Koronakryzys w Małopolsce: część firm zwalnia, ale większość chce utrzymać miejsca pracy. Pośredniaki zasypane wnioskami i pytaniami

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Andrzej Banas / Polska Press
W pierwszych dniach kwietnia zamiar grupowego zwolnienia 255 osób zgłosiły Grodzkiemu Urzędowi Pracy w Krakowie dwie firmy. Aż 155 z około 200 pracowników musi odprawić znana w branży przemysłowej firma instalacyjna, kolejnych 90 – duża krakowska hurtownia spożywcza. W pozostałych urzędach w Małopolsce grupowych zwolnień związanych z koronawirusem na razie nie ma, choć są już ich zapowiedzi. Nie wzrosła też na razie liczba nowo rejestrowanych bezrobotnych. Szefowie pośredniaków obawiają się, że to klasyczna cisza przed burzą. Z drugiej strony mówią: pracodawcy, którzy jeszcze niedawno musieli zabiegać o każdego pracownika, nie chcę zwalniać ludzi tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Wiele zależy jednak od skali wsparcia państwa.

FLESZ - Firmy w tarapatach z powodu epidemii. Nadchodzi fala zwolnień

Jak informowaliśmy we wtorek, przed końcem marca zamiar grupowego zwolnienia 611 pracowników zgłosiło krakowskiemu pośredniakowi osiem firm, w tym dwie wielkie sieci handlowe, dwie średnie spółki hotelarskie oraz cztery małe firmy z różnych branż. Kolejne 1400 etatów (ale wciąż nie wiadomo, ile w samym Krakowie) zredukować chcą cztery duże spółki (w tym dwie handlowe) z siedzibą w Warszawie. Teraz do tego grona dołączyło kolejnych dwóch średnich pracodawców.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Mikro i małe firmy w sektorach najsilniej dotkniętych rządowymi restrykcjami mającymi na celu powstrzymanie koronawirusa - jak turystyka, hotelarstwo, organizacja imprez oraz gastronomia - przed końcem marca masowo rezygnowały z usług osób zatrudnionych dotąd na zleceniach lub umowach o dzieło, a także nie przedłużało umów czasowych. Dochód straciło kilkadziesiąt tysięcy krakowskich rodzin.

Stało się tak, bo najbardziej potrzebujący mikroprzedsiębiorcy musieli zbyt długo czekać na obiecaną przez rząd pomoc i najzwyczajniej nie mają już pieniędzy na kontynuację działalności.

Cisza przed burzą

We wszystkich małopolskich urzędach liczba zarejestrowanych bezrobotnych na koniec marca 2020 r. była niższa niż na koniec marca 2019. W Krakowie na koniec lutego 2020 zarejestrowanych było 10,3 tys. osób, a na koniec marca o prawie 300 mniej. W Tarnowie populacja bezrobotnych zmniejszyła się w marcu z 7063 do 6779.

Również przyrost liczby nowych bezrobotnych nie był w Małopolsce tak duży jak przed rokiem - mimo że już 13. marca zaczęły się poważne ograniczenia w funkcjonowaniu wielu firm. W Nowym Sączu przez cały marzec zgłosiło się do PUP 657 osób wobec 730 w marcu 2019. Szefowie pośredniaków zgodnie przewiduję jednak, że jest to klasyczna cisza przed burzą.

– Mamy sygnały z różnych firm, że ograniczają lub wkrótce ograniczą zatrudnienie. Dotyczy to lokali gastronomicznych, biur turystycznych, rachunkowych… Słyszymy też, że część przedsiębiorców dogadało się z pracownikami na czasowe obniżki płac – mówi Teresa Klimek, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nowy Sączu.

Podkreśla, że pracodawcy muszą oficjalnie zgłaszać urzędom jedynie zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych – a takich na razie w większości małopolskich pośredniaków nie ma. Utrudniona jest przy tym rejestracja nowych bezrobotnych, bo – ze względów bezpieczeństwa – urzędy zaprzestały bezpośredniej obsługi obywateli.

- Wnioski można składać elektronicznie, przy pomocy specjalnie przygotowanych formularzy. Serdecznie do tego namawiamy. Starszym, którzy mają problem z komputerami, radzimy, by skorzystali z pomocy młodszych – apeluje Stanisław Dydusiak, dyrektor PUP w Tarnowie. Wyjaśnia, że zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom PUP jest bardzo ważne, bo tak jak lekarze walczą na pierwszej linii o uratowanie naszego zdrowia, tak pośredniaki starają się jak najaktywniej wspierać pracodawców w utrzymaniu jak największej liczby miejsc pracy.

Dla tych, dla których forma elektroniczna jest niedostępna lub zbyt skomplikowana, nie dysponują kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub profilem zaufanym, urząd zorganizował gabinet, w którym można – bez kontaktu z pracownikami – pobrać komplet formularzy. Wypełnione dokumenty można potem wysłać pocztą lub wrzucić do specjalnej skrzynki na ścianie urzędu. Podobne rozwiązanie stosuje się w innych małopolskich urzędach.

- Niezależnie od tego przygotowujemy salę do obsługi zwiększonej liczby bezrobotnych, którzy nie są w stanie zarejestrować się elektronicznie – mówi Stanisław Dydusiak.
Jak słyszymy, w większości powiatowych urzędów nie ma jednak odpowiednich warunków lokalowych, by zorganizować taką rejestrację bezpiecznie. Tymczasem wysyłanie formularzy mejlem lub wrzucanie ich do skrzynki, bez pomocy „żywego urzędnika”, sprawia, że w dokumentach pojawia się mnóstwo błędów oraz braków wymagających poprawienia lub uzupełnienia.

- Z tego powodu faktyczna liczba zarejestrowanych bezrobotnych może być w tej chwili zaniżona – przyznaje nam dyrektor jednego z PUP-ów.

Większą niż w lutym liczbę bezrobotnych odnotował w marcu jedynie urząd w Zakopanem. – Niekoniecznie musi to mieć jednak związek z koronawirusem, bo jak sprawdziłem dane za poprzednie lata, to właściwie zawsze po zimie mamy taki wzrost. To efekt zakończenia okresu ferii, czy szerzej - sezonu zimowego – tłumaczy Andrzej Buńda, szef PUP w stolicy Tatr.

I on spodziewa się jednak, że w kwietniu będzie o wiele gorzej, a to dlatego, że część firm coraz głośniej mówi o zwolnieniach, a zarazem rekordowo dużo przedsiębiorców zawiesza działalność - w skali całego kraju zrobiło to w ostatnich dniach marca aż 58 tys. podmiotów!

Ponadto wielu Polaków wraca na Podhale - ale też np. do Limanowej czy w okolice Dąbrowy Tarnowskiej, Brzeska i Bochni - z wieloletniej pracy z zagranicy. I zapewne nieprędko do niej wróci. Sytuację na rynku pracy może natomiast łagodzić fakt, że kilkadziesiąt tysięcy etatów w Krakowie i Małopolsce obsadzali dotąd cudzoziemcy, głównie Ukraińcy, a ostatnio także Białorusini – których znaczna część wyjechała z Polski. Prawdopodobnie i oni pojawią się niebawem e rejestrach bezrobotnych – ale nie u nas, lecz w krajach macierzystych…

Pomoc potrzebna na wczoraj

Szefowie małopolskich pośredniaków podkreślają, że urzędy zostały zasypane pytaniami ze strony mikro (do 9 pracowników), małych (10-49 pracowników) i średnich (50-249 pracowników) firm. Najbardziej gorące brzmi: jak uzyskać dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników i do składek ZUS.

- Widzimy, że wszystkim pracodawcom bardzo mocno zależy na utrzymaniu zatrudnienia. Wiadomo przy tym, że niektóre branże, jak turystyczna, od trzech tygodni stoją i nie mają żadnych przychodów, więc dla nich wsparcie jest niezbędne – i pilne. Po uchwaleniu przez Sejm tarczy antykryzysowej czekaliśmy na instrukcje oraz wzory wniosków i umów od resortu pracy i w piątek po południu one zaczęły spływać, więc od poniedziałku powinniśmy z kopyta ruszyć także z tymi formami pomocy – zapowiada Andrzej Buńda, szef PUP w Zakopanem.

Wcześniej, bo już 1 kwietnia, małopolskie pośredniaki uruchomiły nabór do pierwszej formy wsparcia w ramach tarczy, czyli pożyczki do 5 tys. zł dla mikroprzedsiębiorców (zatrudniających do 9 osób). Zainteresowanie jest bardzo duże: tylko w pierwszych godzinach obowiązywania tych przepisów do każdego z urzędów wpłynęło po kilkadziesiąt wniosków.

- Taka pożyczka może zostać całkowicie umorzona, jeśli przedsiębiorca utrzyma stan zatrudnienia z końca lutego 2020 r. przez kolejne trzy miesiące od uzyskania wsparcia – wyjaśnia dyrektor Teresa Klimek z PUP w Nowym Sączu. Apeluje przy tym do przedsiębiorców, by składali wnioski we właściwym urzędzie, czyli w powiecie, w którym mają zarejestrowaną działalność. W przeciwnym razie nie dostaną wsparcia lub ich droga do pomocy mocno się wydłuży.

Przypomnijmy, że od 1 kwietnia przedsiębiorcy mogą wnioskować do Wojewódzkiego Urzędu Pracy o dofinansowanie wynagrodzeń pracowników w związku z kryzysem wywołanym przez rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa. Pieniądze pochodzą z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Wypłaty świadczeń będą możliwe do końca 2020 roku. Szacuje się, że w Małopolsce o tego typu wsparcie może zawnioskować ok. 63 tys. pracodawców dla ok. 350 tys. pracowników.

Pracodawcy mogą skorzystać z dwóch form pomocy:
1. Dofinansowania wynagrodzeń pracowników w przypadku spadku obrotów:

  • nie mniej niż o 15 proc. w ciągu dowolnych 2 kolejnych miesięcy od stycznia 2020 roku w stosunku do łącznych obrotów z analogicznych 2 miesięcy roku ubiegłego lub nie mniej niż o 25 proc. od stycznia 2020 roku w porównaniu do miesiąca poprzedniego.
  • Pracodawca może wówczas otrzymać wsparcie przez kolejne 3 miesiące dla każdego pracownika. Będzie ono wynosiło 50 proc. minimalnego wynagrodzenia oraz należne składki na ubezpieczenie społeczne, przysługujące od pracodawcy w wysokości maksymalnej 1 533,09 zł miesięcznie.

2. Sfinansowanie części wynagrodzenia pracowników w wypadku obniżenia wymiaru czasu pracy, przy czym obniżenie wymiaru czasu pracy i wysokości wynagrodzenia może wynieść maksymalnie 20 procent.

Pracodawca ma prawo ubiegać się o zwrot 50 procent obniżonego wynagrodzenia, jednak do wysokości nie większej niż 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia - czyli maksymalnie 2 452,27 zł miesięcznie na każdego pracownika. Wsparcie będzie świadczone przez 3 miesiące, a pracodawca nie będzie mógł zwalniać pracowników przez kolejne 3 miesiące.

Wnioski można składać na dwa sposoby:

  • elektronicznie za pośrednictwem portalu praca.gov.pl, przy czym złożenie wniosku w tej formie wymaga kwalifikowanego podpisu elektronicznego lub podpisu za pomocą Profilu Zaufanego. Link kieruje nas do okna „Wnioski o usługi i świadczenia z urzędu", z którego klikamy dokument „Wniosek o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy" i wypełniamy dokument na stronie
  • papierowo w siedzibie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie lub w innym WUP właściwym dla siedziby pracodawcy.

Z oczywistych względów WUP rekomenduje formę elektroniczną.

Przedsiębiorcy chcący złożyć wniosek w formie papierowej powinni wysłać go pocztą tradycyjną na adres:
Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie, plac Na Stawach 1, 30-107 Kraków
Pod adresem:https://wupkrakow.praca.gov.pl/-/11918632-dofinansowanie-wynagrodzen-dla-pracownikow. można znaleźć odpowiednie formularze wniosków oraz instrukcje do ściągnięcia.

O szczegóły związane z ochroną miejsc pracy w ramach tarczy antykryzysowej można pytać w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Krakowie pod nr tel. 12 61 98 576 lub 12 61 98 578 oraz pisząc na adres e-mail: infotarcza@wupkrakow.praca.gov.pl.

Kraków na koniec lutego 2020:

  • ludność (stan na 30 VI 2019) - 774,8 tys.
  • bezrobotni zarejestrowani - 10,3 tys. ; na koniec marca 2020 r. - 10 tys.
  • stopa bezrobocia - 2,1%
  • przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw - 6188,29 zł
  • przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw - 226,4 tys.
  • mieszkania oddane do użytkowania (styczeń - luty) - 3139
  • podmioty gospodarki narodowej - 148 138

Małopolska na koniec lutego 2020:

  • ludność (stan na 30 VI 2019) - 3 404,9 tys.
  • bezrobotni zarejestrowani - 66,9 tys.; na koniec marca 2020 r. – bez zmian;
  • stopa bezrobocia - 4,4%
  • przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw - 5 308,73 zł
  • przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw - 530,2 tys.
  • mieszkania oddane do użytkowania (styczeń - luty) - 4462
  • podmioty gospodarki narodowej - 412 227

Koronawirus: aktualizowany raport

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Uważam, że zwalniać powinny korporacje (biurowce), gdyż z takiej "pracy" nie ma pożytku. To są darmozjady. Czas zlikwidować te korporacje a biurowce po nich wyburzyć.

Dodaj ogłoszenie