Kosztowny błąd Obieraka

Redakcja
Szreniawa Nowy Wiśnicz - Poprad Muszyna 0-1 (0-1)

0-1 Łukasik 45+1 karny.

Sędziował Tomasz Pilarski (Tarnów). Żółte kartki: Obierak, Pasionek, Faryński - M. Plata, R. Plata, Saratowicz, Peciak, Damasiewicz. Widzów 200.

Szreniawa: Turbasa - Czajka, Obierak (46 Garzeł), Pasionek, Tarasek - Suchan (55 Faryński), Dziadzio, Pietras, Basta (69 Wardęga) - Kiwacki (60 Stokłosa), Cempa.

Poprad: D. Bomba - Merklinger, Polański, Peciak, Saratowicz - T. Bomba, Łukasik, Damasiewicz, M. Plata (90+3 Szajnicki) - Trybulec (86 R. Plata), Zachariasz (82 Biernacki).

Szreniawa straciła pierwsze punkty na własnym boisku. W pierwszej połowie oba zespoły zagrały asekuracyjnie, nieco więcej z gry mieli wprawdzie gospodarze, ograniczali się jednak tylko do strzałów z dystansu, gdyż bardzo dobrze grający w defensywie muszynianie nie pozwalali im rozwinąć skrzydeł. Strzały zawodników Szreniawy bronił jednak D. Bomba lub piłka szybowała po nich obok bramki. Przyjezdni nie kwapili się za bardzo do atakowania bramki rywali i pierwszy strzał oddali dopiero w 27 min.

Gdy wydawało się, że oba zespoły zejdą na przerwę przy wyniku bezbramkowym nastąpiło coś, czego nikt się nie spodziewał. Obierak popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy i w środku pola przejęli ją goście. Łukasik próbował zaskoczyć Turbasę mocnym strzałem, piłka po drodze trafiła jednak w rękę stojącego na polu karnym Pasionka i sędzia wskazał na "wapno". Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Łukasik.

W drugiej odsłonie inicjatywę cały czas posiadali wiśniczanie. Bliscy szczęścia byli w 68 min Pasionek i w 63 min Cempa, ale znakomitymi interwencjami popisywał się D. Bomba. Bramkarz Popradu kapitalną zaimponował też w przedłużonym czasie gry, gdy po strzale Faryńskiego piłkę zmierzającą w "okienko" wybił na rzut rożny. Goście w drugiej połowie tylko raz zagrozili bramce Szreniawy. Było to w 75 min, gdy piłka po strzale Damasiewicza poszybowała nad poprzeczką. Później skutecznie się już bronili. (PIET)

Zdaniem trenerów

Dariusz Siekliński, Szreniawa:

- Negatywnym bohaterem meczu był sędzia z Tarnowa, który nie reagował na momentami bardzo ordynarne faule muszynian. Podyktował rzut karny dla Popradu za rzekome zagranie piłki ręką przez naszego obrońcę. Niestety, podobnych zagrań po drugiej stronie boiska nie widział lub nie chciał widzieć. Chciałbym wierzyć, że arbiter miał po prostu słabszy dzień.

Tomasz Szczepański, Poprad:

- Cieszę się, że udało się nam przedłużyć dobrą passę trwającą już od sześciu meczów. Ciężka praca, jaką wykonujemy na treningach, wreszcie zaczyna procentować. Zagraliśmy wysokim pressingiem, który sprawił, że rywalom trudno było się przedostać pod naszą bramkę i właśnie taka taktyka okazała się kluczem do zwycięstwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie