Korytarz dla Rosji

Redakcja
Polska w najnowszych planach strategicznych Rosji jest na bardzo dalekim, bo na 41. miejscu! Tak wynika z tajnego rosyjskiego dokumentu, którego treść udało się poznać polskim dyplomatom w Moskwie.

DYPLOMACJA. Polacy poznali tajny rosyjski dokument

- Aż tak marginalne znaczenie Warszawy w planach Moskwy całkowicie mnie zaskoczyło - mówi jeden z dyplomatów, który zapoznał się z tym dokumentem. - Nie miałem złudzeń, że w polityce rosyjskiej znaczymy sporo, ale nie spodziewałem się, iż aż tak mało - dodaje. Z całą pewnością treść tego tajnego dokumentu znają ludzie, którzy stoją na czele polskiego państwa.

Prof. Andrzej Nowak, znawca Rosji z UJ, też nie krył zaskoczenia, gdy usłyszał o miejscu Polski w rosyjskich planach strategicznych. - Generalnie mam jednak pełną świadomość, że w oczach Rosji reprezentowanej przez premiera Władimira Putina i skupionej wokół niego elity politycznej - w około 70 proc. wywodzącej się ze służb specjalnych Związku Sowieckiego - Polska funkcjonuje niemal wyłącznie jako swego rodzaju korytarz, którym powinny płynąć interesy wiążące Rosję z krajami tzw. prawdziwej Europy - mówi. Według prof. Nowaka, dla obecnej moskiewskiej elity politycznej istnieje prawdziwa Europa, która zaczyna się za granicą zachodnią Polski. To przede wszystkim Niemcy, ale także Francja, Włochy i Wielka Brytania. Te państwa Rosja traktuje poważnie lub względnie poważnie.

Znawca Rosji z UJ przypomina, że znana jest instrukcja dla rosyjskich ambasadorów podpisana przez Putina, gdy ten był prezydentem. Przeczytać w niej można, że Unia Europejska jako całość nie jest dla Rosji żadnym partnerem. Partnerami dla niej są, jak instruował Putin swoich ambasadorów, stare stolice imperialne, czyli Berlin, Paryż, Rzym, ewentualnie Londyn i Madryt. - Na tych stolicach lista została zakończona - mówi prof. Andrzej Nowak.

Prof. Adam Rotfeld, były minister spraw zagranicznych, obecnie współprzewodniczący Grupy ds. Trudnych, nie kryje, że z Rosją rozmawia się niełatwo. Uważa jednak, że ostatnio w Rosji toruje sobie drogę świadomość, iż Polska jest krajem całkowicie niezależnym, z którym należy układać stosunki po partnersku. Jednocześnie prof. Rotfeld podkreśla, że Moskwa stara się wygrać jak najwięcej, co widać najmocniej w relacjach handlowych z Polską, np. przy umowach działa to, że państwa zachodnie mają o Rosji znikomą wiedzę. - Niestety, z ich strony ignorancja jest wszechobecna i jest to też nasz problem - mówi prof. Adam Rotfeld.

Prof. Józef Smaga, przewodniczący Komisji Wschodnioeuropejskiej PAU, wykładowca w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, przypomina, że dla Rosji III RP była przed długi okres tzw. bliską zagranicą, co stanowiło kontynuację myślenia z okresu ZSRR, gdy Rosjanie mówili: "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica". Teraz bardzo powoli, ale jednak zmieniają swój stosunek do Polski. Dochodzi do nich, że Polska, jako członek NATO i Unii Europejskiej, jest już innym państwem, sporo silniejszym. Prof. Smaga twierdzi, że nie zrozumiemy Rosjan, jeśli nie pojmiemy, iż mają mentalność wielkiego narodu, który wielkość zawdzięcza nie tylko zwycięstwom militarnym i dyplomatycznym, ale też skali cierpień. - Są przekonani, że żaden naród nie doznał tylu krzywd i strat, co oni. To niewiarygodne, ale Rosjanie są dumni z tego, iż w czasie II wojny światowej stracili co najmniej 23 miliony obywateli. Śmierć tylu ludzi powinna być dla nich haniebną kartą, a jest powodem do chełpienia się do dzisiaj.
Prof. Richard Pipes, doradca prezydenta Ronalda Reagana ds. Europy Wschodniej, uważa, że Rosja kieruje się teraz na zbliżenie z Europą, co wynika z potężnego strachu przed Chinami. - Rosjanie potrzebują jakichś sojuszników, więc Unia Europejska jest dla nich ważna. A Polska jest dobrą bramą do Europy - twierdzi prof. Pipes. Jednocześnie mówi on: - Rosja patrzy na Polskę z pogardą. Dla niej jesteśmy małym krajem, który zdradził Słowian i słowiańszczyznę. Rosja ma za złe Polsce, że jest krajem katolickim. Dla Rosjan prawdziwi Słowianie powinni być prawosławni. O tym problemie bardzo mało się mówi, ale tkwi on niczym kolec w głowach wielu Rosjan.

Jednocześnie znawcy Rosji, w tym profesorowie Nowak i Smaga, podkreślają, że tzw. zwykli Rosjanie jako ludzie są na ogół do Polaków nastawieni przyjaźnie lub życzliwie.

Włodzimierz Knap

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie