielkanocny 616. W poświąteczny wtorek liczba ta skoczyła do prawie 1,8 tys. i znowu rośnie.

Około 90 procent przedsiębiorców w Krakowie i 80 proc. w pozostałej części Małopolski składa wnioski przez internet – korzystając z Portalu Usług Elektronicznych. Pozostali robią to poprzez sale obsługi klienta (co jest dziś mocno utrudnione) lub Pocztę Polską. ZUS gorąco poleca PUE - wnioski składane tą drogą rozpatrywane są niemal automatycznie, co radykalnie przyspiesza wydanie decyzji.

Trzy czwarte wniosków dotyczy zwolnienia z opłacania obowiązkowych składek ZUS, ponad jedna piąta - świadczeń postojowych (2 tys. zł) dla przedsiębiorców. Niespełna 3 proc. wnioskujących chce otrzymać postojowe dla zatrudnionych na zleceniach i umowach o dzieło. O odroczenie płatności lub rozłożenie ich na raty wystąpiło ponad 3 proc. przedsiębiorców i ich liczba rośnie. - Ulga dotyczy wszystkich płatników składek: nie ma znaczenia wielkość firmy i data jej założenia – wyjaśnia Anna Szaniawska.

Małopolska w awangardzie: rekordowo dużo wniosków

W środę 15 kwietnia ZUS zaczął wypłacać pierwsze świadczenia postojowe. W kraju pieniądze trafiły na konta 86,2 tys. przedsiębiorców. Wśród 8,5 tys. beneficjantów z Małopolski aż 4,9 tys. stanowią firmy krakowskie. Kraków należy do trzech miast w Polsce, w których ogólna kwota przeznaczona przez państwo na świadczenia postojowe jest najwyższa.
Małopolscy przedsiębiorcy generalnie wyróżniają się na tle reszty Polski: co jedenasty z 880 tys. wniosków, jakie wpłynęły dotąd do ZUS w całym kraju, pochodzi właśnie z naszego regionu.

Oddział ZUS w Nowym Sączu otrzymał do piątku rano 16,1 tys. wniosków (w tym ponad 11 tys. o zwolnienie ze składek i 4,3 tys. o postojowe dla przedsiębiorców), oddział w Chrzanowie – 11,9 tys. wniosków (odpowiednio: 9,3 i ponad 2 tys.), zaś oddział w Tarnowie – blisko 9,5 tys. wniosków (odpowiednio 7,3 i 1,7 tys.).

W pierwszej kolejności o pomoc wystąpiły firmy, które utraciły klientów i przychody w połowie marca, czyli w chwili wprowadzenia przez rząd pierwszych zakazów i nakazów w ramach walki z epidemią; to przedstawiciele „zamrożonych branż”, jak turystyczna, eventowa, przewozowa, hotelarska czy gastronomiczna, a także kupcy sprzedający odzież, obuwie oraz meble w centrach handlowych.

Silnie reprezentowany wśród wnioskodawców jest także sektor popularnych usług (fryzjerzy, kosmetyczki) oraz niektórych usług medycznych (np. fizjoterapeuci). Wsparcia wymaga większość handlu – poza spożywczym i chemii gospodarczej (zamknięcie salonów z meblami pogrążyło cały przemysł meblowy, drzewny oraz licznych w Małopolsce dostawców i poddostawców m.in. z Kalwarii Zebrzydowskiej).

Koronakryzys narasta: wniosków będzie dużo więcej

ZUS spodziewa się dalszego napływu wniosków, bo sytuacja wielu firm pogarsza się w kwietniu. Wnioski składają m.in. przedstawiciele sektora produkcyjnego. W Małopolsce stoi m.in. niemal cały przemysł motoryzacyjny, co uderza w licznych kooperantów. Z powodu restrykcji (mandaty!) pozbawione przychodów zostały też myjnie samochodowe – więc wnioskują o pomoc.

Liczba wnioskodawców z pewnością ponownie zwiększy się po wejściu w życie drugiej tarczy antykryzysowej. Rozszerzy ona krąg uprawnionych do uzyskania państwowego wsparcia. O częściowe zwolnienie z ZUS będą mogły wystąpić firmy małe, zatrudniające do 49 osób, a nie tylko niektóre mikroprzedsiębiorstwa, jak teraz. Zniknie także kontrowersyjny – bardzo niski - próg przychodowy, a liczyć ma się wyłącznie to, czy przedsiębiorca doznał spadku przychodów w związku z koronawirusem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie