Koronawirus a zakupy. Seniorzy robią wycieczki do sklepów, bo nie wytrzymują w domach

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
O tym, jak robimy dziś zakupy, kto spaceruje po sklepach oraz o niedostępnej mące i drożdżach mówi Joanna Orszulak, pracownik sieci Lewiatan w Krakowie.

FLESZ - Od 1 kwietnia do sklepu wejdziesz tylko w rękawiczkach

- Jak dziś zachowują się klienci w sklepach – okiem pracownika?

- Ludzie generalnie dostosowują się do ograniczeń, jakie wprowadzamy. Płyny dezynfekujące, rękawiczki – nikt nie ma problemu z tym, żeby ich używać. Choć w jednym z naszych sklepów zdarzyło się, że wystawiony do użytku klientów płyn dezynfekujący po paru godzinach zniknął… Wpuszczamy – zgodnie z przepisami – trzy osoby na jedną kasę, klienci stoją do kas w odpowiednich odległościach.

- Ale już między półkami bywa różnie, nie wszyscy pilnują, żeby zachować odpowiedni dystans.

- I tu z moich obserwacji wynika, że starsze osoby zachowują się dużo gorzej niż młodzież. Starsi wchodzą i nie zwracają uwagi, czy jest odległość zachowana, zdarza się, że trzeba zwracać im uwagę, żeby odsunęli się od kasy. Niektórzy z takich klientów dyskutują, nawet opryskliwie się odzywają, słyszy się od nich, że robią, co im się podoba. Jednak ogólnie naprawdę jesteśmy zadowoleni. Ludzie stoją w kolejce przed sklepem, sami pilnują wchodzenia, gdy ktoś wyjdzie ze środka, nie awanturują się. Mieliśmy tylko jeden taki przypadek, z przerwą techniczną.

Czytaj także

- Jaki?

- Mamy pierwszą zmianę, potem przerwa techniczna, kiedy wszystko jest dezynfekowane, po czym wchodzi druga zmiana. Zostało to wprowadzone, żeby w razie jakiegoś przypadku zakażenia cała załoga sklepu nie była wyeliminowana. I zdarzyło się, że klientka w jednym sklepie rzucała obelgi w kierunku pracowników, krzyczała, jak można było jej zamknąć sklep przed nosem i nie wpuszczać. Nie docierały do niej argumenty, że to dla jej dobra i pracowników. Ale to jedyny taki przypadek.

- W niektórych sklepach klienci zastawali sytuację, kiedy zabrakło rękawiczek jednorazowych. W pierwszych dniach obowiązywania nakazu wchodzenia do sklepów w rękawiczkach niektórzy „zapobiegliwie” zabierali sobie więcej takich jednorazówek, na przyszłość. Czy jest obawa, że rękawiczek może zabraknąć?

- Mamy przy wejściu i rękawiczki, i płyn dezynfekujący, nie brakuje tego w większości naszych sklepów, ale są informacje, że rękawiczek już brakuje u dostawców. Dlatego nasze sklepy zaopatrzyły się też w jednorazowe prostokątne woreczki, 30-centymetrowe, w które wchodzi cała dłoń. W tym sklepie, w którym już rękawiczki się skończyły, wystawione są właśnie woreczki i klienci korzystają z tego.

- Czy pracownicy, gdy wprowadzane były różne środki ochrony osobistej, upominali się o coś konkretnego?

- Tak. W jednym sklepie dziewczyny chciały maseczki, więc je zakupiono. Jest teraz obowiązek ich zakładania. W innym sklepie pracownice chciały plastikowe przyłbice, dostały je – ale, szczerze mówiąc, teraz w nich nie chodzą, bo np. mają okulary, albo jest im za ciasno w takiej przyłbicy. Są plastikowe przegrody przy kasach i niektórzy uważają, że to wystarczy.

- Jakich produktów klienci u Państwa nie znajdą, bo ich ciągle brakuje?

- Brakuje mydeł antybakteryjnych, płynów dezynfekujących, nie ma mąki i drożdży. Kasz jest też jak na lekarstwo, jak pojawiają się w hurtowniach, a potem w sklepach, błyskawicznie się rozchodzą. Pozostałe produkty są dostępne (w tym papier toaletowy i ręczniki papierowe). Żele czy płyny dezynfekujące nawet nie są kupowane do sklepów, bo są zbyt wysokie ceny, a ludzie już przyzwyczaili się, że ich nie ma i nawet nie pytają.

- A rękawiczki lateksowe?

- Tak, one też u nas są niedostępne, bo nie mają ich hurtownie, podobno będą mieć dostawy pod koniec kwietnia.

- Większość z nas na zakupy idzie co kilka dni albo raz na tydzień. Słyszy się jednak od ekspedientek, że seniorzy potrafią przyjść codziennie, na przykład po pięć deko szynki.

- Klientów przychodzi zdecydowanie mniej, a zakupy robią dużo większe. A z seniorami faktycznie jest inaczej. Przychodzą rano, mają czas, więc spacerują po sklepie, chodzą od rzeczy do rzeczy i oglądają. Tyle się trąbi, że starsi ludzie powinni zostać w domu i nie robić zakupów – a dzieje się na odwrót, jest w sklepach dużo więcej osób starszych niż młodych, przychodzą częściej. Ostatnio dziewczyny w sklepie spytały starszą osobę: Po co pani przychodzi, przecież nie powinna pani wychodzić z domu, córka może pani zrobić zakupy. Na to usłyszały, że w domu można oszaleć, pani przyznała się też, że córka nie wie o tych wyjściach, a gdyby się dowiedziała, byłaby afera. Starsi ludzie zdają sobie sprawę z tego, że nie powinni wychodzić z domu, ale to jest silniejsze od nich: muszą wyjść, pogadać. Gros jest seniorów, którzy urządzają sobie takie wycieczki, a wracają ramię w ramię z sąsiadką, koleżanką, nie zachowując przy tym wymaganej odległości.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus a zakupy. Seniorzy robią wycieczki do sklepów, bo nie wytrzymują w domach - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wnuczek

a bo maja skleroze, zapominaja co mieli kupic i wracaja i tak w kolo macieju

G
Gość

wnioskuję o zakaz dla staruszków w sklepach w godzinach 15.00 - 17-.00!

G
Gość

Absurdalne jest to, że np. 15, 16, czy 17-latek nie może sam wyjść do sklepu po przysłowiowy chleb, cukier, masło itd., a np. 80-latek nie jest poddany żadnym ograniczeniom. Gdzie tu logika. Tak samo nie ma jakoś obowiązkowego zamknięcia biur.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3